Tak dalej...
Jestem po lekturze bardzo wartościowej książki „Z nowym myśleniem w nowe tysiąclecie” Edwarda de Bono. Książka nie najnowsza, ale momentami doskonale wpisuje się w dyskurs, jaki część środowiska oświatowego toczy na temat dzisiejszej oświaty. Dyskursu, który w swoim zasadniczym wymiarze dotyczy konieczności niezbędnych zmian - zmian przede wszystkim w polityce oświatowej państwa. No bo wszystko zło, jakie się dzieje w polskiej szkole, to rzecz jasna niewątpliwa wina polskiej administracji oświatowej - najpierw rządowej (od lat nie mieliśmy dobrego ministra edukacji!), a zaraz potem samorządowej (większość gmin chce na szkołach jedynie oszczędzać). Dyskursu, który u samych podstaw myli cel z roszczeniem, poprawę możliwości uczenia z gwarancją bezpieczeństwa, oczekiwaniem zmiany z żądaniem powrotu do tego, co było.
-->
W efekcie celem ma być większe zaangażowanie i motywacja uczniów oraz ich rodziców. Uczniowie powinni zrozumieć, że to od nich przede wszystkim (może nawet jedynie) zależy, co uda im się wynieść ze szkoły. Rodzice powinni starać się pomagać uczącym, egzekwować od swoich dzieci przygotowywanie się do zajęć w szkole, uwiarygodniać większość, a najlepiej wszystkie decyzje nauczycieli, no i ewentualnie znaleźć dla dzieci o mniejszych możliwościach, jakieś dodatkowe zewnętrzne wsparcie typu pomoc starszego rodzeństwa, kolei czy choćby korepetytora. Optymalizacji procesu nauczania przysłużyłyby się bez wątpienia mniej liczebne klasy, stabilizacja zatrudnienia i przede wszystkim brak zmian w zakresie prawa oświatowego (co to za pomysły z tymi SPE, ewaluacją, dodatkowymi darmowymi godzinami, koniecznością samodzielnego wyboru programów nauczania itd.). Zaś optymalną zmianą w polskiej oświacie byłaby likwidacja gimnazjów oraz powrót do starych ośmioklasowych szkół podstawowych i dawnego systemy szkół ponadpodstawowych.
Z tak postawionym zestawem zarzutów i oczekiwań w zasadzie trudno dyskutować. Pomijając ich racjonalność, niewiele im można zarzucić. Oczywiście uczenie byłoby bardziej efektywne, gdyby uczniowie bardziej angażowali się w proces uczenia. I gdyby pracę nauczycieli w kształceniu i egzekwowaniu oczekiwanych zasobów wiedzy czy umiejętności z odpowiednim zaangażowaniem wspierali rodzice. A zwłaszcza gdyby cały system oświaty wspierał nauczycieli, a przede wszystkim nie przeszkadzał bezsensownymi nowymi rozwiązaniami. Można by dyskutować na temat dokonanych zmian strukturalnych, ale skoro już je dokonano i widać, że się w ogóle nie sprawdziły (vide gimnazja czy szkoły zawodowe), to bez względu na koszty należałoby wrócić do tego co było i już. Problem polega na tym, że nie wszystko co brzmi jak oczywista oczywistość, musi być taką w rzeczywistości. Ale ja nie o tym.
Bono napisał: „Szkolnictwo jest niczym piramida. Jego celem jest wychowanie coraz liczniejszej grupy młodych ludzi, którzy pójdą na uniwersytety, by zdobyć umiejętnośc i - w tym przywódcze - potrzebne społeczeństwu. A może zdołalibyśmy odwrócić działanie tego systemu? Być może wszyscy uczniowie powinni przede wszystkim zdobyć „umiejętności życiowe”, takie jak operatywność, podstawy rozumowania, tworzenie wartości itd. Ci bardziej uzdolnieni, o silniejszych inklinacjach akademickich, mogliby później przejść odpowiedni cykl kształcenia, który umożliwiłby im dostanie się na uniwersytet. Ten system można by przyrównać do sytuacji, gdy wszystkich uczy się chodzić, a specjalne szkolenie udostępnia się tym, którzy wykazali zdolność w bieganiu. W obecnym systemie wszystkich uczymy biegać, zaniedbując tych słabszych, którzy nigdy nie osiągną sukcesu”. I Bóg mi świadkiem o tym powinniśmy rozmawiać- zwłaszcza jak to robić bezpośrednio w szkole, a nie o tym, kto jest winny, że dzieciaki zamiast się uczyć wolą nadużywać przemocy i za nic mają swoich nauczycieli (nawiasem mówiąc nie wszystkie i nie wszystkich, co też powinno być pretekstem do myślenia).
Podziel się
Warszawska Liga Debatancka dla Szkół Podstawowych - trwa przyjmowanie zgłoszeń do kolejnej edycji
Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022
Trwa II. edycja konkursu "Pasjonująca lekcja religii"
Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022
Redakcja portalu 23 Sierpień 2021
Redakcja portalu 12 Sierpień 2021
RPO krytycznie o rządowym projekcie odpowiedzialności karnej dyrektorów szkół i placówek dla dzieci
Redakcja portalu 12 Sierpień 2021
Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana
~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21
Ku reformie szkół średnich - część I
~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18
"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"
~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15
"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"
~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14