Wakacyjna otwartość na nowe
Uważaj na swoje myśli, stają się słowami... Uważaj na swoje słowa, stają się czynami... Uważaj na swoje czyny, stają się nawykami... Uważaj na swoje nawyki, stają się charakterem... Uważaj na swój charakter, on staje się Twoim losem.
/LaoTse/
Świat wydaje się nie do zmiany. Trochę to irytuje, bo przecież chcielibyśmy, żeby było lepiej. Z drugiej strony, tak jak jest, wynika przecież z jakiejś wiedzy, naszych głębokich niekiedy przemyśleń, trudnych, ale prawdziwych doświadczeń. W końcu, kto nas przekona, że w sytuacji, która się od lat powtarza, mżona coś zmienić. "Zawsze tak było", "Z nim/nimi jest/było tak zawsze", "Ten typ tak ma". Proste i oczywiste wytłumaczenia. Jakże często spotykamy się z nimi w szkole. "To taki dom", "Dzieci z tego środowiska…", "Robimy wszystko co można jak najlepiej, ale…". Czy można komukolwiek cokolwiek zarzucić po usłyszeniu takich uzasadnień? Przecież stanowią oczywistą oczywistość, a z faktami się nie dyskutuje.
Strefa komfortu jest koniem trojańskim. Można ją również porównać do nałogu: na początku zawsze daje nam wiele przyjemności, stopniowo jednak - nawet nie wiemy kiedy - przejmuje nad nami kontrolę i zaczyna decydować o naszym życiu, by w efekcie powoli nas niszczyć. Jak to się dzieje? Kiedy robimy tylko to, co znane i w największym stopniu przewidywalne, zaczynamy negować to, co nowe. Często nie dlatego, że nie mamy wiedzy i przygotowania, by podjąć inne działanie, ale dlatego, że bylibyśmy zmuszeni wejść na nieznany nam teren. Nie wykazujemy zainteresowania zmianą. Odrzucamy racjonalną analizę i pomimo racjonalnych argumentów, podejmujemy decyzję o pozostawaniu w swojej sferze bezpieczeństwa. Unikamy nowych celów, a tym bardziej związanych z próbą ich osiągnięcia aktywności. Zadowala nas to, co już mamy. Rezygnujemy z możliwości korzystania z własnego potencjału i pracy nad jego rozwojem. Postępujemy w taki sam sposób od lat, robimy i mówimy to co zwykle, choć - w gruncie rzeczy - gdzieś w głębi myślimy (marzymy) o uzyskaniu bardziej satysfakcjonujących rezultatów. Te jednak pojawiają się coraz rzadziej. Tak jak myśleliśmy "One są coraz gorsze", "Ciągle tylko zmiany i zmiany, nic już nie działa tak jak należy". Przyczyn rozczarowania upatrujemy tylko poza sobą. Znajdujemy się w swoistej pułapce niemożności zmiany. Chcemy się znaleźć w innym miejscu, ale nie zauważamy, że stale poruszamy się po tych samych znanych drogach. Wyjście poza strefę komfortu powoduje dyskomfort. Kiedy jednak pozostajemy w strefie komfortu z czasem również pojawia się nuda, apatia, w końcu wypalenie zawodowe. To najwyższy głos, że czas na zmianę.
By poczuć się lepiej. By popracować nad własnym rozwojem warto przestać robić rzeczy znane i zacząć robić na początku nawet przeciętnie rzeczy nowe, na razie nieznane. Akceptacja zmiany i - być może - doskonałość pojawi się z czasem. Ta rodzi się przez liczbę powtórzeń. To, co wykonywane początkowo na niskim poziomie, z czasem, staje się o prostu dobre. I o dziwo, nasza strefa bezpieczeństwa powiększa się. Tak działa prosta strategia rozwoju. Rozwijamy się.
* * *
| O autorze: | ||
![]() |
Jarosław Kordziński |
|
Warszawska Liga Debatancka dla Szkół Podstawowych - trwa przyjmowanie zgłoszeń do kolejnej edycji
Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022
Trwa II. edycja konkursu "Pasjonująca lekcja religii"
Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022
Redakcja portalu 23 Sierpień 2021
Redakcja portalu 12 Sierpień 2021
RPO krytycznie o rządowym projekcie odpowiedzialności karnej dyrektorów szkół i placówek dla dzieci
Redakcja portalu 12 Sierpień 2021
Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana
~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21
Ku reformie szkół średnich - część I
~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18
"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"
~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15
"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"
~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14
