Imię i nazwisko:
Adres email:

Poleć treść:


Podstawa programowa z historii. Warto ten projekt poprawić

Tomasz Małkowski, 04 Grudzień 16 Dodaj komentarz Wyślij Drukuj

Z podstawą programową jest trochę jak z butami: podobają się albo nie, ale żeby je właściwie ocenić, trzeba w nich pochodzić.
 

Gdyby nie z pozoru nieistotne słówko „trochę”, już teraz zakończyłbym wpis stwierdzeniem: jest za wcześnie, by o MEN-owskim projekcie powiedzieć cokolwiek sensownego. Jednak „trochę” zmienia całkiem sporo. Zresztą, jeśli trzymać się obuwniczego porównania, buty niejedno zdradzają swym wyglądem. Dość o butach, w końcu nie jestem szewcem.

Projekt podstawy programowej do historii budzi we mnie pewien niepokój. Owszem, podoba mi się czwarta klasa jako obrazki z dziejów Polski, gdzie osią narracji są postacie i wydarzenia: Mieszko I i Dobrawa, Jadwiga i Jagiełło, chrzest i unia…

Nie tak wiele tu podstawa narzuca, jeśli pominiemy wyraźną predylekcję jej twórców do zbrojnej walki o ojczyznę (to jednak żadna niespodzianka). Szczęśliwie oprócz dzielnych wojaków mamy też Kopernika i Skłodowską-Curie; w następnych klasach będzie gorzej. W czwartej jest część obowiązkowa i nieobowiązkowa – to też dobry pomysł. Duch ludzki potrzebuje wolności; to nie przypadek, że Dolina Krzemowa leży w Stanach Zjednoczonych, a nie w Rosji.

Tymczasem w klasach V–VIII podstawa przewiduje bardzo niewiele nauczycielskiej swobody. Sprawia wrażenie przygotowanej w myśl maksymy: „Wszyscy to samo, wszyscy tak samo, wszyscy w tym samym czasie”. Triumf materializmu dydaktycznego. W XIX wieku tak właśnie uczono. Przed 1989 rokiem również. A dziś?


Materiału do „przerobienia” jest zdumiewająco dużo. W V klasie dzieciaki zaczną od neolitu, przejdą przez cywilizacje starożytne (z Mezopotamią, Egiptem i Izraelem oraz Grecją i Rzymem), przelecą przez dzieje Polski, Europy i nie tylko (Bizancjum i kulturę arabską też mają w zestawie), by zakończyć na Zygmuncie Auguście – zatem na roku 1572. Niełatwo będzie zdążyć.

Ktoś zapyta: A może treści nauczania nie są bardzo szczegółowe? Może nauczyciel będzie mógł prześliznąć się po niektórych zagadnieniach? Odpowiem: Może po niektórych – pytanie brzmi: po co w takim razie je wprowadzać? – jednak najczęściej będzie miał maleńkie pole manewru.
 

I tak w V klasie uczniowie będą np. „porównywać systemy sprawowania władzy oraz organizację społeczeństwa w starożytnym Egipcie, peryklejskich Atenach i Rzymie”. Będą się też zaznajamiać z „instytucjami systemu lennego”… Co z tego zrozumie jedenastolatek?


Mam wrażenie, że sporo treści z gimnazjum przeszło do szkoły podstawowej, więc uczniowie będą je poznawać o dwa lata wcześniej. Moja wątpliwość: czy nie obrzydzimy dzieciom historii? Czy rzeczywiście poprawimy jakość edukacji historycznej, każąc piątoklasistom opisywać XIII-wieczne „przemiany społeczne i gospodarcze, z uwzględnieniem ruchu osadniczego na prawie magdeburskim”?

Cytuję fragmenty podstawy dla V klasy, bo najjaskrawiej pokazują obszerność i stopień trudności materiału. Jednak treści nauczania dla pozostałych klas też budzą (moje) zaniepokojenie. Weźmy kulturę.

W V klasie (nie mogę się powstrzymać…) uczeń „charakteryzuje największe osiągnięcia Leonarda da Vinci, Michała Anioła, Rafaela Santi, Erazma z Rotterdamu, Mikołaja Kopernika, Galileusza i Jana Gutenberga”. A w klasie VII? „Charakteryzuje główne nurty oraz postacie Wielkiej Emigracji i ruch spiskowy w kraju”, a także „opisuje kulturowe i cywilizacyjne następstwa wojny” (pierwszej światowej).

