Imię i nazwisko:
Adres email:

Poleć treść:


Dzieci lubią się uczyć

Łukasz Srokowski, 11 Kwiecień 16 Dodaj komentarz Wyślij Drukuj

Na początek krótka scenka:

- Edukacja nie ma być fajna - pan z historii poprawił na nosie przekrzywione okulary. Określenie "fajna" wypowiedział tonem zarezerwowanym dla słów co najmniej niestosownych - edukacja ma być kształtująca. 
Maks zawahał się przez chwilę. Postanowił się jednak nie poddawać.
- Ale nikt nie chce robić rzeczy niefajnych - stwierdził.
Reszta klasy zaczęła się wiercić w krzesłach. Rozmowa rozpoczęta od stwierdzenia, że dzisiejszy temat - rewolucja przemysłowa - nie jest fajny, zaczynała skręcać w niepokojącą stronę. Pan od historii, wkurzony przez nieposłusznego Maksa mógł zarządzić niezapowiedzianą kartkówkę.
- Spoko, Maks - postanowił uratować sytuację jego kolega z ławki, Sebastian - dajmy się kształtować. Nie musi być fajnie.
Kilka osób w klasie parsknęło. Ale ogólnie dało się wyczuć aprobatę dla próby ratunku.
-  No właśnie - pan z historii spojrzał z zadowoleniem na Sebastiana - słuchaj swojego kolegi, bo dobrze mówi. Fajnie możesz się bawić po szkole. A teraz jesteś na lekcji. I mamy temat do przerobienia.
Maks westchnął. I otworzył zeszyt.

 

Dzieci uwielbiają się uczyć. Wie to każdy, kto miał do czynienia z kilkuletnim brzdącem. Do pewnego wieku maluchy reagują z ogromną radością na możliwość nauczenia się czegoś nowego. Po czym nagle, w wieku siedmiu lat coś się zmienia. Najpierw powoli, a potem coraz szybciej. Słowo „nauczyć się” staje się synonimem katorgi, zesłania z krainy przyjemnej zabawy do męki nudnej nauki. Zmiana ta odbywa się w takt zadań domowych, słów „otwieramy zeszyty”, „wyciągamy karteczki” i akompaniamencie dzwonków. 

Nie wszędzie i nie zawsze. Jest w Polsce trochę szkół, które sprawiają, że uczniowie widzą sens nauki. Jest wielu świetnych nauczycieli, którym się chce. Poznałem osobiście kilku z nich i jestem zafascynowany płonącym w nich ogniem, którym bez trudu rozgrzewają umysły uczniów.

Najczęściej jednak edukacja w oczach uczniów nie jest fajna. Słowa tego używam celowo. Z punktu widzenia dorosłych, nauka szkolna ma być przydatna, mądra, wartościowa, skuteczna. I to prawda, powinna taka być. Ale powinna być także fajna – tak jak pojęcie to rozumieją dzieci. Czyli interesująca, ciekawa, zabawna. Jeżeli uwzględnimy wszystkie postulaty dorosłych, ale zignorujemy potrzeby dzieci, cały system przestaje działać.

Powodów tego jest mnóstwo i większość z nich ma dość złożony charakter. Nie zgadzam się z obwinianiem za to nauczycieli. Są w niezwykle trudnej sytuacji – przywala ich biurokracja, uczniowie nie są zainteresowani treściami, których muszą nauczyć, a podstawa programowa skutecznie utrudnia wprowadzanie innowacji.

Czy tak musi być? Oczywiście, że nie. Poznałem ostatnio fantastycznego historyka. W przeciwieństwie do nauczyciela Maksa i Sebastiana, wie, że historia może być fajna. I ma na nią sposób. Uczy jej od tyłu. To znaczy, idzie zgodnie z programem, ale zaczyna każdą lekcję od opisania aktualnej sytuacji i cofając się, dochodzi do tematu lekcji. „Dlaczego Izrael nie lubi się dzisiaj z Palestyną? Bo kiedyś walczyli. A dlaczego walczyli? Bo jedni i drudzy chcą mieć ten sam kawałek ziemi dla siebie. A dlaczego uważają, że mają do tego prawo? A tym się właśnie zajmiemy dzisiaj”.

W tym blogu będę chciał opowiadać o tym, co znaczy dla mnie fajna edukacja - i dlaczego fajna może znaczyć wartościowa. Postaram się, aby była to mieszanka inspirujących mnie historii, praktycznych porad, a także prób zrozumienia głębszych, społecznych kontekstów tego, co znaczy dzisiaj edukacja.

A w następnym odcinku, Maks spróbuje włączyć w trakcie lekcji komputer. Jakie będą tego skutki?


 

* * *
 

 

 O autorze:
dr Łukasz Srokowski  

dr Łukasz Srokowski

Edukacja jest moją pasją od lat. Badałem ją jako socjolog, szkoliłem nauczycieli jako trener i obserwuję z troską, jako ojciec dwóch córek. A obecnie przygotowuję się do stworzenia nowej, niepublicznej szkoły podstawowej, takiej w której dzieci będą lubiły i chciały się uczyć - a jednocześnie takiej, która będzie szanowała wiedzę i umiała przekazać ten szacunek także i swoim uczniom. Na tym blogu umieszczać będę opis drogi do tego celu, a także prezentować różne inne, wartościowe inicjatywy edukacyjne.

W Internecie: www.facebook.com/edukacjajestfajna/

Tekst ukazał się pierwotnie na blogu autora: http://www.edukacjajestfajna.pl/

 

Aktualna ocena

0

Oceń
Podziel się
KOMENTARZE
Aktualnie brak komentarzy. Bądź pierwszy, wyraź swoją opinię

DODAJ KOMENTARZ
Zaloguj się albo Dodaj komentarz jako gość.

Dodaj komentarz:



ZOBACZ TAKŻE
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

#UOKiKtestuje - tornistry

Redakcja portalu 23 Sierpień 2021

RPO krytycznie o rządowym projekcie odpowiedzialności karnej dyrektorów szkół i placówek dla dzieci

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021

"Moralność pani Dulskiej" Gabrieli Zapolskiej lekturą jubileuszowej, dziesiątej odsłony Narodowego Czytania.

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021

Poznaliśmy laureatów I edycji ogólnopolskiego Konkursu "Pasjonująca lekcja religii"

Redakcja portalu 19 Lipiec 2021

Rusza konkurs "Pasjonująca lekcja religii"

Redakcja portalu 10 Maj 2021


OSTATNIE KOMENTARZE

Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana

~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21

Ku reformie szkół średnich - część I

~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14

Presja rodziców na dzieci - Wykład Margret Rasfeld

03 Listopad 2016, 13:09


Powrót do góry
logo_unii_europejskiej