Imię i nazwisko:
Adres email:

Poleć treść:


Zagięcie czasoprzestrzeni

Roman Lorens, 10 Kwiecień 13 Dodaj komentarz Wyślij Drukuj

Karta Nauczyciela – ustawa postrzegana zupełnie niesłusznie przez wielu jako bastion przywilejów nauczycielskich po raz nie wiadomo który zostanie znów zmieniona.

Osobiście wolałbym aby została zlikwidowana i zastąpiona przez Kodeks Pracy, ale Ministerstwo Edukacji Narodowej  z uporem godnym lepszej sprawy woli brnąć w coraz bardziej irracjonalne zapisy.

Co by tu jeszcze udziwnić??

W powodzi proponowanych ostatnio zmiana Karty Nauczyciela pierwsze miejsce na mojej liście propozycji irracjonalnych zajmuje bez wątpienia pomysł rozszerzenia zakresu rejestrowania zajęć i czynności realizowanych przez nauczyciela.

Zgodnie z obecnymi zapisami ustawy Karta Nauczyciela, nauczyciel ma obowiązek rejestrowania zajęć dydaktycznych, wychowawczych lub opiekuńczych prowadzonych z uczniami lub na ich rzecz czyli pensum oraz zajęć tzw. „karcianych” w wymiarze 1 lub 2 godzin tygodniowo.

Pozostałe zajęcie realizowane przez nauczyciela w ramach czasu pracy nie podlegają formalnemu rejestrowaniu, choć w praktyce szkolnej zdarzają się różne sposoby ich ewidencjonowania.

Ministerstwo Edukacji Narodowej w mądrości swej niezmierzonej doszło do wniosku, żeby nałożyć na nauczyciela dodatkowy obowiązek realizacji NIEKTÓRYCH zajęć wykonywanych przez niego w ramach czasu pracy.
 
Zgodnie z założeniami MEN rejestrowane być mają następujące zajęcia i czynności realizowane w ramach czasu pracy nauczyciela:
  • dostępność nauczyciela w szkole dla rodziców uczniów;
  • udział w posiedzeniach rad pedagogicznych oraz zespołach realizujących zadania na rzecz dziecka i ucznia tworzonych przez dyrektora szkoły - o ile nauczyciel jest zobowiązany do realizacji tych zajęć i czynności;
  • doskonalenie zawodowe uzgodnione z dyrektorem szkoły realizowane zgodnie z zakresami doskonalenia określonymi w ustawie.

 
Czynności te będą rejestrowane w miarę ich realizacji w okresach miesięcznych.

Wrzucono również kamyczek do ogródka samorządów, bowiem to one ustalały będą określały formy rejestracji przez nauczycieli wykonywanych zajęć i czynności.

 
 

W poszukiwaniu sensu

We wszystkich działaniach staram się doszukać jakiejś logiki, zatem  szukałem jej i w tym rozwiązaniu.

Ale daremny trud!

W istocie obowiązek rejestracji nie będzie obejmował wszystkich zadań realizowanych przez nauczyciela w ramach czasu pracy, lecz jedynie zajęć i czynności wskazanych enumeratywnie w ustawie.

Zatem ogrom najbardziej czasochłonnych zajęć wykonywanych przez nauczyciela jak poprawa zadań klasowych, przygotowywanie się do lekcji, opieka w czasie wycieczek, zabaw szkolnych, zajęć pozalekcyjnych pozostanie poza ewidencją!! 

Ale postępowanie MENu zdaje się być to zrozumiałem- a co w sytuacji, gdy czas pracy nauczyciela przekroczy 40 godzin tygodniowo?? A są takie tygodnie i nauczyciele pracujący w szkole doskonale o tym wiedzą! Płacić nadgodziny?? Nie! Lepiej udowodnić, że nauczyciel, nigdy owych 40 godzin nie przekracza!
 

Podsumowując:
Nauczyciele będą mieli zatem obowiązek rejestrowania niewielkiego wycinka swojej pracy i to wedle zasad jakie ustali każdy samorząd indywidualnie!

Zatem konia z  rzędem temu, kto wytłumaczy mi o co w tym wszystkim chodzi?! O uspokojenie opinii publicznej, że czas pracy nauczyciela podlega nadzorowi? Uspokojenie samorządów, że część ich postulatów została spełniona? 

A może o kolejne deprecjonowanie zawodu nauczycielskiego?

Wołanie o normalność

A może zatem zamiast wprowadzać irracjonalne zapisy, z których nic nie wynika uprościć całą procedurę i wprowadzić jeden zapis: Nauczyciel pracuje 8 godzin dziennie. I w ramach tych godzin przebywa w szkole  realizując pensum dydaktyczne, spotyka się z rodzicami i jest do dyspozycji dla swoich uczniów.

Proste, prawda???

Tak, tylko co wtedy z wycieczkami szkolnymi, wyjazdami z uczniami na konkursy i olimpiady, szkoleniami w soboty i niedziele, radami pedagogiczni rozpoczynającymi się o 15 i trwającymi dwie- trzy godziny, spotkaniami z rodzicami od 17...

Niestety,  MEN nie widzi i nie chce widzieć specyfiki pracy nauczyciela, dlatego wprowadza irracjonalne rozwiązania, które skutkować będą jedynie kolejnymi dzienniczkami w których nauczyciele będą ewidencjonować część swojego czasu pracy...
 

Aktualna ocena

0

Oceń
Podziel się
KOMENTARZE
Aktualnie brak komentarzy. Bądź pierwszy, wyraź swoją opinię

DODAJ KOMENTARZ
Zaloguj się albo Dodaj komentarz jako gość.

Dodaj komentarz:



ZOBACZ TAKŻE
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

#UOKiKtestuje - tornistry

Redakcja portalu 23 Sierpień 2021

RPO krytycznie o rządowym projekcie odpowiedzialności karnej dyrektorów szkół i placówek dla dzieci

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021

"Moralność pani Dulskiej" Gabrieli Zapolskiej lekturą jubileuszowej, dziesiątej odsłony Narodowego Czytania.

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021

Poznaliśmy laureatów I edycji ogólnopolskiego Konkursu "Pasjonująca lekcja religii"

Redakcja portalu 19 Lipiec 2021

Rusza konkurs "Pasjonująca lekcja religii"

Redakcja portalu 10 Maj 2021


OSTATNIE KOMENTARZE

Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana

~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21

Ku reformie szkół średnich - część I

~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14

Presja rodziców na dzieci - Wykład Margret Rasfeld

03 Listopad 2016, 13:09


Powrót do góry
logo_unii_europejskiej