Imię i nazwisko:
Adres email:

Poleć treść:


Zaprogramuj swoją przyszłość ... zaczynamy

Maciej M. Sysło, 19 Październik 16 Dodaj komentarz Wyślij Drukuj

Ten blog będzie poświęcony wdrażanej właśnie inicjatywie nowego kształcenia informatycznego w szkołach, która faktycznie jest nie tylko propozycją włączenia programowania do zajęć szkolnych, ale ma ambicje znacznie szersze - zwrócenie uwagi uczniów i nauczycieli, że oto nadarza się okazja, by nie tylko programować komputery, ale by zaprogramować ... swoją przyszłość.
 

Miałem rozpocząć ten blog ponad pół roku temu, by spokojnie przekazywać najważniejsze informacje związane z wdrażaniem w szkołach kształcenia informatycznego w nowej postaci, określonej w proponowanej przez Radę ds. Informatyzacji przy MEN podstawie programowej dla przedmiotu informatyka (bieżące informacje z MEN są zamieszczane na stronie). Odkładałem moment rozpoczęcia tego bloga na wolną chwilę, ale teraz wiem, że jedynym na to sposobem jest po prostu … rozpoczęcie pisania, co, mam nadzieje, zdyscyplinuje mnie do stałej tutaj obecności. A mam i jest wiele do przekazania.

Uwaga terminologiczna - będzie ich wiele

Pozostaję przy utartym już znaczeniu określenia edukacja informatyczna, które obejmuje wszelkie przejawy wykorzystania komputera, informatyki i technologii informacyjno-komunikacyjnej (ICT) w edukacji. Z drugiej strony, termin kształcenie informatyczne odnosi się tutaj, i nie tylko, do kształcenia w zakresie informatyki w znaczeniu computer science (USA) czy computing (UK). Kształcenie informatyczne w szkołach jest więc częścią edukacji informatycznej.

Nie wiem, od czego zacząć ...

Wszystkie kwestie są ważne, a większość z nich – to te najważniejsze. Z drugiej strony, domyślam się, czego Państwo oczekujecie ode mnie, i to dodatkowo krępuje moje ruchy. Ale będzie o wszystkim istotnym dla powodzenia inicjatywy związanej z nowym kształceniem informatycznym.

Zacznę od refleksji

Pracuję nad historią edukacji informatycznej w Polsce i będę czasem odnosił się do niej, a dość obszerne opracowanie na ten temat ukaże się, mam nadzieję, w przyszłym roku. A mamy w tym obszarze historię długą i piękną. Zmiany w kształceniu informatycznym, jakie proponujemy teraz są naturalnym następstwem dotychczasowych działań, począwszy od połowy lat 60’ XX wieku (pierwsze 25 lat edukacji informatycznej opisałem krótko w pracy dostępnej tutaj). Więcej, proponowane obecnie kształcenie informatyczne w takiej skali i zakresie nie byłyby możliwe bez wcześniejszych działań i nagromadzonych przez lata doświadczeń. Wyraźnie to widać, gdy poznaję stan kształcenia informatycznego w innych krajach. Nagromadziliśmy kapitał, który zazdroszczą nam inni: (1) na każdym etapie edukacyjnym mamy wydzielone zajęcia informatyczne, (2) te zajęcia prowadzą przygotowani do tego nauczyciele, (3) szkoły są w miarę dobrze wyposażone (chociaż nigdy nie ma dość sprzętu) a rynek obrósł w wiele propozycji podręcznikowych i elektronicznych zasobów edukacyjnych. Najważniejsze jednak, że, dzięki również działaniom poza szkolnym, (4) mamy rozbudzoną szkolną młodzież, która jest poważnie zainteresowana rozwojem swoich kompetencji informatycznych. Ten ostatni argument jest w tym wszystkim najważniejszy – musimy wyjść naprzeciw oczekiwaniom głównych beneficjentów edukacji nawet, jeśli nie do końca są świadomi, czym jest informatyka, że to nie tylko zabawa w kodowanie, programowanie robotów, sterowanie duszkami, składanie własnych urządzeń elektronicznych. Czują jednak, że za tym kryje się ich lepsza przyszłość.

