Zwolnienie ze zdrowia?
Wraz z rozpoczęciem roku szkolnego prawdziwą ofensywę medialną dotyczącą zajęć wychowania fizycznego w szkołach przeprowadziła pani minister Joanna Mucha i jej Ministerstwo Sportu i Turystyki. 3 września rozpoczęła się kampania „Ruch to prawo naszych dzieci” mająca zachęcić dzieci do uczestniczenia w zajęciach ruchowych, a w której skład wchodzą programy „Mały Mistrz” przeznaczony dla klas 1-3, „Multisport” dla klas 4-6 i „Umiem pływać” dla klas trzecich. Według planów, programy te mają objąć swoim zasięgiem nawet 30 – 40% populacji, a ich najważniejszym elementem mają być bezpłatne (czy to nie dziwne?) pozalekcyjne zajęcia sportowe.
Wreszcie, zaprezentowana na konferencji prasowej w dniu 6 września, najbardziej nagłośniona medialnie akcja „Stop zwolnieniom z WF-u”. Kampania ta ma walczyć z plagą zwolnień z wychowania fizycznego, które są jedną z przyczyn coraz gorszej sprawności fizycznej polskich dzieci. A że jest to istotna przyczyna świadczą liczby. Zwolnienia z wychowania fizycznego przedstawia 19% uczniów szkół podstawowych, 24% uczniów gimnazjów i aż 36% uczniów szkół ponadgimnazjalnych! Z tego większość to dziewczęta.
I na tej trzeciej kampanii MSiT chciałbym się tutaj skupić. Bo o ile poprzednie, szczególnie pierwsza (jeżeli oczywiście nie zabraknie pieniędzy i chęci), mają szanse na powodzenie, to uważam że sama akcja propagandowa, bez jakichś zmian formalnoprawnych dotyczących zasad zwalniania z lekcji WF-u, szans nie ma praktycznie żadnych. Oczywiście oprócz polepszenia mocno nadszarpniętego wizerunku pani minister Muchy. A 22 miliony złotych wydane na akcję promocyjną będą tak samo przez ministerstwo stracone, jak prawie 5 milionów na koncert Madonny...
Oczywiście nie znaczy to, że jestem zwolennikiem niepotrzebnego, a często nawet szkodliwego zwalniania uczniów z ćwiczeń. Fakty są alarmujące:
- Polskie dzieci tyją najszybciej w Europie (i są w czołówce światowej).
- Aktywność fizyczna naszych dzieci w ciągu ostatnich 20 lat wyraźnie spadła.
- Sprawność fizyczna polskich dzieci w ciągu ostatnich 30 lat dramatycznie się pogorszyła.
- Polskie dzieci są mniej aktywne niż dzieci z innych europejskich krajów.
A na poparcie tego liczby:
- Według Światowej Organizacji Zdrowia blisko 30% 11-latków w naszym kraju ma nadwagę.
- 50 do 60% dzieci w Polsce ma wady postawy.
- 18% młodzieży w wieku 18 lat skarży się na bóle pleców i stawów.
Jest więc czym się martwić. Brak ruchu (przesiadywanie przed telewizorem i komputerem, ale także lekcje w szkole i później odrabianie zadań domowych), do tego dochodzi złe odżywianie i pojawiają się kłopoty ze zdrowiem. A zaczyna się od zwolnienia z WF-u... Jednak moim zdaniem, żadna akcja propagandowa nie będzie tu zbyt skuteczna. Oczywiście, to że coraz więcej rodziców zwalnia swoje dzieci z lekcji wychowania fizycznego jest złe. To że lekarze bez żadnej uzasadnionej potrzeby wystawiają zwolnienia lekarskie (często nawet tzw. „lewe”), jest złe. Ale czy zaradzi temu kampania medialna, nawet poparta przez wybitnych polskich sportowców? Przepraszam, ale wątpię. Uczniowie, dla których ci mistrzowie są autorytetami, zwolnień nie przynoszą. A ci, do których ta akcja się odnosi, albo w ogóle nie zwrócą na nią uwagi, albo ją zlekceważą. Nie wierzę, żeby dziewczyna która „załatwiła” sobie zwolnienie lekarskie na cały rok, bo na WF-ie makijaż może jej się rozmazać, nagle zaczęła ćwiczyć pod wpływem spotu z nawet najwybitniejszą sportsmenką... Jest to oczywiście przykład skrajny, bo powody takiego „załatwiania” zwolnień są różne – często np. winę ponoszą "źli" nauczyciele, ale to już inny temat.
Osobiście nie wierzę w powodzenie tej kampanii medialnej, mimo iż chciałbym, by okazała się jednak skuteczna. Moim zdaniem, jedynym, choć przyznam że drastycznym sposobem na rozwiązanie problemu plagi zwolnień z lekcji WF-u jest tylko i wyłącznie zlikwidowanie tych zwolnień. Wiadomo przecież, że nawet dzieci chore na poważne choroby, takie jak cukrzyca, astma czy padaczka, mogą, a nawet powinny ćwiczyć. Aktywność fizyczna jest przecież jednym z elementów leczenia! Uczeń chory, zamiast zwolnienia powinien otrzymywać od lekarza szczegółowe instrukcje co do ćwiczeń. Zwolnienia całkowite powinny być wydawane w naprawdę wyjątkowych wypadkach i tylko na ściśle określony czas. Oczywiście również z zaleceniem odpowiednich ćwiczeń. Ja innego rozwiązania tej sprawy nie widzę.
Warszawska Liga Debatancka dla Szkół Podstawowych - trwa przyjmowanie zgłoszeń do kolejnej edycji
Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022
Trwa II. edycja konkursu "Pasjonująca lekcja religii"
Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022
Redakcja portalu 23 Sierpień 2021
Redakcja portalu 12 Sierpień 2021
RPO krytycznie o rządowym projekcie odpowiedzialności karnej dyrektorów szkół i placówek dla dzieci
Redakcja portalu 12 Sierpień 2021
Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana
~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21
Ku reformie szkół średnich - część I
~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18
"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"
~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15
"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"
~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14