Imię i nazwisko:
Adres email:

Poleć treść:


Odczarować dziecięcą depresję

Karolina Krzysik, 11 Październik 13 Dodaj komentarz Wyślij Drukuj

Depresja powoli staje się chorobą społeczną i zaczyna jawić się jako jeden z najbardziej istotnych zdrowotnych problemów na świecie. Już przeszło osiem lat temu Światowa Organizacja Zdrowia alarmowała, że choroba ta dotyka coraz więcej osób. Także w Polsce odsetek osób zmagających się z depresją systematycznie wzrasta. Z depresją zmaga się już co dziesiąty dorosły Polak, wzrasta też liczba zachorowań wśród dzieci i młodzieży, głównie wskutek bardzo szybkiego rozwoju cywilizacyjnego i rosnących wraz z nim wymagań, jakie stawia dzieciom rzeczywistość. Wymagań, którym młodzi ludzie często nie są w stanie sprostać.

Po czym poznać potwora, zwanego dziecięcą depresją?

Depresja jest chorobą niezwykle złożoną i zwykle towarzyszy jej wiele rozmaitych objawów i symptomów. O tym, jak skomplikowanym schorzeniem jest depresja, może świadczyć fakt, że dwoje dzieci może cierpieć na depresję, a jednocześnie każde z nich może przejawiać zupełnie odmienne objawy. 

W sferze psychicznej, sztandarowym objawem, z którym ludzie zwykle kojarzą depresję, jest obniżenie nastroju i smutek. To, że czasami człowiek przeżywa smutki, jest rzeczą normalną, jednak utrzymujący się przez dłuższy czas zły nastrój nie jest już czymś naturalnym. Poza smutkiem, o depresji świadczyć też może pesymizm, zwłaszcza, kiedy przez dłuższy czas człowiek przejawia bardziej pesymistyczne nastawienie do życia, aniżeli zazwyczaj to czynił. Tym, co jasno wskazuje na depresję, są też myśli samobójcze, przejawiające się w snuciu wyobrażeń o tym, jak wyglądałby świat, gdyby nas na nim już nie było, w pojawieniu się pragnienia zakończenia własnego życia, w planowaniu w myślach własnego samobójstwa, a w skrajnych wypadkach – w realizacji prób samobójczych. Człowiek dotknięty depresją, często też przestaje akceptować samego siebie. Nagle odczuwa, że składa się wyłącznie z wad i niedostatków, nie jest w stanie dostrzec w sobie żadnych zalet.

Społecznym objawem depresji jest wycofywanie się z kontaktów międzyludzkich. Człowiek zmagający się z depresją zaczyna unikać aktywności społecznej, ogranicza wyjścia z domu, spotkania ze znajomymi.

Depresja przejawia się także w zachowaniu i w sferze fizycznej. Człowiek chory na depresję, czuje się stale zmęczony, nie chce podejmować żadnej aktywności fizycznej, nie ma apetytu, przez co traci na wadze, miewa problemy ze snem i przejawia obniżoną aktywność w trakcie dnia. 

Te objawy, charakterystyczne dla depresji u dorosłych, zwykle przejawiają również dzieci. Dziecko, u którego rozwija się depresja, staje się drażliwe i nieprzyjaźnie nastawione do otaczającego je świata. Odczuwa wszechogarniający smutek, osamotnienie, czasami rozpacz. Traci też zdolność do odczuwania przyjemności, nawet z wykonywania czynności, które kiedyś bardzo lubiło.

Jeśli u dziecka można zaobserwować stałe rozdrażnienie, agresję, frustrację, złość czy też cyniczność w stosunku do ludzi, to może to świadczyć o tym, że młody człowiek zmaga się z depresją. O depresji dziecięcej można też wnioskować, kiedy dziecko staje się apatyczne, zniechęcone, smutne, osamotnione, kiedy  przestaje dbać o swój wygląd, o higienę, kiedy niechętnie i nieefektywnie (zbyt szybko lub powoli) wykonuje czynności, z którymi do tej pory dobrze sobie radziło. Zazwyczaj depresji u dzieci towarzyszy również pogorszenie relacji dziecka z rodziną, znajomymi i innymi osobami znaczącymi w jego życiu. W sferze somatycznej, dziecięca depresja objawiać się może bólami głowy, brzucha, mięśni, zaburzonym rytmem snu, zakłóceniami w sferze apetytu, utratą witalności i energii oraz wahaniami nastroju.


