Imię i nazwisko:
Adres email:

Poleć treść:


Michałki - szkolno-przedszkolne

Zdzisław Hofman, 23 Grudzień 13 Dodaj komentarz Wyślij Drukuj

Czy wiecie, że wszystkie dzieci rodzą się z doskonałym słuchem muzycznym? Przez dziewięć miesięcy żyją w środowisku wodnym gdzie fale dźwiękowe rozchodzą się ze zdwojoną siłą. Potem za sprawą działań przedszkolno-szkolnych „głuchną” na piękno muzyki.
 

Kiedy rozpoczynałem w roku 1981 pierwszą pracę w szkole, a była to szkoła podstawowa na wsi, dostałem przydział na prowadzenie prawie wszystkich przedmiotów. Łatwiej mi powiedzieć, czego nie prowadziłem niż wymienić te przedmioty, których uczyłem. Nie zajmowałem się tylko fizyką, matematyką, językiem polskim i plastyką. Strach wspominać.

Wtedy też dowiedziałem się, że będę uczył muzyki klasy 1-8. „Ale wiesz, muzyka to michałki” usłyszałem od mojej Dyrektorki. Wkrótce wiedziałem, co znaczą „michałki” w szkole. To przedmioty niższej rangi: wychowanie fizyczne, muzyka, plastyka. W razie nieobecności nauczyciela języka polskiego czy matematyki robiono zastępstwo – muzyka była zwykle na ostatniej godzinie uczniowskiej, więc najwyżej dzieci szły wcześniej do domu. Zresztą, kto może zastąpić nauczyciela muzyki, żeby nie daj Boże śpiewać?

Podejrzewam, że dziś jest podobnie. Może zmieniły się nazwy przedmiotów nauczania, ale niska ranga muzyki w szkole powszechnej pozostała niezmienna – „michałki”.

Kiedy wspominam te swoje początki i „michałkowe” zajęcia od razu mam przed oczami moje spotkanie z  prof. Igorem Pasiecznikiem - Rektorem Akademii Ostrogskiej – Narodowego Uniwersytetu Ukraińskiego w Ostrogu, uczelni sięgającej swoimi początkami XVI wieku. Rektor oprowadzał mnie po pięknym campusie, mieszącym się w odnowionych zabudowaniach klasztoru Kapucynów. Weszliśmy do dawnego kościoła a obecnie auli uniwersyteckiej. Rozbrzmiewała muzyka, usłyszałem odtwarzane Rondo z Eine Kleine Nachtmusik Mozarta. Muzyka ucichła a wykładowca w milczeniu przechadzał się po auli, studenci pisali coś w skupieniu. „Co to są za zajęcia?” - spytałem cicho Rektora. „To egzamin z literatury muzycznej” odpowiedział „Ale u was nie ma kierunków muzycznych” – wyraziłem swoje zaskoczenie tym, co widzę i słyszę. „Nie ma kierunku muzycznego, ale są zajęcia i egzamin z muzyki dla wszystkich specjalności, dla ekonomii i psychologii, różnorodnych filologii i pedagogiki”. „Po co?” – „Bo wykształcony człowiek musi mieć obycie muzyczne, rozumieć sztukę i potrafić rozróżnić Mozarta od Bacha” – odpowiedział Rektor. To było ogromne zaskoczenie. Wiedziałem, że na Ukrainie przywiązuje się do edukacji muzycznej ogromne znaczenie, że to ma głęboki sens, ale że aż tak? Kiedy spotykam nauczycieli różnych specjalności z krajów postsowieckich to wiem, że na każdym tzw. „wieczorze integracyjnym” spontanicznie tworzy się chór czterogłosowy, brzmiący pięknie i czysto, choć jego członkowie są amatorami. To wielka przyjemność słuchać i móc razem z nimi śpiewać.

A u nas? Edukacja muzyczna została przy aprobacie władz oświatowych, uczelni muzycznych i pasjonatów, których nie brakuje... zamordowana. Odebrano młodym radość śpiewu, muzykowania i rozumienia muzyki artystycznej. Za to kicz muzyczny typu disco- czy sacropolo – jest obecny i ma się dobrze. Najprostsze melodie, zagrane na pięciu tonach, tak żeby wpadały jak najszybciej w ucho. Prosto, łatwo i bardzo przyjemnie. Bez wysiłku i bez doświadczania głębszych przeżyć artystycznych. Spotykam wielu wykształconych ludzi, których gust muzyczny jest bardzo prosty i niewymagający.

