Imię i nazwisko:
Adres email:

Poleć treść:


"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

Jarosław Pytlak, 22 Październik 16 Dodaj komentarz Wyślij Drukuj

Tak jak się trochę obawiałem, mój poprzedni wpis na blogu, wskazujący na niebezpieczeństwo związane z zapowiadaną przez panią minister Zalewską obowiązkową rejestracją osób wchodzących do szkoły, nie wzbudził specjalnego zainteresowania. Garść lajków, kilka udostępnień i jeden, jedyny komentarz, życzliwy, ale otwarcie sceptyczny wobec mojego wywodu. Bardzo jednak symptomatyczny, więc pozwolę sobie go tutaj zacytować.
 

A jaką wagę ma argument o rejestracji do proponowanej zmiany? To tak, jakby mechanik, stojący przed samochodem z niesprawnymi hamulcami, stwierdził, że kolor maski uniemożliwia bezpieczną jazdę. To już bicie piany. Czy naprawdę z merytorycznej dyskusji sami rezygnujemy?

Z całym szacunkiem dla autora, śmiem twierdzić, że strzelił sobie w kolano. Argument o budowaniu bezpieczeństwa w wyniku rejestrowania gości potwierdza tezę, że przygotowujemy uczniów do życia we współczesnym świecie. Bramki, numerki i monitoring są w każdym urzędzie, a nawet i placówkach zdrowia. Czyli wszystko gra.

Życzyłabym sobie więcej merytoryki niż czepiania się dziury w całym.

Pozdrawiam serdecznie

Można zgodzić się z komentatorką, że taki drobiazg, jak owa rejestracja, nijak ma się do całości proponowanej zmiany. Szczegół, w dodatku o tyle nieistotny, że dobrze trafiający w potrzebę przygotowania uczniów do życia we współczesnym świecie. Ja jednak spróbuję stanąć w obronie swojej – wydawać by się mogło – straconej pozycji. O wiele bardziej martwi mnie bowiem tendencja do rozwiązań autorytarnych i dominacji państwa w edukacji niż zmiana struktury systemu oświaty, choć tę ostatnią w proponowanym przez panią minister Zalewską wydaniu niezmiennie uważam za pozbawioną sensu i szkodliwą. Stanowi ona jednak tylko didaskalia, a mnie interesuje istota dramatu.

Ukształtowane w harcerstwie poczucie pedagogicznej misji każe mi uczyć i wychowywać dzieci w dwojakim celu. Po pierwsze, by chciały i potrafiły w przyszłości zmieniać świat wokół siebie. Po drugie, by czyniły to nie tylko z myślą o zaspokojeniu swoich potrzeb, ale także dostrzegały i miały na względzie potrzeby innych ludzi. Podążam w ten sposób wprost za myślą Andrzeja Frycza Modrzewskiego – „Takie będą Rzeczypospolite, jak ich młodzieży chowanie”. Gdyby przyjąć zacytowany komentarz za słuszny, trzeba by odwrócić sens tej sentencji: „Takie będzie młodzieży chowanie, jaka Rzeczpospolita”. Na to nie mogę się zgodzić.

Nie ma we mnie zgody na „młodzieży chowanie” w duchu nieufności, braku życzliwości, grodzenia społeczeństwa barierami, zastępowania relacji międzyludzkich procedurami. Korzystam z numerków w urzędach, rozumiem obecność bramek zabezpieczających na lotniskach i kamer w różnych miejscach (choć to ostatnie zdaje mi się przekraczać już granice zdrowego rozsądku). Uważam jednak, że urządzenia te mają ułatwiać życie, a nie stanowić o jego istocie. W świecie, po którym hula co najmniej trzech współczesnych jeźdźców Apokalipsy: strach, szum i pośpiech (to osobny temat, pewnie na kolejny wpis na blogu), misją szkoły powinno być łagodzenie ich złego wpływu. Nie wyobrażam sobie czynienia tego pod dyktando państwa, czy może raczej klasy urzędniczej, która się z nim utożsamia, i która jest z nim utożsamiana.

