Imię i nazwisko:
Adres email:

Poleć treść:


Tezy o systemie edukacji

Aleksander Janik, 14 Grudzień 15 Dodaj komentarz Wyślij Drukuj

Rzetelne kształcenie i ocenianie uczniów zawsze jest oddziaływaniem wychowawczym. Natomiast nierzetelne - a tym samym i nieuczciwe ocenianie - wywołuje w nich agresję i jest demoralizujące.
 

1. Centralna Komisja Egzaminacyjna

Centralna Komisja Egzaminacyjna od samego początku swojego istnienia wadliwie oceniała egzaminowanych uczniów. W preferowanych przez Komisję zadaniach zamkniętych postawiany został znak równości między punktami, które uczniowie uzyskiwali za posiadane wiadomości, oraz punktami za brak wiadomości czyli za zgadywanie, 


1 punkt za wiadomości = 1 punktowi za dobre, ale i bezmyślne trafienie
 

Komu zatem i jak trzeba tłumaczyć, że powyższa równość nie jest prawdziwa? Taki system oceniania wspiera uczniów słabszych, którzy nie posiadając dostatecznych wiadomości mogą uzyskiwać i uzyskują lepsze wyniki punktowe od uczniów lepiej od nich przygotowanych. System ten jest nie tylko niesprawiedliwy, ale i demoralizujący uczniów (po co się uczyć, kiedy wystarczy zgadywać). W wyniku nierzetelnego egzaminowania maturzystów przez Centralną Komisję Egzaminacyjną na uczelniach wyższych studiują zarówno bardzo dobrze, jak bardzo słabo – a niekiedy nawet żenująco słabo -  przygotowani studenci.

Nie jest też prawdą, że odpowiedź ucznia na dowolne zadanie otwarte oceniane według tych samych kryteriów przez różnych egzaminatorów zewnętrznych będzie zawsze ocenione na taką samą ilość punktów.

Stopień niepewności oceniania uczniów przez Centralną Komisję Egzaminacyjną można wyznaczyć jednoznacznie i bezspornie, gdyby Ministerstwo Edukacji Narodowej oraz Centralna Komisja Egzaminacyjna chciały to zrobić. Czego się obawiają – że różnice między teorią oraz praktyką oceniania okażą się zbyt duże?


2. Zadania

Z podanych powyżej powodów zadania zamknięte - bez wprowadzenia poprawki na zgadywanie - nie powinny być wykorzystywane jako zadania egzaminacyjne. Zadania tego rodzaju mogą być pożyteczne jedynie jako zadania kontrolne ułatwiające uczniom samodzielne uczenie się.

Zadania egzaminacyjne powinny być jednoznaczne zarówno w sformułowaniu, jak i w przyjętym sposobie ich rozwiązania oraz punktowania.

Wszystkie zadania zamknięte można sprowadzić do prostego szablonu:


Ile jest dwa razy dwa – trzy, pięć czy cztery? Postaw krzyżyk w kwadraciku przy prawidłowej odpowiedzi.

To samo zadanie powinno być sformułowane jednoznacznie i z jedną tylko prawidłowa odpowiedzią:


Ile jest dwa razy dwa?

Zadania jednoznacznie sformułowane uniemożliwiają jakiekolwiek zgadywanie, natomiast zadania zamknięte wspierają i promują wśród uczniów nieuctwa oraz nieróbstwo.


3. Egzaminowanie uczniów na dwóch poziomach: podstawowym oraz zaawansowanym.

Uczniowie, których uczy się w takich samych wymieszanych klasach i według takich samych podstaw programowych, powinni też być egzaminowani w taki sam sposób. Podział egzaminów na podstawowe oraz zaawansowane nie ma zatem logicznego uzasadnienia.

Uczniowie powinni otrzymywać takie same arkusze egzaminacyjne zawiewające zadanie o bardzo zróżnicowanym stopniu trudności. Uczniowie mogą i powinni wybierać te zadania, które są w stanie rozwiązać prawidłowo i za których rozwiązanie mogą uzyskać największa ilość punktów. Aby ułatwić pracę egzaminatorom przedmiotem oceny mogą być tylko zadania wskazane przez ucznia. W systemie tym, każdy uczeń ma takie same szanse uzyskania największej ilości punktów zgodnie z posiadanymi wiadomościami.

Ten system egzaminowania skłania też uczniów do dokonywania samooceny swoich możliwości.


4. Rodzice

Rodzice mogą zapewnić swoim dzieciom najlepsze dla nich możliwości kształceniowe, ale tylko wtedy, kiedy w podejmowanych działaniach wychowawczych i edukacyjnych będą mieć na uwadze wszystkie dzieci, a nie tylko swoje własne.