Wreszcie tytuł ...

który na pierwszym miejscu wcale nie odnosi się do programowania, zwłaszcza utożsamianego dzisiaj najczęściej z kodowaniem. Cóż to bowiem miałaby być za przyszłość, gdyby jej kształt został, nie daj Boże, wykreowany (zaprogramowany) na ekranie komputera czy tabletu.

Termin programowanie ma bardzo długa historię, i zdobył sobie popularność, gdy o programowaniu komputerów niewielu mówiło, myślało, marzyło i faktycznie mogło programować. Za pierwszą programistkę uznaje się Adę Augustę (1815-1852), córkę Byrona, która w swoich komentarzach, zwanych Notes, do opisu analitycznej maszyny Charlesa Babbage’a, sporządzonego przez L.F. Menabrea (patrz tutaj), podała sposób obliczania wartości liczb Bernoulliego. Napisałem ‘sposób obliczania’, a nie program, bo faktycznie Ada podała, jak zmieniają się poszczególne stany maszyny analitycznej w czasie obliczeń – ten opis bardziej pretenduje do ‘kodu’, niż do ‘programu’. Przez ‘kod’ rozumiemy tutaj zapis czynności/operacji komputera, bardziej ‘zrozumiały’ przez komputer, niż przez człowieka. Na próżno jednak szukać terminów ’program’ czy ‘programowanie’ w opisie Menabrea i notatkach Ady. Jeśli dzisiaj mówi się o Adzie, jak pierwszej programistce – chociaż dociekliwi historycy odnajdują w jej notatkach wiele wcześniejszych idei samego Babbage’a – to głównie dlatego, że jako pierwsza podała przepis dla komputera, ale ani to nie był program, ani to nie był komputer w dzisiejszym sensie. Ten wkład – diagramy i tabele Ady oraz maszyna analityczna Babbagee’a – zajmują jednak poczesne miejsce w historii komputerów i informatyki.

Przenieśmy się do czasów nam bliższych, do okresu II Wojny Światowej. Faktycznie, jak podkreślają historycy wojen i informatyki, komputery nie miały wpływu na losy wojny, może z wyjątkiem jednego – Colossusa, zbudowanego na potrzeby krypto analityków w Bletchley Park pod Londynem – polecam w miarę rzetelny film Wspaniały umysł o Alanie Turingu, jednym z mózgów brytyjskiego dekryptażu. Ani ENIAC, ani żadna inna maszyna amerykańska nie była intensywnie wykorzystywana przez Amerykanów, jak również Hitler i jego otoczenie – szczęśliwie dla nas wszystkich – nie wykorzystali żadnej z maszyn Zx, zaprojektowanej i zbudowanej przez Konrada Zuse.

Ale właśnie czasy wojny były impulsem do pojawienia się terminu programowanie, którym określano planowanie działań wojennych i nie tylko, z wykorzystaniem zaawansowanych metod matematycznych i pochodzących z innych dziedzin. Narodziło się programowanie dynamiczne, programowanie liniowe i inne rodzaje programowań, i wcale te ‘programowania’ nie były uzależnione od możliwości programowania komputerów, chociaż komputery stawały się coraz bardziej wyczekiwane do wykonania obliczeń związanych z rozwiązaniem rzeczywistych problemów praktycznych.

A więc, Zaprogramuj w Zaprogramuj swoją przyszłość znaczy Zaplanuj i zrób to, a raczej rób to cały czas, z uwzględnieniem wielu aspektów i z wykorzystaniem wielu metod tak, aby Twoja przyszłość była w przyjętym przez Ciebie sensie „rozwiązaniem optymalnym”. Rolą kształtowania umiejętności programowania jest kształcenie takich umiejętności, jak: logiczne myślenie, kreatywność w poszukiwaniu rozwiązań, myślenie heurystyczne w znaczeniu dobrze umotywowanego myślenia ‘na chłopski rozum’, poszukiwanie innowacyjnych rozwiązań, algorytmiczne myślenie w znaczeniu dobrze uporządkowanych kroków postępowania i wreszcie posługiwanie się ‘językiem’ komunikacji z komputerem – może to być język programowania, by nająć go do współpracy w rozwiązywaniu problemów.

