Imię i nazwisko:
Adres email:

Poleć treść:


Minister Zalewska ratuje edukację domową

Magdalena Waleszczyńska, 15 Październik 16 Dodaj komentarz Wyślij Drukuj

W ostatnich dniach, a nawet tygodniach na forach społecznościowych i nie tylko, można przeczytać wiele komentarzy rozżalonych edukatorów domowych, że oto pani mister ogranicza edukację domową. W jaki sposób? Otóż czyni to, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom właśnie tych najbardziej teraz narzekających. Dlaczego?
 

Pieniądze, pieniądze, pieniądze...

Zaczęło się to dawno, dawno temu, a może nie tak dawno, bo w zeszłym roku, obcięciem subwencji oświatowej na dzieci edukowane domowo. W zasadzie, rodziców edukujących swoje dzieci, nie za bardzo to dotknęło, z wyjątkiem tych, którzy otrzymywali od prywatnych szkół stypendia wypłacane z tychże subwencji. Oj, przepraszam, nie do końca jest tak, bo szkoła subwencją dzielić się nie może. To z jakich pieniędzy niektórzy rodzice otrzymują stypendia? Ano np. z pieniędzy pochodzących z czesnego pobieranego od rodziców dzieci uczących się stacjonarnie w szkole lub innych środków stowarzyszenia czy fundacji, które prowadzą taką placówkę. Wszyscy byli zadowoleni: szkoły, bo otrzymywały subwencję oświatową i rodzice, którzy otrzymywali od szkół stypendia porównywalne do jałmużny, biorąc pod uwagę proporcjonalność owego „zasiłku” do kwoty subwencji otrzymywanej przez szkoły. Wilk syty i owca cała. Do czasu…

Subwencje obcięto, obcięto również stypendia, które nie są wypłacane z subwencji… Tylko, jeśli nie są wypłacane z subwencji, dlaczego zostały obcięte? Ciekawe…

Podniósł się alarm! Rozgorzała wrzawa! Szkoły spanikowały, paniką zaraziły rodziców i co? Rodzice, zamiast pójść za ciosem i zgodzić się na obcięcie subwencji, a nawet powiedzieć pani minister, że w ogóle jej nie potrzebują, a w zamian za nią chcą edukacji domowej na wzór angielski, bez obowiązku szkolnego, zaczęli udowadniać pani mister, że bez szkoły wyedukować swoich dzieci nie potrafią, że szkoły organizują niezastąpione zajęcia pozalekcyjne i zaczęli żądać przywrócenie 100% subwencji, wykazywać, że dziecko edukacji domowej kosztuje szkołę więcej niż dziecko uczące się stacjonarnie, itp. Absurd jakich mało!

Co zatem zrobiła pani minister? Wyszła naprzeciw oczekiwaniom edukatorów domowych.


Ministerialna logika?

Jeśli szkoły odgrywają tak bardzo znaczącą rolę w edukacji dzieci edukowanych domowo, to należałoby umożliwić dzieciom uczęszczanie do takiej szkoły… Minister ograniczyła zatem możliwość wyboru szkoły dla dziecka uczonego w domu tylko do obrębu województwa, w którym dziecko zamieszkuje. Jasne jest, że dziecko nie będzie dojeżdżać na zajęcia pozalekcyjne do szkoły oddalonej od jego domu o trzysta kilometrów!

Rodzice edukujący swoje dzieci w domu głośno krzyczeli, że edukacja domowa, to nie jest edukacja prywatna i państwo powinno za nią płacić 100% subwencją. I znowu, by wyjść naprzeciw oczekiwaniom rodziców, minister zdecydowała, by uciąć nadużycia związane z naciąganiem rodziców na odpłatne badania psychologiczne w prywatnych poradniach lub gabinetach, które najczęściej funkcjonowały przy szkołach lub ze szkołami współpracowały, że opinie mogą być wystawiane tylko przez publiczne poradnie rejonowe, a co za tym idzie, będą nieodpłatne.


