Imię i nazwisko:
Adres email:


Szaman czyha w łazience

Reklamy atakują nas ze wszech stron nowymi liniami balsamów do ciała lub galerią szamponów do włosów. Kuszą hasłami o „jedwabistej sprężystości” lub „żywych kolorach”. To działa. Któż nie pragnie mieć zdrowego ciała i pięknych włosów! W końcu „jesteśmy tego warci”.

To nowe zjawisko socjologiczne: ucieczka w ciało. Socjolog kultury Zbyszko Melosik zauważa: Współcześnie rytm życia wielu ludzi wyznaczony jest przez rytm stosunków z ich własnym ciałem. W sytuacji, gdy człowiek nie jest w stanie panować nad swoim środowiskiem zewnętrznym, a w świecie panuje chaos znaczeń, „wycofanie się w ciało” stanowi jedną z możliwych racjonalnych odpowiedzi... Tożsamość ciała staje się ciałem tożsamości. A my mamy, po co żyć.
I tak, uciekając w ciało, nie zauważamy, jak wpadamy w różnego rodzaju iluzje i rytuały: w zaciszu łazienki poddajemy się np. praktykom, które stosuje afrykański szaman. Po co jechać w męczącą podróż specjalnie wyposażonym samochodem, aby zaznać uroków Afryki? Wystarczy poddać się „holistycznej koncepcji wellbeingu”, łączącej piękno ciała z wewnętrzną harmonią, która legła u podstaw stworzenia linii kosmetyków na bazie niezwykłych właściwości rytualnych roślin Czarnego Lądu.

Do rytualnych roślin twórcy wspomnianej linii specyfików zaliczają np. saharyjskie daktyle, które zawierają naturalne cukry i takie minerały, jak wapń, magnez, żelazo i fosfor, a także witaminy A i C, nawilżające i odżywiające suchą skórę, a tym samym przeciwdziałające procesom starzenia. Jako składniki kremów wymienia się pochodzące z lasów równikowych orzeszki drzewa kola, znane dotychczas jako surowiec do sporządzania afrodyzjakowych napojów pobudzających. Kola zawiera też znaczne ilości kofeiny, taniny i ksantyn, które pobudzają mikrokrążenie i aktywnie stymulują lipolizę, czyli rozkład komórek tłuszczowych.

W składzie niejednego preparatu kosmetycznego można odnaleźć tajemniczo brzmiącą nazwę rooibos. A to nic innego jak egzotyczna herbatka wytwarzana z igieł krzewu uprawianego w RPA, które po ususzeniu tnie się na milimetrowe drobinki. Napój jest bogaty w przeciwutleniacze, dzięki czemu ma pozytywny wpływ na układ odpornościowy organizmu, obniża ciśnienie krwi, hamuje produkcję komórek nowotworowych. Cudowny lek na odchudzanie!
I wreszcie prawdziwa legenda Czarnego Lądu: przepotężny długowieczny baobab, zwany też drzewem życia. Jak się ma taką opinię, to wiadomo, że wszystko co od niego pochodzi, musi być wspaniałe! Olejek z baobabu zawiera więc cały arsenał witamin: A, B1, C, D, E i F. Wiadomo, działa kojąco i wspomaga regenerację komórek, wygładza szorstką i suchą skórę, czyni nas długowiecznymi…  

A któż nie zna mirry i kadzidła? Pierwsza to wysuszona żywica drzewa balsamowego, która od wiek wieków służyła jako pachnidło i miała uzdrawiające właściwości. Kiedyś pożyteczna zwłaszcza do balsamowania zwłok, dziś – ponieważ wykazuje silne działanie antyseptyczne – przydatna jest na skórne dolegliwości: łagodzi podrażnienia, regeneruje skórę i wygładza zmarszczki. A kadzidło to tylko pozostałości wyschniętego soku drzewa bosweliowego o podobnym działaniu na przypadłości skórne jak mirra.

Do rytualnych surowców zaliczana jest też, pochodząca z Maroka, glinka ghassoul – symbol czystości i niewinności. Od tysiącleci stosowana przez nomadów do czyszczenia ciała i mycia głowy. Ponieważ zawiera unikatowe ilości magnezu, krzemu i wapnia, ma nadzwyczajne właściwości detoksykujące, dotleniające, kojące i wygładzające skórę.

Twórcy nowoczesnych linii kosmetycznych jako składnik swoich produktów z niekłamaną satysfakcją wymieniają też popularną figę. A trzeba wiedzieć, że ma ona doskonały rodowód. To jedna z najstarszych roślin użytkowych, znana już w starożytnej Mezopotamii i Egipcie, symbol dobrobytu i płodności. Dzięki bogactwu witamin, cukrów i soli mineralnych owoce figi przywracają energię i siły witalne zmęczonym członkom. To figi nadają naszej skórze tę wytęsknioną jedwabistą gładkość.