Stowarzyszenie rodziców „Ratujmy maluchy” ujawniło z całą ostrością partykularne interesy i działania nie tylko znacznej części rodziców, ale i władz oświatowych. Ministerstwo Edukacji Narodowej chciało wprowadzić obowiązek szkolny dla dzieci od lat sześciu w sposób dla siebie wygodny i zgodny z metodologią wyrównywania pod linijkę wszystkich nierówności edukacyjnych. Rodzice, których dzieci w wieku lat sześciu nie były przygotowane do podjęcia obowiązków szkolnych, zaprotestowali. Niestety - w tym wydawałoby się słusznym proteście - nie brali w ogóle pod uwagę tych dzieci, które w wieku sześciu lat znają nie tylko pojedyncze literki, ale potrafią też biegle czytać i liczyć. Akcja „Ratujmy maluchy” była skierowana przeciwko takim dzieciom i była dla większości dzieci krzywdząca.

Na obecnym poziomie wykształcenia społeczeństwa obowiązkiem szkolnym mogą być objęte dzieci w wieku sześciu lat. Rodzicom sześciolatków, którzy będą sobie tego życzyć, powinno przysługiwać prawo do przesunięcia tego obowiązku o jeden rok.

Ruch „Ratujmy maluchy” ujawnił z cała ostrością i wykazał jednoznacznie, że dzieci w wieku sześciu lat różnią się znacznie między sobą. Różnice takie istnieją też w każdym innym roczniku. Różnice rozwojowe między dziećmi  bardzo często wykraczają znacznie poza ramy jednego rocznika. Różnice te nie zanikają wraz z wiekiem dzieci - a wręcz przeciwnie - pogłębiają się. Dlatego też ujednolicania uczniów w mieszanych rocznikowych klasach wcale nie jest dla nich  korzystne.


5. Kształcenie uczniów w systemie klas podstawowych i zaawansowanych

Klasy szkolne nie zawsze są związane silnymi związkami koleżeńskimi. Zdarzają się też w nich grupki uczniów zwalczających się wzajemnie i stosujących różnego rodzaju formy przemocy w stosunku do innych uczniów.

W szkołach odpowiednio dużych oprócz podziału uczniów na klasy zgodnie z ich wiekiem można i należałoby wprowadzać podziały na klasy uwzględniające osiągnięcia poszczególnych uczniów.

Nawet najlepsi nauczyciele nie są w stanie z każdego ucznia zrobić Einsteina, Einsteinem trzeba się urodzić. System kształcenia powinien jednak wszystkim potencjalnym Einsteinom stwarzać maksymalne możliwości rozwoju ich uzdolnień. W szkołach, w których są tylko pojedyncze, jednorocznikowe klasy potencjalny Einstein musi zaakceptować istniejące otoczenie klasowe oraz warunki kształcenia.

W szkołach, w których są co najmniej dwie klasy jedno rocznikowe należałoby wprowadzić podział takich klas na klasy podstawowe oraz klasy zaawansowane Na początku każdego roku szkolnego część najlepszych uczniów z klas podstawowych miałoby prawo przejść do równoległych klas zaawansowanych, natomiast taka sama część najsłabszych uczniów z klas zaawansowanych musiałaby przechodzić do równoległych klas podstawowych. Uczniowie nie byliby przypisani na kilka lat do jednej klasy, a wybór odpowiadających im klas zależałby w znacznym stopniu od nich samych.

System taki, aby mógł sprawnie i efektywnie funkcjonować musi być uszczelniony pod względem rzetelności  oceniania uczniów. Oceny uzyskiwane przez uczniów nie mogą zależeć od szczęścia w zgadywaniu, ale  wyłącznie od ich rzeczywistej wiedzy i pracowitości. Tylko wtedy przepływy części uczniów w obu kierunkach między klasami podstawowymi oraz równoległymi klasami zaawansowanymi będą uczciwe i korzystne dla wszystkich uczniów.

Uczniowie w systemie klas podstawowych i zaawansowanych będą wiedzieć więcej, a wiedza, którą uzyskają, będzie bardziej dostosowana do ich możliwości oraz celów, jakie sobie stawiają.

Nauczyciele  w klasach wymieszanych teoretycznie powinni, a praktycznie nie są w stanie uczyć jednakowo dobrze zarówno najsłabszych, jak i najzdolniejszych uczniów.

Uczniowie nie akceptują niesprawiedliwości. Ocenianie: rzetelne i sprawiedliwe uspakaja ich, a nierzetelne i niesprawiedliwe rozdrażnia – z czego nauczyciele nie zawsze zdają sobie sprawę.