Jednym z celów widocznej ‘ekspansji’ informatyki z programowaniem w edukacji jest, krótko mówiąc, przekonanie uczących się do przejścia z pozycji konsumenta informacji na pozycje kreatora i twórcy informacji. Przywódcy Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych przekonując młodych ludzi do poważnego zajmowania się informatyka i programowaniem pytają:

– Lubicie grać w gry komputerowe?
– Tak? To stwórzcie własną grę!

Wiedzą przy tym, że stworzenie własnej gry wymaga wielu podstawowych i zaawansowanych umiejętności informatycznych i programistycznych. Na zachętę można zacząć od utworzenia prostej gry z Flappym w środowisku Godziny kodowania.

A co z technologią?

W kontekście nowej odsłony kształcenia informatycznego pada często pytanie, a co z technologią, z IT i ICT/TIK, czyli z posługiwaniem się aplikacjami takimi, jakie oferuje na przykład pakiet biurowy, zawierający m.in. edytory tekstu i grafiki, arkusz kalkulacyjny, program prezentacyjny? W proponowanej podstawie programowej, w drugim ogólnym celu kształcenia czytamy: II. Programowanie i rozwiazywanie problemów z wykorzystaniem komputera oraz innych urządzeń cyfrowych: układanie i programowanie algorytmów, organizowanie, wyszukiwanie i udostępnianie informacji, posługiwanie się aplikacjami komputerowymi. Chciałbym przekonać Państwa, że oto otwiera się nowy rozdział dla aplikacji komputerowych, nie tylko tych dostarczanych w gotowej postaci, jak wszelkiego rodzaju edytory, ale głównie dla tych, które są wytworem ich użytkowników.

Zauważmy – co umacnia tylko proponowany kierunek zmian – że korzystanie z oferowanych dzisiaj aplikacji, np. biurowych, jest w pewnym sensie również ich „programowaniem”. Edytor tekstu służy do „programowania” tekstu, któremu możemy nadawać przeróżną formę, a najważniejsze – możemy zmieniać jego treść, czyli faktycznie pracować nad treścią, chociaż niewielu użytkowników korzysta z tych możliwości edytorów, ani co do treści, ani co do jego wyglądu (powszechnie panuje sposób formatowania tekstu za pomocą spacji i znaku nowego wiersza). A czymże jest wypełniony arkusz, jak nie „programem” do konkretnych, zapisanych w nim obliczeń. Podobnie z prezentacją. Programowanie znacząco poszerza te możliwości gotowych aplikacji. Najlepszym przykładem jest tutaj najprostszy język programowania – Scratch. Projekt w tym języku można obecnie uznać za prezentację, która z jednej strony oddaje niemal nieograniczoną wyobraźnię ucznia, a z drugiej – może zawierać konstrukcje, które umożliwiają posługiwanie się interakcją, wszelkimi mediami, zdarzeniami itd. Z kolei takie środowiska programowania, jak Python umożliwiają prowadzenie wszelkich obliczeń, od elementarnej arytmetyki po złożone algorytmy i obliczenia numeryczne.

Kończąc dzisiaj …

Tytułowe Zaprogramowanie swojej przyszłości wymaga wyobraźni, co chcielibyśmy robić i jak żyć, a z drugiej strony – jaką rolę w realizacji naszej wizji przyszłości może odegrać współczesna technologia. Wyobraźnia wsparta kreatywnością poprowadzi nas do celu.

