Imię i nazwisko:
Adres email:

Poleć treść:


Karta Nauczyciela w roli tarczy, czyli najważniejsze wnioski, wypływające z listu prezesa ZNP Sławomira Broniarza do Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego.

Karolina Krzysik, 21 Sierpień 12 Dodaj komentarz Wyślij Drukuj

O czym dyskutują rząd, samorządowcy i związkowcy z ZNP?

Od czasu, gdy końcem kwietnia 2012 roku samorządowi przedstawiciele Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu zaprezentowali założenia, które w ich mniemaniu mają być koniecznymi modyfikacjami w oświacie, nie milkną wieści na temat różnych, często odmiennych stanowisk w sprawie najbardziej newralgicznej dla oświaty – Karty Nauczyciela. Ile stron, tyle głosów w tej sprawie.

Strona samorządowa ubiega się o wprowadzenie możliwości przekazywania szkół i placówek oświatowych innym osobom prawnym lub fizycznym bez względu na liczbę uczniów. Ponadto samorządowcy postulują, by zapisy Karty Nauczyciela obowiązywały tylko tzw. nauczycieli "tablicowych", a także, by zwiększyć pensum dydaktyczne, czyli podwyższyć obowiązkową liczbą godzin lekcji prowadzonych przez nauczycieli.

Rozmowy trwają, lecz nie są łatwe. W lipcu w Ministerstwie Edukacji Narodowej miało miejsce spotkanie, w którym uczestniczyli przedstawiciele rządu, związkowcy ze Związku Nauczycielstwa Polskiego oraz reprezentanci samorządów. Tematem spotkania były ewentualne zmiany w Karcie Nauczyciela. Spotkanie to nie przyniosło żadnych rozstrzygających efektów. Następne spotkanie odbyło się na początku sierpnia. Podczas niego rozmawiano o zasadach udzielania nauczycielom rocznych urlopów płatnych dla poratowania zdrowia, zgodnie z opinią samorządów bardzo obciążających budżet, jednak i ono nie zakończyło się wiążącymi ustaleniami.

Szesnastego sierpnia głos w sprawie zmian w Karcie Nauczyciela zabrał prezes ZNP Sławomir Broniarz, który napisał list otwarty do Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. Warto się z nim zapoznać, bowiem stanowi on podsumowanie głównych poglądów ZNP na planowane zmiany w Karcie Nauczyciela oraz jest swoistą polemiką z zarzutami, jakie samorządowcy i opinia publiczna kierują pod adresem Karty Nauczyciela.


Czy rząd faworyzuje samorządy kosztem nauczycieli?

W liście tym prezes ZNP zauważa, że w publicznej dyskusji na temat Karty Nauczyciela, można zauważyć wyraźne faworyzowanie strony samorządowej. W argumentach, jakie są używane podczas rozmów o tej ustawie, często widoczne jest akcentowanie względów finansowych i oszczędnościowych związanych z funkcjonowaniem Karty Nauczyciela. Ujmowanie kwestii Karty Nauczyciela głównie z perspektywy finansowej stanowi przykład przedkładania interesów samorządów nad interes nauczycieli.


Karta Nauczyciela jako kozioł ofiarny

W opinii Sławomira Broniarza Karta Nauczyciela występuje jako swoisty kozioł ofiarny – zrzuca się na tę ustawę winę za wszelkie niepowodzenia społeczno–gospodarcze. Nieco ironicznie, ale i bardzo trafnie prezes ZNP podsumowuje dotychczasowe zarzuty, wysuwane pod adresem Karty Nauczyciela, pisząc w liście:  „Niestety, nie brakuje  także bardziej kategorycznych opinii, wedle których Karta jest odpowiedzialna za skromne sukcesy naszych sportowców i piłkarzy, za brak powszechnego systemu opieki nad dziećmi do lat trzech, za niewystarczającą ilość nowych miejsc w przedszkolach, za planowane przez miasta podwyżki podatków od nieruchomości, czynszów, biletów komunikacji miejskiej, opłat za posiadanie psa… A nawet więcej, ponoć właśnie ta ustawa ogranicza rozwój gospodarczy kraju i naraża Polskę na utratę statusu ‘zielonej wyspy’”.


Czy dyskusja o Karcie Nauczyciela jest merytoryczna?