Większość i młodych i starszych Polaków wstydzi się publicznie śpiewać. Śpiewanie jest dopuszczalne tylko przy goleniu i pod prysznicem, gdy nikt nie słyszy. To w szkole, a czasem w przedszkolu obrzydzono nam muzykę. Przedszkole było miejscem bezsensownych często zajęć rytmicznych – pani przy instrumencie, dzieci w kółku drepczące. Albo śpiewanie piosenek o przekazie infantylnym w warstwie tak muzycznej jak i tekstowej. 

Muzyka w szkole, podobnie jak wychowanie fizyczne, plastyka czy język polski to przedmioty, które mają znaczenie formacyjne. Kształtują naszą wrażliwość, pozwalają świadomie doświadczać emocji i z nimi się komunikować. Uczą współpracy w grupie, a szczególnie wpływają na koordynację wzrokowo-ruchową. Inteligencja muzyczna i inteligencja ciała – zwana kinestetyczną idą w parze – wspomagają wzajemnie swój rozwój. Dowiedziono, że muzyka wpływa na naszą fizjologię, uruchamia produkcję dopaminy - neurohormonu odpowiedzialnego za poczucie zadowolenia. Już Arystoteles powiedział, że „Muzyka łagodzi obyczaje”. 

Jeżeli nie powstanie oddolny ruch ratowania dobrej edukacji muzycznej, takiej, która wzbudza fascynację i pasję do muzyki artystycznej, będziemy ubożeć pod względem odbioru sztuki jeszcze bardziej i doczekamy się pełnej dominacji poziomu artystycznego rodem ze „Świata według Kiepskich”.

Zajęcia muzyczne powinny być dla dzieci przyjemne, rozwijające ich wrażliwość, ciało i umysł. Muzyka i ruch są nierozłączne i tak samo ważne jak edukacja językowa czy matematyczna.  
 


***


 
 O autorze:
Zdzisław Hofman   

Zdzisław Hofman

społecznik, pedagog, trener, wolontariusz. Całe życie zawodowe związany z edukacją, poprzez pracę w szkole, a także w Stowarzyszeniu KLANZA, jako jego współtwórca i wieloletni prezes. Licencjonowany trener Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. Tutor w programie Liderzy PAFW i współpracownik Stowarzyszenia Szkoła Liderów. Współautor książek o tematyce pedagogicznej: „Metoda KLANZY w teorii i praktyce” oraz „Chopinowskie inspiracje muzyczne”.
Obecnie prezes Fundacji Rozwoju Wolontariatu, w ramach której funkcjonuje Program PROJEKTOR – wolontariat studencki. Sukcesem FRW jest m.in.: projekt „Nowoczesny Patriotyzm”, w ramach którego Ministrowie z Kancelarii Prezydenta RP – jako Honorowi Wolontariusze – promowali wśród dzieci i młodzieży aktywną postawę obywatelską.

Tekst pierwotnie ukazał się na blogu autora pod adresem: http://zdzislawhofman.blox.pl/

Aktualna ocena

0

Oceń
Podziel się
KOMENTARZE
Aktualnie brak komentarzy. Bądź pierwszy, wyraź swoją opinię

DODAJ KOMENTARZ
Zaloguj się albo Dodaj komentarz jako gość.

Dodaj komentarz:



ZOBACZ TAKŻE
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

#UOKiKtestuje - tornistry

Redakcja portalu 23 Sierpień 2021

RPO krytycznie o rządowym projekcie odpowiedzialności karnej dyrektorów szkół i placówek dla dzieci

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021

"Moralność pani Dulskiej" Gabrieli Zapolskiej lekturą jubileuszowej, dziesiątej odsłony Narodowego Czytania.

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021

Poznaliśmy laureatów I edycji ogólnopolskiego Konkursu "Pasjonująca lekcja religii"

Redakcja portalu 19 Lipiec 2021

Rusza konkurs "Pasjonująca lekcja religii"

Redakcja portalu 10 Maj 2021


OSTATNIE KOMENTARZE

Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana

~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21

Ku reformie szkół średnich - część I

~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14

Presja rodziców na dzieci - Wykład Margret Rasfeld

03 Listopad 2016, 13:09


Powrót do góry
logo_unii_europejskiej