W różnych wypowiedziach minister Zalewskiej pojawiały się też inne rozwiązania o podobnym, autorytarnym charakterze. Z niepokojem czekam, czy zmaterializuje się pomysł obowiązkowego rozpoczynania dnia od 15 minut czytania. Nie dlatego, że nie doceniam edukacyjnego znaczenia tej czynności – już ponad trzydzieści lat temu czytałem moim harcerzom powieści Małgorzaty Musierowicz i opowiadania Marii Łopatkowej. Dlatego, że wiarę w sensowność głośnego czytania należy zaszczepiać przyszłym nauczycielom podczas kształcenia, a sposób ewentualnego działania pozostawić ich rozumowi. Z niewolnika nie ma robotnika – zdają się zapominać rządzący. Zresztą, każdy tego typu pomysł nieuchronnie rodzi pytanie, kto ma nadzorować jego wykonanie. Odpowiedź może być tylko jedna: dyrektor. Otóż ja nie chcę być lokowany w szkole jako nadzorca niewolników, ale preferowałbym raczej rolę życzliwego przywódcy. I bardzo proszę, aby wszelkie władze powstrzymały się choć na kilka lat od mnożenia dla mnie nadzorczych obowiązków.

Jeżeli pomysł narzucenia 15 minut codziennego czytania wyda się Czytelnikowi również zbyt błahy, to zastanówmy się nad możliwym kształtem nowej podstawy programowej – czy pozostawi nauczycielom jakąś formę intelektualnej wolności, czy wprowadzi jedyną słuszną wizję kształcenia? Rozważmy perspektywę narzucenia jednolitej narracji historycznej, żołnierzami wyklętymi w roli symbolicznej. Zastanówmy się, czy powróci obszerna, jednolita lista lektur obowiązkowych?

Na powyższe pytania nie znamy na razie odpowiedzi. Wiemy jednak, że już zmienił się zakres działania kuratoriów, mają powrócić rejony wizytacyjne – czyli „dobra zmiana” wyraźnie zmierza do zwiększenia wpływu państwa na kształtowanie młodych umysłów. Sprawa rejestrowania w szkole obcych może wydawać się marginalna, jednak jest symbolem całej zapowiadanej zmiany, w której likwidacja gimnazjów jest naprawdę mało istotnym (choć bolesnym) szczegółem.

Mogę uczyć i wychowywać dzieci i młodzież do rozumnej wolności w gimnazjum, mogę to również czynić w ośmioletniej szkole podstawowej i w czteroletnim liceum. Ale w atmosferze zagrożenia, braku zaufania; w obliczu narzucania mi przez państwo jedynych słusznych rozwiązań, nie zdołam tego czynić nawet, gdyby gimnazja jakimś cudem ocalały.

 


* * *

 

 O autorze:
Jarosław Pytlak  

Jarosław Pytlak

Magister biologii i pedagogiki. Od 1990 roku dyrektor Szkoły Podstawowej nr 24 STO (od 2007 Zespołu Szkół STO). Instruktor ZHP - harcmistrz. Autor wielu publikacji pedagogicznych, publicysta. Pasjonat sportu i turystyki. Zdeklarowany przeciwnik posłania 6-latków do polskiej szkoły. Pasjonat pisania, z czego wynika przedsięwzięcie wydawnicze „Wokół szkoły” i pomysł prowadzenia bloga.

Tekst ukazał się pierwotnie na blogu autora: www.wokolszkoly.edu.pl

Wokół Szkoły

Aktualna ocena

0

Oceń
Podziel się
KOMENTARZE
foto

Gość, 03 Listopad 16 13:15

no niestety tak jest jak pisze ten Pan. Fajny artykuł

foto

Gość, 03 Listopad 16 13:14

sam tytuł mówi sam za siebię

DODAJ KOMENTARZ
Zaloguj się albo Dodaj komentarz jako gość.

Dodaj komentarz:



ZOBACZ TAKŻE
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Finansoaktywni: znamy zwycięzców IV edycji konkursu!

Redakcja portalu 24 Maj 2018

Pokolenie bez duszy?

Witold Kołodziejczyk 23 Maj 2018

List Ministra Edukacji Narodowej ws. rekrutacji na rok szkolny 2019/2020

Redakcja portalu 22 Maj 2018

O uczeniu współdzialania i przydatności opowieści o szkole

Jarosław Pytlak 21 Maj 2018

Kamery w szkołach - szansa na porządki

Wojciech Klicki 18 Maj 2018


OSTATNIE KOMENTARZE

Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana

~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21

Ku reformie szkół średnich - część I

~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14

Presja rodziców na dzieci - Wykład Margret Rasfeld

03 Listopad 2016, 13:09


Powrót do góry
logo_unii_europejskiej