Zdaniem prezesa ZNP, wiele osób w debacie o Karcie Nauczyciela zarzuca jej, iż jest „zbiorem nauczycielskich przywilejów rodem z minionej epoki”, choć jednocześnie oskarżenia wysuwane pod adresem Karty Nauczyciela i jej zgubnego wpływu na finanse państwa nie są poparte żadnymi wynikami z przeprowadzonych w tej materii badań. Dotychczas nie opracowano żadnych raportów na ten temat, nie prowadzono również rzetelnych analiz. Debata na temat Karty Nauczyciela nie jest prowadzona w sposób merytoryczny, a jedynie oparta na emocjonalnych i populistycznych argumentach o wątpliwej jakości dowodowej.


Zlikwidować Kartę Nauczyciela = zmodernizować państwo polskie?

Prezes ZNP wskazuje, że „dyskusja o poprawie jakości kształcenia sprowadza się do nośnego medialnie hasła likwidacji Karty, które w oczach wielu stało się wręcz synonimem modernizacji Polski”. Tymczasem prawdziwych oszczędności dla samorządów należałoby poszukać gdzie indziej. Zamiast likwidować Kartę Nauczyciela, by zaradzić problemom finansowym samorządów, właściwsze byłoby zajęcie się rozwiązaniem się takich bolączek, jak nietrafione bądź złe inwestycje, niekompetencja urzędników, nadużywanie władzy w strukturach samorządowych oraz nadmiernie rozrośnięte koszty funkcjonowania władz samorządowych. Jednak są to tematy nieprzyjemne dla samorządowców, stąd unika się ich poruszania w debacie. 

 


Bez Karty jak bez tarczy, czyli dlaczego ZNP chce utrzymania Karty Nauczyciela?

Sławomir Broniarz w liście do Bronisława Komorowskiego ujawnia przyczyny, dla których ZNP jest niechętny wprowadzeniu modyfikacji do karty nauczyciela. Związkowcy obawiają się, że „[...]sprowadzenie reform oświaty do cięć, przekazywania samorządowych szkół innym podmiotom, zmniejszania - i tak niewysokich - pensji w oświacie, w szybkim tempie doprowadzi do obniżenia jakości nauczania i wykluczenia społeczno-ekonomicznego wielu regionów Polski”.

List prezesa ZNP kończy się wskazaniem poważnych konsekwencji, jakie niesie za sobą drastyczne zmienienie bądź zniesienie Karty Nauczyciela. W słowach:  „[...]demontaż publicznej edukacji, gwarantem której jest ustawa Karta Nauczyciela sprawi, że jutro będziemy bezbronni we współczesnym świecie nastawionym na rozwój, kształcenie kluczowych kompetencji i ustawiczną edukację. Będziemy bezbronni wobec większości współczesnych wyzwań” prezes ZNP dał wyraz przekonaniu, w myśl którego  edukacja powinna stanowić dla Polski rodzaj broni, dzięki której społeczeństwo będzie w stanie skutecznie zmagać się z nieustannie zmieniającą się rzeczywistością. ZNP postrzega Kartę Nauczyciela jako swoistą gwarancję istnienia publicznej edukacji, a jej zniesienie wpłynęłoby osłabiająco na polskie społeczeństwo, czyniąc je bezbronnym wobec wyzwań stwarzanych przez współczesność.

Z pełną wersją listu można się zapoznać na stronie internetowej ZNP
 

Podziel się
KOMENTARZE
Aktualnie brak komentarzy. Bądź pierwszy, wyraź swoją opinię

DODAJ KOMENTARZ
Zaloguj się albo Dodaj komentarz jako gość.

Dodaj komentarz:



ZOBACZ TAKŻE
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Koszty wychowania dzieci w Polsce 2019

Redakcja portalu 31 Maj 2019

Kolorowanki do kosza, czyli rozważania ostrożnego pedagoga

Jarosław Pytlak 30 Maj 2019

Polska edukacja w ocenie przedsiębiorców

Redakcja portalu 24 Maj 2019

Raport o finansowaniu oświaty w Polsce w latach 2004-2018

Redakcja portalu 23 Maj 2019

UNICEF: W Polsce zaledwie 39% dzieci rodziców o niskim statusie zawodowym deklaruje chęć dalszego kształcenia na poziomie wyższym

Redakcja portalu 22 Maj 2019


OSTATNIE KOMENTARZE

Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana

~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21

Ku reformie szkół średnich - część I

~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14

Presja rodziców na dzieci - Wykład Margret Rasfeld

03 Listopad 2016, 13:09


Powrót do góry
logo_unii_europejskiej