W dalszych odcinkach będę często wracał do powyższych kwestii, uzasadniając je szczegółowo i przybliżając metody osiągania zarysowanych celów. Główną uwagę skupię jednak na edukacji, a przede wszystkim na szkole. Bez specjalnej przesady, czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość będzie trącić i chcielibyśmy uniknąć, by Jan nie umiał tego, czego nie nauczyliśmy Jasia (albo nie miał szansy nauczyć się) za młodu. Dla ukształtowania jednostki najważniejszy jest najwcześniejszy okres rozwoju, stąd nasze zainteresowanie „programowaniem przyszłości” będzie kłaść duży nacisk na pierwsze lata eksploracji przez dzieci otaczającego je świata.


W następnym odcinku: wrażenia z kilku międzynarodowych spotkań w Helsinkach i Muenster na temat kształcenia informatycznego i roli programowania

 


* * *

 

 O autorze:
Maciej M. Sysło  

prof. dr hab. Maciej M. Sysło

matematyk i informatyk. Autor blisko 200 prac naukowych i kilkunastu książek. Działalność naukowa i edukacyjna przyniosła mu prestiżowe nagrody i granty krajowe oraz międzynarodowe.

Już w połowie lat 60. XX wieku przyglądał się, jak uczniowie dwóch liceów we Wrocławiu uruchamiali swoje programy komputerowe w ramach pierwszych w kraju zajęć z informatyki w szkole. Od połowy lat 80. XX wieku aktywnie zajmuje się upowszechnianiem informatyki na wszystkich etapach edukacyjnych. Jest autorem koncepcji kształcenia informatycznego w szkołach, współautorem kolejnych podstaw programowych przedmiotów informatycznych, programów nauczania i podręczników. Przez niemal 20 lat organizował konferencje „Informatyka w Szkole”. Za swój największy sukces na polu upowszechniania informatyki uznaje utrzymanie, wbrew powszechnym tendencjom w kraju i za granicą, wydzielonych zajęć z informatyki w szkołach, a teraz zabiega, by objąć nauczaniem informatyki i programowania wszystkich uczniów od pierwszej do ostatniej klasy w szkole, a także w przedszkolu. Organizator Międzynarodowego Konkursu informatycznego Bóbr. Członek wielu rad i komitetów zajmujących się edukacją, m.in. przedstawiciel Polski w Technical Committee 3 on Education (IFIP); członek Rady ds. Informatyzacji Edukacji przy MEN. 

Pasjonat historii informatyki i komputerów, właściciel kolekcji mechanicznych maszyn do liczenia i do pisania, popularyzator historii informatyki. Jego dewiza to: „łączą nas więzy ludzkie, nie maszyny”, a hobby to praca, muzyka (m.in. Chopin, Mozart, Enigma, Vangelis, Oldfield, Jarre), lektury (literatura japońska, biografie, historia nauki i odkryć). Więcej szczegółów na http://mmsyslo.pl/

 

   

Aktualna ocena

0

Oceń
Podziel się
KOMENTARZE
Aktualnie brak komentarzy. Bądź pierwszy, wyraź swoją opinię

DODAJ KOMENTARZ
Zaloguj się albo Dodaj komentarz jako gość.

Dodaj komentarz:



ZOBACZ TAKŻE
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Szkoły niepubliczne skrzywdzone? STO interweniuje w sprawie dotacji

Redakcja portalu 14 Wrzesień 2019

30 lat wolności - zapraszamy na konferencję dla nauczycieli!

Redakcja portalu 13 Wrzesień 2019

HFPC pyta Ministerstwo Edukacji Narodowej o sytuację uczniów z niepełnosprawnościami

Redakcja portalu 07 Wrzesień 2019

Startuje II edycja Konkursu #cojaczytam

Redakcja portalu 06 Wrzesień 2019

Narodowe Czytanie 2019

Redakcja portalu 05 Wrzesień 2019


OSTATNIE KOMENTARZE

Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana

~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21

Ku reformie szkół średnich - część I

~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14

Presja rodziców na dzieci - Wykład Margret Rasfeld

03 Listopad 2016, 13:09


Powrót do góry
logo_unii_europejskiej