Imię i nazwisko:
Adres email:

Poleć treść:


Szampana nie będzie - wolne licencje zniknęły z rządowego elementarza

Justyna Hofmokl, 03 Czerwiec 14 Dodaj komentarz Wyślij Drukuj

Miesiąc temu, Ministerstwo Edukacji Narodowej przedstawiło pierwszą wersję Elementarza i zapowiedziało, że po dopuszczeniu do użytku szkolnego zostanie udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa. O poczuciu zwycięstwa i radości z tego faktu pisałam we wpisie „Elementarz na licencji Creative Commons!”. Radość trwała krótko, ponieważ w ostatecznej wersji Elementarza, która została przekazana do druku nie ma śladu po zapisach licencyjnych.
 

Przedstawiciele Koalicji Otwartej Edukacji Alek Tarkowski i Jarosław Lipszyc spotkali się wczoraj z Wiceminister Ewą Dudek w celu wyjaśnienia sytuacji. Spotkanie pokazało, że ministerstwo nie postrzega licencji jako kluczowego elementu kreowania długofalowej polityki otwartościowej. Drobne przeszkody, takie jak pozyskanie zdjęć na licencji CC BY, urastają do barier uniemożliwiających zastosowanie licencji w ogóle. Urzędnicy boją się, że otwarty elementarz pozwoli  na stworzenie na jego podstawie utworów o charakterze pornograficznym lub w inny sposób naruszających prawo. Choć idea licencji CC nie została całkowicie odrzucona, ministerstwo zastrzega sobie prawo do określenia własnych warunków licencji, po konsultacjach z prawnikiem i wykonaniu stosownych ekspertyz. Proces odwleka się i kwestia otwartości elementarza znów nie jest pewna. W chwili obecnej z elementarza można korzystać na zasadach dozwolonego użytku, a na stronie projektu znajduje sie informacja, że "Trwają prace nad rozszerzeniem udostępnienia tej publikacji na odpowiedniej licencji".

Konsekwencje rezygnacji z wolnych licencji będą daleko idące. W swoich wypowiedziach na temat Elementarza minister Kluzik-Rostkowska wielokrotnie podkreślała jego otwarty charakter. Nauczyciel korzystający z Elementarza miał mieć swobodę doboru materiałów, z których korzysta na lekcji i możliwość tworzenia własnych treści na podstawie Elementarza.  Po publikacji wstępnej wersji Elementarza Dziennik Internautów pisał: "Jeśli nowy podręcznik Ci się nie spodoba, w każdej chwili możesz go ulepszyć. Możesz też stworzyć na jego podstawie nowe dzieła, w ogóle nie będące podręcznikami. Mogą to być pomoce dydaktyczne, ale nie tylko."

W pierwszej wersji Elementarza zapisy licencyjne wymagały uzupełnienia. Spotkaliśmy się z zespołem pracującym nad elementarzem w Ministerstwie, uwagi zostały przyjęte. W ramach Koalicji Otwartej Edukacji zorganizowaliśmy szkolenie ze stosowania licencji i wyszukiwania ilustracji i zdjęć dostępnych na wolnych licencjach. Pracowaliśmy nad tym, by w ostatecznej wersji wszystkie materiały, również zdjęcia zostały objęte wolną licencją.

Pierwszego września na biurkach pierwszoklasistów znajdzie się podręcznik, w którym zamiast informacji o wolnej licencji znajdzie się tylko długa lista autorów i źródeł, z których zakupiono zdjęcia. Osoby biegłe w tematyce prawnoautorskiej wiedzą, że to oznacza, że elementarz jest objęty pełną ochroną prawnoautorską – wszystkie prawa zastrzeżone. Większość nauczycieli i rodziców tej pewności mieć nie będzie, ponieważ nie znają się na prawie autorskim. Czemu miało służyć wprowadzenie takiego zamieszania? W jaki sposób w kilka dni odchodzi się od wolnej licencji i przyjmuje pełną ochronę praw? Argument o zagrożeniu „porno-podręcznikiem” jest absurdalny. Zresztą tego rodzaju naruszenia ściga się z pomocą prawa karnego, a nie prawa autorskiego. Dlaczego w działaniach Ministerstwa brak w tej sprawie konsekwencji?

Jedno jest pewne, bez wolnego licencjonowania elementarza nikt go nie ulepszy, nie udoskonali. Nie stworzy na jego podstawie własnej wersji, dostosowując np. do potrzeb i zainteresowań uczniów. Komercyjne wydawnictwa, które tak intensywnie lobbują przeciw rządowej inicjatywie, nie będą mogły obudować elementarza własnymi propozycjami i stworzyć wokół niego atrakcyjnej oferty rynkowej. Ministerstwo po raz kolejny podkopuje swoje działania na rzecz długofalowego kreowania strategii edukacyjnej kraju. Poddane presji czasu i decyzji politycznych może stracić ogromny potencjał jaki stworzyło dzięki programowi Cyfrowa Szkoła i projektowi e-podręczników.

Jesteśmy przekonani, że wątpliwości, które się pojawiły w ostatnim czasie, są bezzasadne i nie powinny przesądzać o rezygnacji ze stosowania licencji Creative Commons. Liczymy na jasne określenie przez Panią Minister woli tworzenia w pełni otwartego elementarza, dostępnego na wolnej licencji.
 



* * *


 
 O autorce:
Justyna Hofmolk  

Justyna Hofmolk

Wice-dyrektorka Centrum, odpowiedzialna za działania Creative Commons Polska i współpracę z organizacjami pozarządowymi. Doktor socjologii, autorka książki „Internet jako nowe dobro wspólne”. Od wielu lat stara się w Polsce propagować otwartość w dziedzinie kultury, nauki i edukacji. Razem z Alkiem Tarkowskim wprowadziła  do Polski licencje Creative Commons. Pracowała dla Komisji Europejskiej. Interesuje się wpływem nowych technologii na zmiany społeczne. Uwielbia nowinki technologiczne. W czasie wolnym realizuje się jako szczęśliwa mama Anielki, Tomka i Idy, doskonali grę na pianinie i uczy się pływać kraulem.

 

Teskt ukazał się pierwotnie na blogu Centrum Cyfrowe Projekt:Polska i jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 3.0 Polska. Pewne prawa zastrzeżone na rzecz Centrum Cyfrowe Projekt: Polska. 

 

Aktualna ocena

0

Oceń
Podziel się
KOMENTARZE
Aktualnie brak komentarzy. Bądź pierwszy, wyraź swoją opinię

DODAJ KOMENTARZ
Zaloguj się albo Dodaj komentarz jako gość.

Dodaj komentarz:



ZOBACZ TAKŻE
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Szkoły niepubliczne skrzywdzone? STO interweniuje w sprawie dotacji

Redakcja portalu 14 Wrzesień 2019

30 lat wolności - zapraszamy na konferencję dla nauczycieli!

Redakcja portalu 13 Wrzesień 2019

HFPC pyta Ministerstwo Edukacji Narodowej o sytuację uczniów z niepełnosprawnościami

Redakcja portalu 07 Wrzesień 2019

Startuje II edycja Konkursu #cojaczytam

Redakcja portalu 06 Wrzesień 2019

Narodowe Czytanie 2019

Redakcja portalu 05 Wrzesień 2019


OSTATNIE KOMENTARZE

Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana

~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21

Ku reformie szkół średnich - część I

~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14

Presja rodziców na dzieci - Wykład Margret Rasfeld

03 Listopad 2016, 13:09


Powrót do góry
logo_unii_europejskiej