Rytuał związany z opisanymi specyfikami polega nie tylko na egzotyce ich pochodzenia, ale też na procedurze stosowania: każdy koncentrat wymaga innego sposobu nakładania na ciało, różnego czasu stosowania, innych ruchów relaksujących, a następnie spłukiwania. I ponownego nakładania. Codzienna czynność, np. mycia głowy i nakładania odżywki, staje się ceremoniałem samym w sobie. Czy przypadkiem, idąc z duchem czasu łączenia dwu w jednym, nie mamy do czynienia z jednoczesnym myciem głowy i z praniem mózgu? Po co w zaciszu biblioteki studiować dzieła Manfreda Lurkera czy Mircea Eliade traktujące o tajemniczości świata zmysłów, jeśli wystarczy sięgnąć po butelkę z szamponem, aby poznać działanie dowolnej rytualnej rośliny i w zaciszu domowej łazienki nabyć wiedzę typu instant?

W dobie globalizacji konsument ciągle poszukuje nieznanych wrażeń. Wiedzą o tym wszelcy wytwórcy, którzy śpieszą, by mu ich dostarczyć pod szyldem swojego produktu. Coraz częściej firmy sięgają po takie pojęcia z antropologii kultury, jak rytuał, magia spojrzenia czy odkrywanie tożsamości swojego ciała. Wytwory kultury wirują coraz szybciej, wszystko się miesza, staje się wszystkim. Psycholog, socjolog, kulturoznawca, prof. dr hab. Dariusz Doliński, znawca zagadnień zdrowia publicznego, uważa, że już takie skojarzenia, jak egzotyka, tajemnicza moc, przeżycie błogostanu, pozytywne emocje – wprowadzają niezwykły nastrój, zbliżony do rytuału. Polega to na aktywnym integrowaniu napływających informacji z już istniejącymi kategoriami w systemie poznawczym człowieka. Dzięki temu informacje te nie tylko zostają włączone do różnych struktur mózgu, ale są rozpoznawane jako coś niezwykłego. I dlatego łatwiej jest namówić przeciętnego klienta do uczestnictwa w rytualnych obrządkach, niż powiedzieć mu po prostu: nałóż sobie na głowę odżywkę do włosów, posmaruj brzuch kremem zmniejszającym objawy cellulitu. To brzmiałoby banalnie, zbyt prostacko. Czy nie lepiej ubrać to samo w piękne słowa, spowodować u nabywcy przeżycie swoistego misterium?

Doszliśmy do tego, że na butelce szamponu, jako element reklamy, znajduje się wykład z antropologii kultury o Dogonach, Gotach, Pigmejach, Jakutach, którzy uprawiali takie lub inne rośliny i używali ich na swoje dolegliwości. Wzorowanie się na recepturach kultur pierwotnych wzmacnia autorytet firmy i jej pozycję na rynku. Pod płaszczykiem powrotu do natury firmy kosmetyczne sprzedają wszystko, nawet czystą chemię ubraną w magię.

A więc po zmysłowej kąpieli, podczas której masujący piasek poprawił nam samopoczucie, pobudził i dodał sił, nasza skóra stała się elastyczna, aksamitna, bez śladu zmarszczki, a włosy są takie, że aż lśnią, przypomnijmy sobie definicję rytuału ze Słownika etnologicznego; mówi się tam, że to rodzaj obrzędu dotyczącego dziedzin życia uznawanych w danej społeczności za bardzo ważne i dlatego realizowanego formalnie w bardzo ściśle określony sposób. Jak widać, tematy dla antropologa leżą na ulicy, a zwykły śmiertelnik, chcąc doświadczyć na sobie niezwykłej mocy, szuka czyhającego gdzieś w łazience szamana, który jeśli umiejętnie potrząśnie butelką z szamponem, to wyleci z niego dżin i ułoży mu pięknie jedwabiście lśniące włosy.


Anna K. Charko
Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych w Chodzieży


 

Wrzesień 2006
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Warszawska Liga Debatancka dla Szkół Podstawowych - trwa przyjmowanie zgłoszeń do kolejnej edycji

Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022

Trwa II. edycja konkursu "Pasjonująca lekcja religii"

Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022

#UOKiKtestuje - tornistry

Redakcja portalu 23 Sierpień 2021

"Moralność pani Dulskiej" Gabrieli Zapolskiej lekturą jubileuszowej, dziesiątej odsłony Narodowego Czytania.

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021

RPO krytycznie o rządowym projekcie odpowiedzialności karnej dyrektorów szkół i placówek dla dzieci

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021


OSTATNIE KOMENTARZE

Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana

~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21

Ku reformie szkół średnich - część I

~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14

Presja rodziców na dzieci - Wykład Margret Rasfeld

03 Listopad 2016, 13:09


Powrót do góry
logo_unii_europejskiej