Imię i nazwisko:
Adres email:

Poleć treść:


Fińska lekcja nr 1

Jacek Redzimski, 12 Marzec 16 Dodaj komentarz Wyślij Drukuj

Jestem po lekturze książki pt. „Finnish Lessons”, której autorem jest Pasi Sahlberg, ekspert w dziedzinie fińskiego systemu edukacji oraz systemów edukacji innych wiodących gospodarczo krajów świata, pełniący funkcję Dyrektora Generalnego Centrum Międzynarodowej Mobilności i Współpracy przy fińskim Ministerstwie Edukacji i Kultury. Książka została wydana w serii o reformie edukacji wydawnictwa Teachers College Columbia University. Sahlberg jest uznawany za jednego z najlepszych znawców fińskiego systemu edukacji. W książce próbuje wyjaśnić dlaczego uczniowie fińskich szkół osiągają najlepsze lub prawie najlepsze wyniki w międzynarodowych testach takich jak np. PISA. Innymi słowy: dlaczego na tle uczniów z innych krajów wychodzą na najbardziej rozgarniętych.
 

Książka jest fascynująca. Przedstawia spójną filozofię kształcenia przekutą w logiczny system edukacji z codzienną praktyką pracy nauczycieli w szkołach oraz pracy adeptów nauczania na uniwersytetach.

W tym i w kolejnych wpisach omówię elementy fińskiej układanki edukacyjnej. Zacznę od nauczycieli, ponieważ – jak wskazuje Sahlberg – wiele czynników ukształtowało współczesny system edukacji w Finlandii, jeden jednak przebija wszystkie pozostałe – właśnie rola nauczyciela.

Co uderza w opisie nauczycieli, któremu Sahlberg poświęca w całości jeden z pięciu rozdziałów książki?

Po pierwsze, popularność i nabór na studia nauczycielskie. Przy naborze na studia, na jedno miejsce na wydziałach edukacji przypada 10 osób. Studia nauczycielskie cieszą się równą popularnością co studia prawnicze czy lekarskie. Sahlberg stwierdza, że w Finlandii praktycznie wszystkich studentów kierunków nauczycielskich udaje się zrekrutować z górnego kwintyla czyli z 20% najbardziej uzdolnionych absolwentów szkół średnich.

Po drugie, przygotowanie akademickie. W Finlandii nauczycielem można zostać jedynie po ukończeniu pełnych pięcioletnich studiów magisterskich na jednym z ośmiu Uniwersytetów. Fińskie kształcenie nauczycieli jest dziedziną akademicką w tym sensie, że musi koncentrować się na kształtowaniu umiejętności poznawczych i analitycznych potrzebnych do konstruowania i prowadzenia badań. Absolwent wydziału edukacji jest merytorycznie przygotowany do wymyślania i metodologicznie poprawnego weryfikowania nowych sposobów nauczania i oceniania swoich uczniów. Jest przygotowywany do bycia innowacyjnym w warunkach swojej przyszłej pracy. Ukończenie pięcioletnich studiów magisterskich „z automatu” upoważnia absolwenta do podjęcia studiów doktoranckich. Absolwenci wydziałów nauczycielskich cieszą się uznaną pozycją również na szerokim rynku pracy, poza szkolnictwem. Co ciekawe, zdaniem Salhberga, doświadczenia fińskie sugerują, że gdyby obniżyć stopień trudności studiów nauczycielskich, wielu absolwentów szkół średnich nie wybrałoby tego kierunku jako niewystarczająco przygotowującego do konkurencji na rynku pracy.

Po trzecie, społeczny wizerunek i szacunek. Zawód nauczyciela cieszy się większą estymą niż zawody prawnicze czy medyczne. Sahlberg podaje na to bardzo ciekawą ilustrację. Otóż, w badaniach dotyczących tego kogo Finowie i Finki widzieliby jako swoich partnerów życiowych, wśród pięciu najbardziej preferowanych zawodów przyszłych partnerów 35% procent Finów i Finek widzi zawód nauczyciela. Sahlberg stwierdza jednoznacznie, że nie wystarczy poprawić jakość kształcenia nauczycieli i podnieść poprzeczkę dla kandydatów na studia nauczycielskie. Kluczową sprawą jest to, aby zawód nauczyciela cieszył się szacunkiem społecznym. Tylko wtedy młodzi ludzie będą skłonni wybierać ten zawód jako swoje życiowe powołanie.

