Imię i nazwisko:
Adres email:

Poleć treść:


Ziemia jest płaska, czyli o Deklaracji Wiary i Sumienia nauczycieli

Bogusław Zalcman, 03 Sierpień 14 Dodaj komentarz Wyślij Drukuj

Wydawałoby się, iż wakacje to nie jest czas na poważne spory dotyczące nauczycieli. I zwykle rzeczywiście był to "martwy sezon" w tym względzie. W tym roku jest jednak inaczej. A sprawcą coraz gorętszej, ogólnopolskiej dyskusji o etyce nauczycieli, jest Janusz Górzyński, bloger walczący "W obronie cywilizacji łacińskiej przed bandytami i obłudnikami". On to właśnie zaproponował na swoim blogu, aby nauczyciele polscy, biorąc przykład z lekarzy i ich Deklaracji Wiary, podpisywali Deklarację Wiary i Sumienia, według której mieliby uczyć dzieci w szkole "w duchu patriotycznym i ewangelicznym". Pomysł szybko trafił na podatny grunt - kręgi uznające się za prawicowe oraz katolicką część środowisk pedagogicznych. Równie szybko jednak ujawnili się jej przeciwnicy, z minister edukacji Joanną Kluzik-Rostkowską na czele.
 

Ponieważ religia jest obecna we wszystkich szkołach już od wielu lat, więc wydawałoby się, że "Deklaracja" nie powinna wywoływać  negatywnych emocji. Tym bardziej, że większość z jej siedmiu punktów nie budzi specjalnych zastrzeżeń. Wątpliwości oponentów budzą w zasadzie dwa z nich:
 

Punkt 3

Uznaję pierwszeństwo prawa Bożego nad prawem ludzkim (...)

Punkt 6

Stwierdzam, że podstawą godności i wolności nauczyciela katolika jest wyłącznie jego sumienie, oświecone Duchem Świętym i nauką Kościoła. Nauczyciel katolik ma  prawo działania zgodnie ze swoim sumieniem i etyką nauczycielską, która uwzględnia prawo sprzeciwu wobec działań niezgodnych z sumieniem oraz niemoralnych.

I są to wątpliwości naprawdę poważne. Jak bowiem można pogodzić współczesne nauczanie i współczesną naukę z takim głębokim, fundamentalistycznym wyznaniem wiary? Rodzice, wysyłając dzieci do szkoły oczekują, iż otrzymają w niej wiedzę zgodną z najlepszymi standardami edukacyjnymi. Wiara nauczyciela raczej ich nie interesuje. Oczywiście ważne jest, by pedagog był uczciwy i zachowywał się w sposób etyczny. Ale do tego nie potrzeba żadnych publicznych deklaracji. Z założenia przecież wszyscy oczekują, że taki jest po prostu wymóg bycia nauczycielem. W końcu każdy człowiek ma sumienie i powinien postępować zgodnie z nim. Ale też wypełnia pewne role społeczne w państwie, które ma konstytucję i prawo.

Właśnie o konstytucję i inne przepisy prawne (m.in. wynikające z Karty Nauczyciela) toczy się główny spór między zwolennikami i przeciwnikami "Deklaracji". Nie miejsce tu na przytaczanie argumentów stron. Dość powiedzieć, że przeciwnicy podpisywania "Deklaracji" zarzucają, iż narusza ona neutralność światopoglądową szkoły i stanie się przyczynkiem do rozpętania w niej jakiejś wojny religijnej. Bo co w sytuacji kiedy przedstawiciele innych wyznań - także nauczyciele - zaproponują własne deklaracje? Zwolennicy bagatelizują te obawy. Jak powiedziała popierająca projekt "Deklaracji" posłanka Marzena Wróbel:
 

Najważniejsze są podstawy programowe, które trzeba realizować i uniwersalny system wartości etycznych, w żaden sposób nie kłóci się to z deklaracją sumienia nauczycieli. Mamy nauczać w duchu wartości takich jak prawda, dobro i piękno, a to przecież atrybuty Boga. 

I właśnie jeśli chodzi o stosunek do podstaw programowych autorów "Deklaracji" mam największe wątpliwości. Najwięcej kontrowersji budzi w tym przypadku sprawa stosunku do teorii ewolucji. Pani poseł Wróbel  nie widzi problemu:
 

Nauki przyrodnicze i ścisłe nie kłócą się z wiarą, kto tak uważa, tkwi mentalnie w XIX w.