Kogo kosztuje edukacja domowa?

Ci, którzy edukują swoje dziecko w domu wiedzą, że edukacja domowa kosztuje. I kosztuje nie tyle szkołę, dyrektorów, państwo, ile rodziców. Edukacja domowa odbywa się w miejscach bezpiecznych  i oswojonych przez dziecko, w domu rodzinnym, wśród przyjaciół, znajomych. Nieliczni, i to bardzo nieliczni, korzystają z „niezastąpionych dobrodziejstw placówek szkolnych” i nieliczni potrzebują identyfikacji i kontaktu ze szkołą, do której dziecko musi być przypisane. A gdyby nie musiało? Ilu rodziców skorzystałoby z tej wolności?

Dlaczego zatem teraz ta część walcząco-krzyczących rodziców jest oburzona postępowaniem pani minister? A może wśród tych rodziców, którzy walczyli o odzyskanie subwencji, gloryfikowali wkład szkół i dyrektorów w proces edukacji ich dzieci nie było rodziców edukacji domowej, albo byli ci, którzy zostali wprowadzeni w błąd, zostali zmanipulowani lub podeszli do sprawy zbyt emocjonalnie?

Machina ruszyła. Edukacja domowa coraz bardziej jest ograniczana i zaczyna podlegać większej kontroli państwa. A mogło być tak zielono, jak na Wyspach… Tylko zabrakło jedności, zabrakło odwagi… „Miałeś, chamie, złoty róg, (…) ostał ci się ino sznur”.


Uprzedzając lawinę komentarzy, pragnę wtajemniczyć mniej wyrafinowanego czytelnika, że tekst jest ironiczny a momentami złośliwy, jak przystało na felieton. Jestem całym sercem za rozwojem edukacji domowej, bo w niej upatruję przyszłość edukacji w ogóle, o czym już niejednokrotnie pisałam w swoich felietonach.


 

* * * 


 
 O autorce:
Magdalena Waleszczyńska  

Magdalena Waleszczyńska

Nauczycielka języka polskiego i etyki, pedagog specjalny, publicystka miesięcznika „Moja rodzina” oraz portali wRodzinie.pl i Prawy.pl.

Od września 2015 roku tworzy stronę waleszczynska.pl. Propaguje edukację alternatywną, prowadzi spotkania i prelekcje tematyczne dla rodziców i nauczycieli.

Prywatnie szczęśliwa żona i mama dwójki dzieci.

Teskt ukazał się pierwotnie na blogu autorki pod adresem: http://waleszczynska.pl/

 

Aktualna ocena

0

Oceń
Podziel się
KOMENTARZE
Aktualnie brak komentarzy. Bądź pierwszy, wyraź swoją opinię

DODAJ KOMENTARZ
Zaloguj się albo Dodaj komentarz jako gość.

Dodaj komentarz:



ZOBACZ TAKŻE
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Koszty wychowania dzieci w Polsce 2019

Redakcja portalu 31 Maj 2019

Kolorowanki do kosza, czyli rozważania ostrożnego pedagoga

Jarosław Pytlak 30 Maj 2019

Polska edukacja w ocenie przedsiębiorców

Redakcja portalu 24 Maj 2019

Raport o finansowaniu oświaty w Polsce w latach 2004-2018

Redakcja portalu 23 Maj 2019

UNICEF: W Polsce zaledwie 39% dzieci rodziców o niskim statusie zawodowym deklaruje chęć dalszego kształcenia na poziomie wyższym

Redakcja portalu 22 Maj 2019


OSTATNIE KOMENTARZE

Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana

~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21

Ku reformie szkół średnich - część I

~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14

Presja rodziców na dzieci - Wykład Margret Rasfeld

03 Listopad 2016, 13:09


Powrót do góry
logo_unii_europejskiej