Imię i nazwisko:
Adres email:

Poleć treść:


Nauka programowania

Jarosław Bloch, 06 Marzec 16 Dodaj komentarz Wyślij Drukuj

Wiele razy słyszałem opinie, że polskie dzieci od początku podstawówki powinny uczyć się programowania. To oczywiście świetny pomysł i wreszcie coś się w tej kwestii ruszyło. Podobno programowanie ma znaleźć się  w nowej podstawie programowej (od września), wg której dzieci zaczną naukę programowania od pierwszej klasy podstawówki, a skończą w liceum. Taki jest plan. Boję się jednak, że to zbyt krótki czas na dopięcie wszystkiego na ostatni guzik. Poza tym, chciałbym zwrócić uwagę na kilka potencjalnych problemów. Wiele reform ostatnich lat wprowadzane było zbyt szybko i zderzały się ze ścianą problemów, które łatwo można było przewidzieć.
 

Korzyści wynikające z nauki programowania są bezsprzeczne. Żyjemy w świecie, gdzie cyfryzacja wkracza w każdy element naszego życia. Coraz większa liczba zawodów wymusza na nas znajomość technik programowania, a na logikę – będzie tych zawodów tylko więcej (jeśli oczywiście zamierzamy stać się gospodarką nowoczesną, nie tylko opartą na niskich kosztach pracy…). Zainteresowanych odsyłam do prezentacji na ten temat: http://centrumcyfrowe.pl/strony/czasnaupgrade/

Chciałbym jednak do tej beczki miodu dodać łyżkę dziegciu. Wiadomo nie od dzisiaj, że co nagle, to po diable. Podzielę się więc kilkoma spostrzeżeniami na ten temat:
 

  1. Mam wątpliwości, czy pracownie są do tego należycie przygotowane. W wielu szkołach przy jednym komputerze siedzi więcej niż jedno dziecko, a kupiony kilka lat temu sprzęt trąci myszką…
     
  2. Nie wiem, czy wszyscy uczący informatyki (co w pierwszych klasach sprowadza się do nauki obsługiwania podstawowych programów i ich funkcji), będą przygotowani do nauki programowania. Proponował bym dać rok na intensywne kursy dla nauczycieli. Bo potem okaże się, jak zwykle, że niepowodzenie reformy to ich wina…
     
  3. No właśnie. A co z nauką obsługi programów (np. biurowych)? Dołożą godzinę, czy tylko materiału i trzeba będzie „się zmieścić”. Wiemy, że w większości domów dzieci raczej nie uczą się obsługi pakietu office, tylko „trzaskają” w gry. W klasach 1-3 często po raz pierwszy stykają się z programami biurowymi, graficznymi itp. Jeśli jeszcze dołożą programowanie, będzie mniej czasu na inne zagadnienia. No chyba, że pakiet biurowy zadamy rodzicom w ramach ćwiczeń domowych, ale… ilu to zadanie odrobi? Nie mam złudzeń… nie wszyscy…
     
  4. I mała wątpliwość: czy założenia nie będą zbyt ambitne? Lepiej robić coś wolniej, powtarzając wielokrotnie, niż lecieć „po łebkach”. A tak często jest, gdy założenia są ambitniejsze niż realia.
     
  5. A skoro o tempie pracy wspomniałem, to jeszcze nasuwa się jedna myśl. Wiadomo, że nie wszystkim ta nauka pójdzie tak samo dobrze. Czy będziemy wyłapywać „perełki”, które staną się w przyszłości informatyczną elitą i będziemy ich uczyć wersji rozszerzonej w osobnych grupach, czy zwycięży znowu urawniłowka?


Tyle ode mnie. Zapraszam do dyskusji. A może ktoś dostrzega coś jeszcze, czego tutaj nie ująłem?

 


* * *
 
 
 O autorze:
Wojciech Książek  

Jarosław Bloch
(ur. 1975 w Katowicach)

Z wykształcenia geograf, absolwent Wydziału Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego. Obecnie nauczyciel i wychowawca w VI Liceum Ogólnokształcącym w Katowicach. Prowadzi bloga o tematyce edukacyjnej pt. "Co z tą edukacją?". 

Tekst ukazał się pierwotnie na blogu "Co z tą edukacją?"

Aktualna ocena

0

Oceń
Podziel się
KOMENTARZE
foto

Maria(Gość), 20 Marzec 16 12:01

Nauczycielka informatyki pracująca w szkole podstawowej i w gimnazjum Moja rzeczywistość 1. Nic nie wiem oficjalnie zmianie podstawy programowej. 2. Przy komputerze w klasach I-III często siedzi po dwóch uczniów – zgodne z prawem, w gimnazjum w jednej grupie mam na 17 komputerów - 20 uczniów. 3. Sprzęt ma 7 lat, cztery z komputerów często się zawieszają. 4. Nie czuję się dobrze przygotowania do nauki programowania – chętnie podejmę kursy (kto za nie zapłaci i ile?) 5. Uczę ponad 200 uczniów – 1-2% nie posiada w domu komputera – uczniowie nie przyznają się do tego. 6. Problemy z zakupem płatnych programów w szkole. 7. Przy tej samej ilości godzin na pewno problem z realizacją aktualnej podstawy programowej, przyczyn wiele np. mała sprawność pisania – u starszych. 8. Czy od początku szkoły podstawowej powinny być podstawy programowania – mam wątpliwości – w mojej szkole w klasach I-III zajęć komputerowych uczy również nauczycielka kształcenia zintegrowanego która ma czasami problemy z obsługą programów i dopilnowaniem prawidłowego funkcjonowania pracowni komputerowej i dołożymy jej podstawy programowania ??? 9. A rzeczywistość w klasie I w (same dzieci sześcioletnie) trójka do tego czasu (marzec) ma problemy z myszką i trzeba pomagać.

DODAJ KOMENTARZ
Zaloguj się albo Dodaj komentarz jako gość.

Dodaj komentarz:



ZOBACZ TAKŻE
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

#UOKiKtestuje - tornistry

Redakcja portalu 23 Sierpień 2021

RPO krytycznie o rządowym projekcie odpowiedzialności karnej dyrektorów szkół i placówek dla dzieci

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021

"Moralność pani Dulskiej" Gabrieli Zapolskiej lekturą jubileuszowej, dziesiątej odsłony Narodowego Czytania.

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021

Poznaliśmy laureatów I edycji ogólnopolskiego Konkursu "Pasjonująca lekcja religii"

Redakcja portalu 19 Lipiec 2021

Rusza konkurs "Pasjonująca lekcja religii"

Redakcja portalu 10 Maj 2021


OSTATNIE KOMENTARZE

Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana

~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21

Ku reformie szkół średnich - część I

~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14

Presja rodziców na dzieci - Wykład Margret Rasfeld

03 Listopad 2016, 13:09


Powrót do góry
logo_unii_europejskiej