Imię i nazwisko:
Adres email:

Poleć treść:


Jak uniknąć toksycznej szkoły? Wskazówki dla nauczycieli szukających pracy

Tomasz Małkowski, 25 Listopad 16 Dodaj komentarz Wyślij Drukuj

Natknąłem się na nie w brytyjskim dzienniku The Guardian.[1] Zrazu pomyślałem, że to u nas żaden temat. Ale – przemknęło mi przez głowę – są przecież wypadki losowe: ktoś się przeprowadził, ktoś skończył studia albo wrócił z zagranicy; zamierza uczyć – brawo! – jednak nie chciałby się nabawić depresji.
 

Wiem, temat dotyczy garstki nauczycieli. Ba! Garsteczki nawet, nikłego odsetka owych sześciuset tysięcy, którzy z pełnym zaufaniem do autorów reformy niosą kaganek oświaty. Dlaczego jednak owa znikoma mniejszość ma się czuć wykluczona? Niech pozna wskazówki angielskiego belfra.

Tim Scott, bo tak się ów belfer nazywa, w ciągu 20 lat kilkakrotnie zmieniał miejsce pracy. Z niejednego pieca chleb jadał, toteż radzi: nim się zatrudnisz, odrób pracę domową – zajdź do twojej przyszłej szkoły i sprawdź, czy aby nie jest toksyczna. Żebyś nie obudził się na radzie pedagogicznej, będącej trzygodzinnym popisem oratorskim dyrektora.

Chyba że szukasz przytulnego gniazdka albo zamierzasz robić karierę. Wówczas – to moja rada, nie pana Scotta – siądź w pierwszym rzędzie, patrz z zachwytem i przytakuj. Nie ma strachu, dyrektor Cię zapamięta.

Wróćmy do wskazówek dla tych, którzy chcą uczyć dzieci. Załóżmy, że ktoś ma wybór: szkoła A bądź szkoła B… Zaraz! – zaprotestują Państwo – wpis mija się z rzeczywistością! Wybór bywa zupełnie inny, np. szkoła A albo praca w sklepie.
 

Niech i tak będzie. Załóżmy, że ktoś złożył podania do dwudziestu szkół; po roku oczekiwania złapał Pana Boga za nogi, bo właśnie zadzwoniła sekretarka z komunikatem: mamy wakat, jutro o dziesiątej proszę się zgłosić do pani dyrektor.


Co teraz? Zamiast obdzwaniać rodzinę, niech ów szczęśliwiec – dajmy mu na imię Marek – poszuka znajomka zatrudnionego w owej szkole. Nie ma? A może inny znajomy zna kogoś, kto tam pracuje? Też nic? Trudno, Marek skorzysta ze wskazówek Tima Scotta.

Następnego dnia pojawia się zatem w szkole nie o dziesiątej, lecz przed ósmą, kiedy schodzą się uczniowie i nauczyciele. Wchodzi pod byle pretekstem do holu i bacznie obserwuje. Interesują go zarówno szczegóły, jak też ogólna atmosfera szkoły.

Zacznijmy od atmosfery. Jeśli wieje urzędowym chłodem, Marek będzie się w pracy czuł jak podczas wizyty w ministerstwie. Jeśli w szkole panuje chaos, niełatwo będzie cokolwiek ustalić czy zorganizować. Jeżeli nauczyciele są spięci i rzucają bojaźliwe spojrzenia w kierunku gabinetu dyrektora – należy zwijać żagle.

Stojąc w holu, Marek zwraca też uwagę na drobiazgi, które mogą świadczyć o toksyczności placówki. Im więcej niepokojących szczegółów, tym większe prawdopodobieństwo dysfunkcyjności szkoły – a taką należy omijać szerokim łukiem.

Marek zachowuje się więc jak lekarz badający pacjenta – szuka oznak choroby. Czy uczniowie czują się swobodnie (może nawet zbyt swobodnie), czy raczej sprawiają wrażenie zestresowanych? Jak traktują ich nauczyciele i personel szkoły? Czy dorośli witają się serdecznie z dziećmi? Czy zwracają się do nich po imieniu? Co wisi w gablotach: wymuszone gazetki czy owoce spontanicznej twórczości dzieci?

Kolejnych informacji dostarczą głosy dobiegające podczas przerwy ze szkolnego boiska (Marek staje sobie za płotem) albo z korytarza (przychodzi wcześniej na spotkanie z panią dyrektor). Ich analiza pozwala ocenić klimat szkoły: jakie zachowania są tu akceptowane, a jakie nie? Co można powiedzieć o jakości relacji społecznych? Jeśli zabawy dzieci wydadzą się Markowi niebezpieczne, a nauczyciele wrzeszczą na uczniów, wnioski nasuną się same.
 

