Imię i nazwisko:
Adres email:

Poleć treść:


Wychowanie bezstresowe?

Tomasz Tokarz, 19 Czerwiec 16 Dodaj komentarz Wyślij Drukuj

Wiele razy stykałem się z negatywnymi reakcjami na hasło edukacji dialogicznej, ubranymi w krytykę tzw. wychowania bezstresowego. "Wszyscy wiemy, do czego prowadzi wychowanie bezstresowe", "Konsekwencją edukacji bezstresowej są kosze na głowie nauczycieli" to wyimki z autentycznych wpisów na forach. Trudno mi przyjąć tego rodzaju retoryczne chwyty.
 

Po pierwsze - nie ma takiego pojęcia jak "wychowanie bezstresowe". Ani w pedagogice naukowej ani w publikacjach orędowników alternatywnej edukacji. Jest ono wymysłem krytyków - z intencją wykpiwania tego, czego nie rozumieją.

Po drugie - określenie "wychowanie bezstresowe" nie ma sensu. Pozbawione jest desygnatu. Nie ma wychowania bezstresowego tak samo jak nie ma życia bez stresu. Jest on nieodłącznym elementem naszej egzystencji. Czynnikiem obiektywnym. To rodzaj napięcia emocjonalnego, które stanowi reakcję na sytuację niestandardową. W założeniu ma pomagać w jej przezwyciężeniu. I na krótką metę stres jest przydatny - mobilizuje do działania. Negatywnie działa jedynie wówczas, kiedy jest zbyt silny i zbyt długi. Wtedy paraliżuje. Tłumi inwencję i kreatywność - skłaniając do prostych, schematycznych form aktywności czy do wycofania się (zgodnie z hasłem "fight or flight" - walcz lub uciekaj).

Nie chodzi zatem o wyeliminowanie stresu z procesu edukacyjnego. To niemożliwe. Chodzi o umiejętne nim zarządzanie. Aby stał się impulsem do konstruktywnego działania a nie jego hamulcem, pobudzaczem - nie źródłem podłamań. Zarządzenie stresem polega na uświadomieniu sobie, że istnieje i że ma na nas wpływ. Na rozpoznaniu jego przyczyn i skutków, emocji, jakie wywołuje, jego oddziaływań na nasz organizm. Na kontroli nad nim, prowadzącej do większej świadomości.

I ważne jest to, aby stres, jeśli się już pojawia, stawał się bodźcem do autentycznego rozwoju. Bo wywołać go można bardzo łatwo - stymulując uczniów karami i nagrodami, ocenami, zapowiedziami sprawdzianów i odpytań, kontrolując, grożąc i strasząc konsekwencjami. Czy jednak permanentne napięcia wywoływane kolejnymi testami i obróbką stopniami rzeczywiście służą naszym dzieciom?



* * *
 

 

 O autorze:
dr Tomasz Tokarz  

dr Tomasz Tokarz

doktor nauk humanistycznych, wykładowca akademicki, coach. Pracownik Dolnośląskiej Szkoły Wyższej i Dolnośląskiego Centrum Innowacji Edukacyjnych. Członek zarządu Fundacji "Edukacja w Wolności". Współzałożyciel Wrocławskiej Wolnej Szkoły "Mozaika".

Tekst ukazał się pierwotnie na blogu autora: http://zycie-rozwoj-zmiana.blogspot.com/

 

Aktualna ocena

0

Oceń
Podziel się
KOMENTARZE
Aktualnie brak komentarzy. Bądź pierwszy, wyraź swoją opinię

DODAJ KOMENTARZ
Zaloguj się albo Dodaj komentarz jako gość.

Dodaj komentarz:



ZOBACZ TAKŻE
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Warszawska Liga Debatancka dla Szkół Podstawowych - trwa przyjmowanie zgłoszeń do kolejnej edycji

Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022

Trwa II. edycja konkursu "Pasjonująca lekcja religii"

Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022

#UOKiKtestuje - tornistry

Redakcja portalu 23 Sierpień 2021

"Moralność pani Dulskiej" Gabrieli Zapolskiej lekturą jubileuszowej, dziesiątej odsłony Narodowego Czytania.

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021

RPO krytycznie o rządowym projekcie odpowiedzialności karnej dyrektorów szkół i placówek dla dzieci

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021


OSTATNIE KOMENTARZE

Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana

~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21

Ku reformie szkół średnich - część I

~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14

Presja rodziców na dzieci - Wykład Margret Rasfeld

03 Listopad 2016, 13:09


Powrót do góry
logo_unii_europejskiej