Jednak problem jest. Kościół popiera teorię kreacjonizmu, więc nauczyciele którzy podpiszą "Deklarację", powinni uczyć właśnie tej teorii - niezgodnej z podstawą programową. Ja, mimo iż z tytułowego twierdzenia że "Ziemia jest płaska" Kościół Katolicki wycofał się już dawno, widzę jeszcze szereg innych sprzeczności. Poprzestanę na jednej. Czy nauczyciel historii powinien zaczynać naukę tego przedmiotu od zdania: "A więc drogie dzieci, Bóg w sześć dni stworzył świat, a siódmego dnia odpoczywał"? Wydaje się, że tak powinien, stwierdzenie to jest przecież zgodne z nauczaniem Kościoła Katolickiego. A że nijak ma się do podstaw programowych? No cóż, zgodnie z sumieniem, ważniejsza jest religia...

Właściwie spór o "Deklarację Wiary i Sumienia" nauczycieli dopiero rozgorzał. Pewnie będzie to długa i zacięta walka, a spawa wiary nauczycieli urośnie do rangi ogólnopolskiego problemu. Chciałbym tylko wiedzieć, jakie stanowisko w tej sprawie zajmie Komisja Wspólna Episkopatu i Rządu. Wydaje mi się, że Kościół Katolicki w Polsce, a właściwie jego hierarchowie, chyba nie są świadomi wagi problemu. Ich stanowisko w sprawie wszelkich deklaracji wiary różnych środowisk i zawodów coraz bardziej zaczyna rozmijać się z odczuciami zwykłych ludzi - w większości przecież katolików. Według sondażu CBOS, 52 proc. Polaków uważa, że lekarz nie może, powołując się na klauzulę sumienia, odmówić świadczeń medycznych jak choćby przerwania ciąży (sprawa prof. Chazana). Na temat nauczycieli badań jeszcze nie przeprowadzano, ale sondy w Internecie, mimo iż nie reprezentatywne, dają jakiś obraz nastrojów społecznych. Wynika z nich, że przeciwników podpisywania przez nauczycieli deklaracji wiary jest 86-90 procent! A co będzie dalej? Przecież każda grupa zawodowa może sobie deklarację wiary zafundować. Początkowo, po deklaracji lekarzy, temat stał się przedmiotem żartów, np. że ekspedienci nie będą sprzedawali mięsa w piątek. Ale teraz mają dojść nauczyciele, a podobno nad swoją deklaracją wiary już pracują prawnicy. Szczególnie ten ostatni przypadek przemawia do wyobraźni - sędziowie odrzucający prawa ludzkie, a sądzący według praw Bożych...

 
 

Aktualna ocena

0

Oceń
Podziel się
KOMENTARZE
foto

Ewa(Gość), 16 Wrzesień 14 13:41

Teoria ewolucji jest tylko teorią - nie udowodnioną. Zastanawiam się, co naukowego jest w stwierdzeniu, że świat stworzył się... sam! Tu nie chodzi o spór nauki i wiary. Tak naprawdę każdy w coś wierzy - jedni w to, że Bóg jest, a inni WIERZĄ w to, że Go nie ma. Ja, wysyłając dzieci do szkoły, chciałabym wiedzieć w co wierzą jego nauczyciele i wolałabym tych pierwszych. Deklaracja wiary, to dobry pomysł. Kiedy moje pierwsze dziecko trafiło do szkoły musiałam wypełnić kilkustronicową ankietę i opisać dokładnie moją rodzinę. Natomiast ja nie dowiedziałam się NICZEGO o wychowawczyni mojego dziecka i musiałam je powierzyć zupełnie obcej osobie. W następnym roku zdecydowałam się na nauczanie domowe, bo nie wiem, komu oddaję dziecko pod opiekę.

DODAJ KOMENTARZ
Zaloguj się albo Dodaj komentarz jako gość.

Dodaj komentarz:



ZOBACZ TAKŻE
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Warszawska Liga Debatancka dla Szkół Podstawowych - trwa przyjmowanie zgłoszeń do kolejnej edycji

Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022

Trwa II. edycja konkursu "Pasjonująca lekcja religii"

Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022

#UOKiKtestuje - tornistry

Redakcja portalu 23 Sierpień 2021

"Moralność pani Dulskiej" Gabrieli Zapolskiej lekturą jubileuszowej, dziesiątej odsłony Narodowego Czytania.

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021

RPO krytycznie o rządowym projekcie odpowiedzialności karnej dyrektorów szkół i placówek dla dzieci

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021


OSTATNIE KOMENTARZE

Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana

~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21

Ku reformie szkół średnich - część I

~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14

Presja rodziców na dzieci - Wykład Margret Rasfeld

03 Listopad 2016, 13:09


Powrót do góry
logo_unii_europejskiej