Skąd się bierze depresja u dzieci?

Nigdy nie jest tak, że depresja u dziecka pojawia się znikąd, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Ma ona szereg czynników ryzyka, które podnoszą – w mniejszym bądź większym stopniu – szanse na to, że dziecko zachoruje na depresję. Wśród tych czynników ryzyka, specjaliści zajmujący się problemem depresji u dzieci i młodzieży, najczęściej wymieniają: genetyczną  podatność dziecka na zaburzenia nastroju, wczesne poczucie straty, które rozwija się u dziecka, problemy dziecka w kontaktach z rodzicami oraz indywidualne cechy osobowości młodego człowieka. Nie bez znaczenia jest również płeć dziecka. 

Liczne analizy wykazały, że w wieku dziecięcym na depresję chorują równie często dziewczynki, jak i chłopcy, natomiast w okresie adolescencji to dziewczęta istotnie częściej zmagają się z depresją. Ta dysproporcja zostaje zachowana również w przypadku dorosłych osób z depresją. Najczęściej przyczyny tego, że dziewczęta i kobiety chorują na depresję częściej aniżeli chłopcy i mężczyźni, są lokalizowane w odmienności zmian hormonalnych, jakie zachodzą w ich organizmach.

Ważnym czynnikiem ryzyka jest doświadczenie przez dziecko straty, np. rozstanie z osobą ważną w jego życiu, osierocenie, utrata zaufania do najbliższych osób, znaczące pogorszenie stanu zdrowia (np. kalectwo) czy przewlekła choroba. Takie sytuacje mogą skutkować rozwinięciem się u dziecka objawów depresji.

Podobny skutek może mieć rozwinięcie się nieprawidłowego kontaktu pomiędzy dzieckiem i jego rodzicami. Tego rodzaju problemy w efekcie nierzadko doprowadzają do tego, że dziecko nie potrafi tworzyć satysfakcjonujących związków z ludźmi w dorosłym życiu, nie ma poczucia bezpieczeństwa i jest pozbawione niezwykle istotnej rzeczy dla efektywnego funkcjonowania w społecznym świecie – nie posiada wykształconych prawidłowo wewnętrznych modeli postępowania w sytuacjach międzyludzkich. Także sami rodzice mogą przyczynić się do rozwoju depresji u dziecka, zwłaszcza gdy są osobami, które same zmagają się z depresją czy uzależnieniami.

Istnieje ponadto cały szereg czynników ryzyka, które są niejako „zlokalizowane w dziecku”, czyli jego indywidualne cechy intelektu i osobowości. Temu, by u dziecka rozwinęła się depresja, nierzadko sprzyja jego relatywnie niski poziom inteligencji, niska samoocena, zewnętrzne umiejscowienie źródła kontroli oraz tendencja do tego, aby wszelkie wydarzenia i sytuacje życiowe interpretować w pełen przygnębienia i negatywny sposób. 


Milion polskich uczniów zmaga się z depresją?

Depresja dziecięca nie jest zagadnieniem niszowym, wręcz przeciwnie – w Polsce staje się coraz bardziej palącym problemem społecznym. Jeszcze w 2005 roku portal Wirtualna Polska alarmował, że blisko 40 – 50 procent dzieci w szkołach podstawowych odczuwało brak sensu życia, zaś 30 procent z nich miewało też myśli samobójcze. 

Minęło osiem lat, a problem ten przybrał na sile. Na początku września 2013 roku, w rozmowie z „Rzeczpospolitą” profesor Philip Zimbardo z Uniwersytetu Stanford w USA – niekwestionowany autorytet w dziedzinie psychologii, stwierdził, że wśród około pięciu milionów polskich uczniów, przynajmniej 20 procent z nich doświadczyło poważnych problemów emocjonalnych związanych z nauką. Oznacza to, że prawie milion polskich dzieci przejawiało już objawy depresji, co lokuje Polskę w niechlubnej światowej czołówce. Te dane, jak podaje „Rzeczpospolita”, nie są liczbami nierzeczywistymi, albowiem polscy specjaliści w dziedzinie psychiatrii dziecięcej potwierdzają, że milion dzieci w Polsce przeżyło epizody depresyjne, czyli odczuwało lęki, obniżenie nastroju i trudności w kontaktach z rówieśnikami. 