Po czwarte, zaufanie do nauczycieli. Zaufanie, którym nauczycieli obdarzają zarówno rodzice uczniów jak i instytucje odpowiedzialne za organizację systemu oświaty. To zaufanie wyraża się w autonomii jaką posiadają nauczyciele w zakresie doboru metod i technik nauczania i oceniania, kształtowania własnego planu pracy w szkole oraz programu nauczania.

Po piąte, nauczycieli charakteryzuje wysokie poczucie odpowiedzialności [responsibility] za pracę, którą wykonują. Sahlberg przeciwstawia ten rodzaj poczucia odpowiedzialności – odpowiedzialności przed kimś (accountibility). Poczucie odpowiedzialności nauczycieli uwalnia fińską edukację od rozbudowanych procedur sprawdzania, kontrolowania i testowania efektów ich pracy. Procedur, które dostarczają wielu informacji, ale jednocześnie – zdaniem Sahlbera – generują podejrzliwość, niskie morale i zawodowy cynizm. Nie wspominając o profilowaniu nauczania pod zdawalność testów a nie pod rozwijanie szerokich kompetencji uczniów, nie dających się zmierzyć testem.

Zastanawiając się nad tym, jak Sahlberg opisuje fińskich nauczycieli i to jak się oni nimi stają, przypomniała mi się jedna z 6 zasad wyłożonych w książce Jima Collinsa „Od dobrego do wielkiego”. W książce tej Collins opisuje jakimi zasadami kierowało się 11 wyselekcjonowanych przez niego do analizy firm z listy Fortune 500, które osiągnęły w długim 15-letnim okresie wyniki rentowności na akcjach kilku lub kilkunastokrotnie (!) lepsze niż rynek ogółem. Otóż jedną z tych zasad było: „najpierw kto, potem co”. Chodziło o to, aby najpierw zatrudnić właściwych ludzi a dopiero potem wyznaczyć im zadania, nigdy odwrotnie. Tylko wtedy jest szansa, że w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu gospodarczym, w momencie gdy zmianie ulegną właśnie zadania i cele, na pokładzie firmy będą ludzie zdolni do twórczej i innowacyjnej reakcji. Podobnie jest z fińskimi nauczycielami. Pozbawieni wytycznych i procedur jak reagować, zderzeni zostają z bardzo zmiennym otoczeniem – dziećmi. Muszą reagować innowacyjnie i twórczo. I są do tego przygotowani.



* * *
 
 
 O autorze:
Jacek Redzimski  

Jacek Redzimski

z wykształcenia jestem socjologiem, zawodowo działam w branży samochodowej, poza pracą biegam i czytam, choć nigdy jednocześnie, od niedawna także zastanawiam się i piszę – staram się w tej kolejności.

Blog jest manifestacją mojej próby zrozumienia, co dzieje się z polską szkołą w odniesieniu do następujących zagadnień:

  • inspirowanie jako aspekt nauczania,
  • stopień dopasowania kompetencji pozyskiwanych w szkole do wymogów „rynku przedsiębiorczości” i rynku pracy,
  • proces wyboru ścieżki edukacyjnej przez uczniów – przebieg procesu i kluczowe czynniki go warunkujące,
  • przygotowanie szkoły do wsparcia procesu wyboru ścieżki edukacyjnej przez uczniów.

Tekst ukazał się pierwotnie na blogu autora http://trzydziestedrzwi.pl/

 

Aktualna ocena

0

Oceń
Podziel się
KOMENTARZE
Aktualnie brak komentarzy. Bądź pierwszy, wyraź swoją opinię

DODAJ KOMENTARZ
Zaloguj się albo Dodaj komentarz jako gość.

Dodaj komentarz:



ZOBACZ TAKŻE
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

#UOKiKtestuje - tornistry

Redakcja portalu 23 Sierpień 2021

RPO krytycznie o rządowym projekcie odpowiedzialności karnej dyrektorów szkół i placówek dla dzieci

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021

"Moralność pani Dulskiej" Gabrieli Zapolskiej lekturą jubileuszowej, dziesiątej odsłony Narodowego Czytania.

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021

Poznaliśmy laureatów I edycji ogólnopolskiego Konkursu "Pasjonująca lekcja religii"

Redakcja portalu 19 Lipiec 2021

Rusza konkurs "Pasjonująca lekcja religii"

Redakcja portalu 10 Maj 2021


OSTATNIE KOMENTARZE

Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana

~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21

Ku reformie szkół średnich - część I

~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14

Presja rodziców na dzieci - Wykład Margret Rasfeld

03 Listopad 2016, 13:09


Powrót do góry
logo_unii_europejskiej