6. Wprowadzania zmian w systemie edukacji

Wszystkie zmiany dokonywane w systemie edukacji były nazywane reformami, chociaż nimi wcale nie były. Najczęściej zmiany takie opierają się na przeświadczeniach polityków. Reformami są tylko takie zmiany w organizacji lub w działaniu, która poprawiają istniejący stan rzeczy.

Nikt nie jest w stanie w sposób bezsporny i nie budzący żadnych wątpliwości udowodnić, że zmiana systemu kształcenia z 8+4 na system 6+3+3 była korzystną dla uczniów, a powrót do tego samego systemu 8+4 w zmienionej nieco postaci 4+4+4 uczyni system kształcenia w pełni doskonałym.

Nawet najgorsza organizacja jest lepsza od permanentnej reorganizacji i dlatego zmiany w systemie edukacji powinny się opierać na rzetelnych badaniach statystycznych. Wprowadzanie ciągłych zmian w systemie edukacji w skali całego kraju jest bardzo kosztowne, a nie zawsze korzystne dla uczniów. Dlatego też wszystkie proponowane zmiany w organizacji szkolnictwa powinny być przetestowane przynajmniej w skali kilku powiatów lub jednego województwa, a nie w skali całego kraju!

Aby zapewnić całemu krajowi stabilny rozwój społeczno-gospodarczy, Polska musi wybrać między dwoma – pozornie podobnymi – a w istocie przeciwstawnymi sobie systemami edukacji:
 

  • samoregulującym się, uczciwym, dostosowującym się do potrzeb zarówno mało jak i bardzo zdolnych uczniów

    oraz
     
  • zbiurokratyzowanym i sztywnym, niedostatecznie wiarygodnym, utrudniający pracę nauczycielom i uczniom, wymagającym ciągłych poprawek i zmian – często z sobą sprzecznych.


7. Podsumowanie

Rzetelne kształcenie i ocenianie uczniów zawsze jest oddziaływaniem wychowawczym. Natomiast nierzetelne - a tym samym i nieuczciwe ocenianie - wywołuje w nich agresję i jest demoralizujące.

Więcej szczegółów dotyczących powyżej omawianych problemów można znaleźć na blogu „Refleksje nad edukacją dla przyszłości”, w książce „Kłopoty z kruszeniem betonu” oraz w artykułach opublikowanych w „Edukacji i Dialogu” oraz w „Wieściach”.


 
* * *

 
 O autorze:
Aleksander Janik   

Aleksander Janik

Straciłem ponad dwadzieścia pięć lat życia na tłumaczenie tego, co ludzie rozumni i odpowiedzialni, a szczególnie politycy, cały szeroko rozumiany nadzór pedagogiczny, nauczyciele oraz rodzice powinni byli zrozumieć – jak mi się wydawało – w ciągu jednego, dwóch kwartałów, a co najwyżej w ciągu jednego roku. Chodzi o stworzenie systemu edukacji dostosowującego się do potrzeb i możliwości uczniów, a nie tylko do zmiennych i niejednoznacznych wymagań nadzoru pedagogicznego, nauczycieli, a nawet rodziców. 

Tekst pierwotnie ukazał się na blogu: http://aleksander-janik.blog.onet.pl

Aktualna ocena

0

Oceń
Podziel się
KOMENTARZE
foto

Warszawski(Gość) z: http://www.wierszykiswiateczne.pl, 18 Grudzień 15 12:17

Zgadzam się. Klucze odpowiedzi to chory pomysł. Zero kreatywności.

foto

klamerka(Gość) z: http://www.klamerka.pl/3-1-urodzinowe.html, 16 Grudzień 15 10:55

Po co jakieś testy, klucze, wzory odpowiedzi. To wypacza wiele.

DODAJ KOMENTARZ
Zaloguj się albo Dodaj komentarz jako gość.

Dodaj komentarz:



ZOBACZ TAKŻE
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

#UOKiKtestuje - tornistry

Redakcja portalu 23 Sierpień 2021

RPO krytycznie o rządowym projekcie odpowiedzialności karnej dyrektorów szkół i placówek dla dzieci

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021

"Moralność pani Dulskiej" Gabrieli Zapolskiej lekturą jubileuszowej, dziesiątej odsłony Narodowego Czytania.

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021

Poznaliśmy laureatów I edycji ogólnopolskiego Konkursu "Pasjonująca lekcja religii"

Redakcja portalu 19 Lipiec 2021

Rusza konkurs "Pasjonująca lekcja religii"

Redakcja portalu 10 Maj 2021


OSTATNIE KOMENTARZE

Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana

~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21

Ku reformie szkół średnich - część I

~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14

Presja rodziców na dzieci - Wykład Margret Rasfeld

03 Listopad 2016, 13:09


Powrót do góry
logo_unii_europejskiej