Eksperci, na czele z profesorem Zimbardo, szukają źródła tych problemów depresyjnych w środowisku rodzinnym, rówieśniczym, ale głównie – szkolnym. Dzieci doświadczają bowiem często odrzucenia przez kolegów i rodzinę, a przede wszystkim przez szkołę. Metody nauczania i wychowania, stosowane przez większość nauczycieli w polskich szkołach, powodują, że mali uczniowie czują się gorsi. Poprzez doświadczane upokorzenia (wyśmiewanie, wykpiwanie, wytykanie słabych stron i niedociągnięć, skupianie się na porażkach i niedocenianie sukcesów uczniów) powoduje, że obniża się ich poczucie własnej wartości i dzieci zamykają się w sobie.

Polskie Stowarzyszenie Aktywnie Przeciwko Depresji przyczyn depresji doszukuje się również w stresie, jakiego doświadczają dzieci w Polsce. W opinii członków stowarzyszenia, obciążenie stresem u dzieci i młodzieży jest na tyle wysokie, że powoduje wystąpienie w wieku nastoletnim objawów depresji u młodzieży. Stres ten jest wywoływany w środowisku rodzinnym i szkolnym poprzez silne nastawienie rywalizacyjne, promowane przez rodziców i nauczycieli – dzieci muszą być „naj”: uzyskiwać jak najwyższe stopnie, odnosić sukcesy, dostawać się do najlepszych szkół. W rozpoznawaniu i zapobieganiu depresji dziecięcej nie pomaga ten fakt, iż rodzice pielęgnujący rywalizacyjne postawy, często uważają za przejaw lenistwa dziecięce objawy depresji, m.in. przygnębienie, małą aktywność i niechęć do życia. 


Nie zamiatajmy depresji pod dywan

Niebezpieczne bywa to, że dorośli ludzie często bagatelizują dziecięce problemy. Potocznie uznaje się, że mały człowiek to małe problemy. Niesłusznie, bowiem depresja u małego człowieka jest bardzo wielkim problemem, a najważniejszym krokiem w jej pokonaniu jest trafna diagnoza, zwłaszcza ocena dotycząca tego, na ile realne może być ryzyko samobójstwa i samookaleczania się przez dziecko. Drugą rzeczą, jaką diagnosta pracujący z dzieckiem, u którego zachodzi podejrzenie depresji powinien uczynić, jest wyjaśnienie możliwych przyczyn pojawienia się depresji, zaś ostatnim krokiem – określenie dróg rozwiązania problemu.

Skuteczne leczenie depresji u dziecka powinno integrować najbardziej skuteczne spośród technik terapii: psychoterapię, psychoedukację (czyli wyposażenie dziecka w umiejętności działania, komunikowania się z ludźmi, rozwiązywania problemów, rozwijanie wewnętrznego poczucia kontroli, kompetencji społecznych) a także leczenie farmakologiczne, dzięki któremu możliwe jest uregulowanie problemów ze snem i odżywianiem.

Istotne jest też współdziałanie środowiska terapeutycznego ze środowiskiem rodzinnym i szkolnym, bowiem leczenie depresji wymaga nakładu pracy od osób z otoczenia chorego dziecka. Tym bardziej, że depresja jako choroba, cechuje się nawrotami i w takim przypadku osoby bliskie dziecku powinny nauczyć się, jak identyfikować nawroty choroby i jak sobie z nimi skutecznie radzić.



 

Aktualna ocena

0

Oceń
Podziel się
KOMENTARZE
Aktualnie brak komentarzy. Bądź pierwszy, wyraź swoją opinię

DODAJ KOMENTARZ
Zaloguj się albo Dodaj komentarz jako gość.

Dodaj komentarz:



ZOBACZ TAKŻE
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Koszty wychowania dzieci w Polsce 2019

Redakcja portalu 31 Maj 2019

Kolorowanki do kosza, czyli rozważania ostrożnego pedagoga

Jarosław Pytlak 30 Maj 2019

Polska edukacja w ocenie przedsiębiorców

Redakcja portalu 24 Maj 2019

Raport o finansowaniu oświaty w Polsce w latach 2004-2018

Redakcja portalu 23 Maj 2019

UNICEF: W Polsce zaledwie 39% dzieci rodziców o niskim statusie zawodowym deklaruje chęć dalszego kształcenia na poziomie wyższym

Redakcja portalu 22 Maj 2019


OSTATNIE KOMENTARZE

Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana

~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21

Ku reformie szkół średnich - część I

~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14

Presja rodziców na dzieci - Wykład Margret Rasfeld

03 Listopad 2016, 13:09


Powrót do góry
logo_unii_europejskiej