Hm. Czy Mickiewicz, Słowacki, romantyzm, mesjanizm mieszczą się w głównych nurtach i postaciach, czy chodzi o Hotel Lambert i Towarzystwo Demokratyczne Polskie? A po I wojnie światowej ktoś coś może napisał, namalował – czy po Rafaelu nie ma już nikogo godnego wzmianki?
 

Razi mnie niekonsekwencja podstawy: w V klasie drobiazgowa lista nazwisk, w VI – „charakterystyczne cechy kultury baroku” z przykładami, dalej – same ogólniki. Dlaczego?


Odpowiedź jest w gruncie rzeczy prosta. Przez większość roku szkolnego siódmoklasista robi to, co naprawdę ważne: „opisuje sytuację polityczną w Europie w II połowie XIX wieku, w tym procesy zjednoczeniowe Włoch i Niemiec”, „omawia uwłaszczenie chłopów w zaborze rosyjskim oraz porównuje z uwłaszczeniem w pozostałych zaborach” itd., itp. Kultura, obyczajowość, mentalność, światopogląd ludzi minionych wieków to takie tam michałki.

Czy młodzi ludzie polubią historię w tej postaci? Czy będą ją umieć lepiej niż teraz? Wątpię. Proszę zatem: przyjrzyjmy się jeszcze temu projektowi. Według mnie sporo można w nim poprawić.

 



* * *
 

 

 O autorze:
Tomasz Małkowski
fot. Jakub Swerpel
 

Tomasz Małkowski

Absolwent pedagogiki specjalnej na UG, od 1996 roku związany z Gdańskim Wydawnictem Oświatowym. Autor bądź współautor podręczników do historii dla szkół podstawowych i gimnazjów. Ma na koncie kilka powieści dla dzieci i dorosłych (te pisał już sam). Ojciec dwójki młodych ludzi. Chciałby – i to bardzo! – żeby polscy uczniowie lubili szkołę, odkrywali w niej świat, rozwijali talenty, stawiali pytania i znajdowali odpowiedzi. Ma wrażenie, że nie zawsze tak jest; zachodzi w głowę, co można by zmienić. Ze swej strony stara się pisać ciekawe podręczniki, takie "do polubienia" przez uczniów i nauczycieli.

W wolnym czasie włóczy się po lesie, często z psem. Biega, bo lubi. Zimą morsuje z Sopockim Klubem Morsów (zbiórka w każdą niedzielę o 12.00 w budynku Zatoki Sztuki, wejście od strony plaży). Sporo czyta. Również pisze, w końcu to jego zawód. Jest wtedy sam jak palec (nawet radio mu przeszkadza). Dlatego w przerwach od pracy chętnie ucina sobie pogawędki z ludźmi. Ostatnio postanowił pisać bloga. Zobaczymy, jak mu to wyjdzie.

Tekst ukazał się pierwotnie na blogu Gdańskiego Wydawnictwa Oświatowego: 
https://blog.gwo.pl/podstawa-programowa-z-historii/

Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe

 

Aktualna ocena

0

Oceń
Podziel się
KOMENTARZE
Aktualnie brak komentarzy. Bądź pierwszy, wyraź swoją opinię

DODAJ KOMENTARZ
Zaloguj się albo Dodaj komentarz jako gość.

Dodaj komentarz:



ZOBACZ TAKŻE
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

#UOKiKtestuje - tornistry

Redakcja portalu 23 Sierpień 2021

RPO krytycznie o rządowym projekcie odpowiedzialności karnej dyrektorów szkół i placówek dla dzieci

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021

"Moralność pani Dulskiej" Gabrieli Zapolskiej lekturą jubileuszowej, dziesiątej odsłony Narodowego Czytania.

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021

Poznaliśmy laureatów I edycji ogólnopolskiego Konkursu "Pasjonująca lekcja religii"

Redakcja portalu 19 Lipiec 2021

Rusza konkurs "Pasjonująca lekcja religii"

Redakcja portalu 10 Maj 2021


OSTATNIE KOMENTARZE

Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana

~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21

Ku reformie szkół średnich - część I

~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14

Presja rodziców na dzieci - Wykład Margret Rasfeld

03 Listopad 2016, 13:09


Powrót do góry
logo_unii_europejskiej