Imię i nazwisko:
Adres email:

Poleć treść:


Skuteczne panaceum na stres

Aleksandra Podsiadły, 10 Kwiecień 12 Dodaj komentarz Wyślij Drukuj

Stres snuje się za nami jak cień – dopada nas w pracy, w szkole, na uczelni, w domu, u rodziny, podczas wakacji... dosłownie w każdym miejscu i o każdej porze. Jednak gdyby trzeba było wymienić chociaż trzy skuteczne sposoby na poradzenie sobie z nim, spotkamy się z bezradnym milczeniem. Dlaczego tak jest, skoro wszyscy doskonale wiedzą czym jest, borykają się z nim na co dzień, rozmawiają?


Niech pierwszy rzuci kamień, kto nigdy nie padł ofiarą stresu!

Gdybyśmy faktycznie zrobili taki test, nikt z nas nie wziąłby kamienia nawet do ręki. Jego definicję i negatywne konsekwencje potrafimy wymieniać w dziesiątkach, mnożąc przykłady w nieskończoność. Im większa presja w pracy, rodzinie, nagromadzenie problemów, napięć i pretensji, tym większa staje się siła rażenia owego zgubnego, społecznego zjawiska, na które chronicznie choruje pokolenie doby atomu. Działa na nie destruktywnie, zniechęcająco, wysysa z nas jak demon szczęście oraz pozytywne patrzenie na świat.

Daje to wyraźnie do zrozumienia, że w społeczeństwie funkcjonuje wysoka świadomość istnienia stresu i jego rozumienie, jednak myśl ta toczy się zupełnie innym torem niż umiejętność radzenia sobie z nim, niwelowanie jego skutków, aż wreszcie skuteczne, profilaktyczne działanie. 


Wiecznie leżąc pod tarczą...

Ponieważ jest on tak powszechny, że po prostu się do niego przyzwyczailiśmy. Ta powszechność sprawiła, że stres traktujemy jako niezbędny element nowoczesnego krajobrazu – im bardziej korporacyjnego, tym żywiej wymaganego. W parze z nim występuje jeszcze jedno zjawisko – o wiele bardziej wstydliwe, pomijane, wepchnięte butem pod stwierdzenie „jakoś sobie radzę”. To wstyd: że sobie jednak nie radzimy, że stres nas pożera od środka, że inni będą nas traktować jako słabych, skoro nie dajemy sobie rady z tak powszechnym zjawiskiem. 

Tempo życia i rozwoju technologii pędzi nieproporcjonalnie szybko do naszych możliwości akceptacji. Jesteśmy aż, i tylko ludźmi – mamy prawo do słabości, do zmęczenia i – przede wszystkim – odpoczynku. Nieustanne zmaganie się z problemami wpływa na nas destruktywnie, spada poziom naszej pracy, zadowolenie z siebie, niszczeją relacje z najbliższymi. 


Jak zniszczyć stres?

Przede wszystkim uświadomić sobie, że istnieją techniki, które zmniejszają naszą podatność i pozwalają spojrzeć z boku na problemy i trudne sytuacje, w których się znajdujemy. Po drugie, uświadomić sobie, że każdy może się ich nauczyć. Do tego, jak zaoponują niektórzy, potrzebny jest czas i pieniądze. Słusznie – bo wizyta u psychologa czy psychoterapeuty jest kosztowna, w dodatku pochłania dość spory czasu: nie tylko samej wizyty, ale także dojazdu na miejsce i powrót. Nie każdego na to stać. Co więcej, w naszym społeczeństwie wciąż funkcjonuje stereotyp polegający na lęku przed tego rodzaju specjalistami. Bo co powiedzą sąsiedzi i znajomi? Łatka „świra” murowana. 

Okazuje się, że oprócz stresu, technologia wyprodukowała nam panaceum na nie, które już wkrótce będzie wypuszczone na rynek. Są to multimedialne szkolenia on-line z zakresu radzenia sobie z naszą zmorą. Są niezwykle funkcjonalne, ponieważ uczymy się w domowym zaciszu, bez dodatkowego stresu o opinie najbliższych, w dowolnym czasie oraz oszczędzając znacznie na koszcie takiej terapii, które normalnie są dużo droższe. 

Taki warsztat uczy zrozumienia dokładnie zjawiska, jakim jest stres, uczy definiować swoje emocje, poszerza wiedzę z zakresu chorób, jakie z niego wynikają, uczą, jak zwalczać stres, jaki tryb życia prowadzić, żeby profilaktycznie wyeliminować do możliwego minimum jego obecnośc w naszym życiu. 

Musimy sobie uświadomić, że odkładanie problemu w nieskończoność na wieczne „później” może być niebezpieczne w skutkach; myślenie, że „to tylko stres” i brnięcie weń dalej, może spowodować poważne komplikacje, kiedy interwencja lekarza staje się niezbędna i konieczna do dalszego prawidłowego funkcjonowania. Nie ma nic nieprzyjemniejszego niż chroniczne bóle, bezsenność i ucisk w żołądku – życie jest po to, by się nim cieszyć. Dlatego zamiast leczyć – przeciwdziałajmy.
 

stres
zdjęcie: tlc.howstuffworks.com 
 

Aktualna ocena

0

Oceń
Podziel się
KOMENTARZE
Aktualnie brak komentarzy. Bądź pierwszy, wyraź swoją opinię

DODAJ KOMENTARZ
Zaloguj się albo Dodaj komentarz jako gość.

Dodaj komentarz:



ZOBACZ TAKŻE
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Koszty wychowania dzieci w Polsce 2019

Redakcja portalu 31 Maj 2019

Kolorowanki do kosza, czyli rozważania ostrożnego pedagoga

Jarosław Pytlak 30 Maj 2019

Polska edukacja w ocenie przedsiębiorców

Redakcja portalu 24 Maj 2019

Raport o finansowaniu oświaty w Polsce w latach 2004-2018

Redakcja portalu 23 Maj 2019

UNICEF: W Polsce zaledwie 39% dzieci rodziców o niskim statusie zawodowym deklaruje chęć dalszego kształcenia na poziomie wyższym

Redakcja portalu 22 Maj 2019


OSTATNIE KOMENTARZE

Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana

~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21

Ku reformie szkół średnich - część I

~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14

Presja rodziców na dzieci - Wykład Margret Rasfeld

03 Listopad 2016, 13:09


Powrót do góry
logo_unii_europejskiej