Wreszcie najważniejsze: spotkanie z panią dyrektor. Wbrew pozorom Marek może się łatwo pomylić w ocenie przyszłej szefowej. Na przykład dla niego będzie przemiła, choć w rzeczywistości jest zołzą, która budzi sympatię jedynie przez kwadrans. Albo zrazi go opryskliwym tonem – tymczasem ów ton jest tylko mało zachęcającym opakowaniem, pod którym kryje się osoba sprawiedliwa i wyrozumiała.


Cóż zatem powinien zrobić Marek, by rozszyfrować panią dyrektor? Przyglądać się jej relacjom z sekretarką, nauczycielami i uczniami. Przejść się z nią po szkole – niech mu pokaże klasę, w której będzie uczył. Jak zareagują dzieci na wejście dyrektorki? Czy nauczyciel zblednie, czy będzie się usprawiedliwiać drżącym głosem? Czy dyrektorka powie dzieciom coś  miłego, czy raczej ochrzani je za bałagan na ławkach?

A jeśli szkoła okaże się toksyczna, to co? – spytacie Państwo. – Czy Marek ma pracować w warzywniaku?

Niekoniecznie. Nauczycielskie kwalifikacje pozwolą mu zdobyć ciekawą pracę w… Ale o tym następnym razem.



----------
[1] Looking for a teaching job? Here’s how to avoid a dysfunctional school

 



* * *
 

 

 O autorze:
Tomasz Małkowski
fot. Jakub Swerpel
 

Tomasz Małkowski

Absolwent pedagogiki specjalnej na UG, od 1996 roku związany z Gdańskim Wydawnictem Oświatowym. Autor bądź współautor podręczników do historii dla szkół podstawowych i gimnazjów. Ma na koncie kilka powieści dla dzieci i dorosłych (te pisał już sam). Ojciec dwójki młodych ludzi. Chciałby – i to bardzo! – żeby polscy uczniowie lubili szkołę, odkrywali w niej świat, rozwijali talenty, stawiali pytania i znajdowali odpowiedzi. Ma wrażenie, że nie zawsze tak jest; zachodzi w głowę, co można by zmienić. Ze swej strony stara się pisać ciekawe podręczniki, takie "do polubienia" przez uczniów i nauczycieli.

W wolnym czasie włóczy się po lesie, często z psem. Biega, bo lubi. Zimą morsuje z Sopockim Klubem Morsów (zbiórka w każdą niedzielę o 12.00 w budynku Zatoki Sztuki, wejście od strony plaży). Sporo czyta. Również pisze, w końcu to jego zawód. Jest wtedy sam jak palec (nawet radio mu przeszkadza). Dlatego w przerwach od pracy chętnie ucina sobie pogawędki z ludźmi. Ostatnio postanowił pisać bloga. Zobaczymy, jak mu to wyjdzie.

Tekst ukazał się pierwotnie na blogu Gdańskiego Wydawnictwa Oświatowego: 
https://blog.gwo.pl/empatia-po-dunsku/

Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe

 

Aktualna ocena

0

Oceń
Podziel się
KOMENTARZE
Aktualnie brak komentarzy. Bądź pierwszy, wyraź swoją opinię

DODAJ KOMENTARZ
Zaloguj się albo Dodaj komentarz jako gość.

Dodaj komentarz:



ZOBACZ TAKŻE
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Szkoły niepubliczne skrzywdzone? STO interweniuje w sprawie dotacji

Redakcja portalu 14 Wrzesień 2019

30 lat wolności - zapraszamy na konferencję dla nauczycieli!

Redakcja portalu 13 Wrzesień 2019

HFPC pyta Ministerstwo Edukacji Narodowej o sytuację uczniów z niepełnosprawnościami

Redakcja portalu 07 Wrzesień 2019

Startuje II edycja Konkursu #cojaczytam

Redakcja portalu 06 Wrzesień 2019

Narodowe Czytanie 2019

Redakcja portalu 05 Wrzesień 2019


OSTATNIE KOMENTARZE

Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana

~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21

Ku reformie szkół średnich - część I

~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14

Presja rodziców na dzieci - Wykład Margret Rasfeld

03 Listopad 2016, 13:09


Powrót do góry
logo_unii_europejskiej