Imię i nazwisko:
Adres email:


Edukacja włączająca uczniów niepełnosprawnych

Najnowsze kierunki w nauczaniu dzieci niepełnosprawnych preferują edukację włączającą. Chodzi o umożliwienie rodzicom i nauczycielom wyboru optymalnego profilu szkoły z punktu widzenia potrzeb ucznia.

Obowiązujące przepisy prawa oświatowego umożliwiają kształcenie uczniów niepełnosprawnych w szkołach specjalnych, ogólnodostępnych i integracyjnych. Dziecko na każdym etapie edukacji można przenieść ze szkoły jednego typu do placówki o innym profilu nauczania. Taki sposób podejścia do kształcenia uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi wiąże się z praktycznym wdrażaniem idei tolerancji i wyrazem zapobiegania segregacji. Decyzja o tym, jaka forma kształcenia jest najodpowiedniejsza dla dziecka spoczywa na poradni psychologiczno-pedagogicznej i jest podejmowana po analizie jego stanu zdrowia, z uwzględnieniem sytuacji życiowej i oczekiwań rodziców.

Szkoły specjalne przyjmują uczniów z jednorodnym rodzajem dysfunkcji; istnieją szkoły specjalne dla uczniów niepełnosprawnych ruchowo, upośledzonych umysłowo, niewidomych czy niesłyszących. Dzieci uczą się w zespołach od 6 do 12 uczniów – w zależności od rodzaju dysfunkcji.

Zajmują się nimi nauczyciele z przygotowaniem zawodowym zgodnym z rodzajem niepełnosprawności dzieci, z którymi pracują; a więc z przygotowaniem z dziedziny tyflopedagogiki – w szkołach dla uczniów niewidomych i niedowidzących, surdopedagogiki – w szkołach dla uczniów niesłyszących i niedosłyszących, oligofrenopedagogiki – w szkołach, w których kształcą się dzieci upośledzone umysłowo, a o kierunku pedagogiki leczniczej – w szkołach dla uczniów przewlekle chorych.

Mocną stroną tych szkół jest możliwość stosowania w zakresie dydaktyki i wychowania rozwiązań systemowych dotyczących wszystkich uczniów. Słabością jest to, że dzieci, przebywając wśród podobnych sobie, przejmują wzajemnie niewłaściwe zachowania i nawyki, a brak pozytywnych wzorców hamuje związaną z tym stymulację rozwoju.

Rodzice dzieci z dysfunkcjami w różnych kategoriach zdrowia i rozwoju wzbraniają się jednak przed posłaniem dziecka do szkoły specjalnej. Obawiają się, że uczęszczanie dziecka do takiej placówki może się wiązać z naznaczeniem społecznym. I chociaż obecnie na świadectwie nie stosuje się zapisu „szkoła specjalna”, to w przekonaniu rodziców także nieoficjalna informacja idąca za uczniem znacznie ogranicza dziecku możliwość dalszej edukacji, zdobycia zawodu i znalezienia pracy.

O ile wybór szkoły podstawowej dla dzieci niepełnosprawnych jest głównie domeną rodziców, to na kolejnych etapach kształcenia znaczenia nabiera opinia samego ucznia.  

Społeczność klas integracyjnych

Alternatywą, która łączy ideę kształcenia dzieci z dysfunkcjami z dziećmi zdrowymi ze swojego terenu zamieszkania, jest edukacja włączająca, czyli kształcenie integracyjne, które uwzględnia indywidualne potrzeby poszczególnych uczniów. W klasach integracyjnych uczy się zwykle 15-20 dzieci, w tym troje do pięciorga dzieci niepełnosprawnych; w przypadku szczególnie poważnych dysfunkcji czy też niepełnosprawności sprzężonej dzieci w klasie jest na ogół mniej.

Nauka w klasie (szkole) integracyjnej opiera się na zasadach tolerancji i empatii wobec siebie; znaczy to, że ta społeczność jest otwarta na potrzeby innych. I nie chodzi o to, aby dzieci zdrowe zawsze pomagały dzieciom niepełnosprawnym, ale o wykształcenie powszechnego nawyku pomagania jeden drugiemu w potrzebie. Zasada ta obejmuje również uczniów niepełnosprawnych, którzy też mają dostrzegać potrzeby swoich zdrowych rówieśników. Tak przygotowane od najmłodszych klas dzieci w sposób naturalny przyjmują odmienność swoich kolegów.

Dotyczy to zwłaszcza dzieci ze znacznym niedosłuchem, utrudniającym im komunikację z rówieśnikami oraz dzieci z upośledzeniem umysłowym, gdy nie zawsze jest możliwe porozumienie się z nimi. Mimo to powstaje rodzaj relacji opierający się na przeświadczeniu, że każde z nich – bez względu na to, jakie jest – ma swoje miejsce w klasie i zasługuje na poszanowanie jego odrębności. Po latach nauki w klasie integracyjnej każde z nich wie, że akceptując siebie jako osobę, w przypadku niepełnosprawności trzeba zaakceptować także siebie jako osobę z ograniczeniami narzuconymi stanem zdrowia.

Podobnie i my, nauczyciele i psychologowie, pracujący z dziećmi i młodzieżą niepełnosprawną musimy posiąść nie tylko wiedzę teoretyczną na temat schorzeń, ale również – a jest to być może ważniejsze – świadomość własnej postawy wobec osób niepełnosprawnych. Musimy być przekonani, że choć inwalidztwo fizyczne jest rzeczywistością, to jednak nie determinuje ono wszystkich sfer życia i nie wpływa na nie. Dlatego kwestia zakresu pomagania ma taki sam wymiar, jak w innych przypadkach między ludźmi: podmiotem wszelkich działań jest dziecko jak każde inne, a dopiero w drugiej kolejności – świadomość, że ma się do czynienia z dzieckiem nie w pełni sprawnym.

Wspólne treści programowe

W klasach integracyjnych pracuje dwóch nauczycieli – nauczyciel wiodący, czyli dydaktyk, oraz nauczyciel wspomagający, którym z reguły jest pedagog specjalny.To do pedagoga specjalnego należy współorganizowanie kształcenia integracyjnego, ma też dbać o stworzenie w szkole takich warunków, aby niepełnosprawni uczniowie mogli w pełni zaistnieć w społeczności szkolnej.

Uczniowie w klasie integracyjnej realizują wspólne treści programowe, ale wobec niepełnosprawnych stosowane są inne formy i metody pracy. Muszą one uwzględniać zarówno rodzaj dysfunkcji konkretnego dziecka, jak i specyfikę jego rozwoju. Istotne jest to, że wszystkie dzieci uczą się i przebywają razem – nie w oddzielnych miejscach klasy, ale siedząc obok siebie i współpracując ze sobą. A ponieważ w klasie integracyjnej uczą się dzieci o różnych odchyleniach w stanie zdrowia, pedagog specjalny nie może być znawcą jednego rodzaju dysfunkcji, musi umieć wspierać rozwój uczniów o różnych potrzebach specjalnych.

Dlatego zapisu w rozporządzeniu resortowym mówiącego o tym, że kwalifikacje nauczyciela w szkole specjalnej powinny być zgodne z rodzajem dysfunkcji uczniów, nie można zastosować do warunków w klasach integracyjnych. W tej samej klasie mogą się bowiem uczyć razem uczniowie niepełnosprawni ruchowo, niedowidzący, niedosłyszący, upośledzeni umysłowo w stopniu lekkim. Słuszne jest więc założenie, że nauczyciel, który ukończył kurs kwalifikacyjny bądź studia podyplomowe z pedagogiki specjalnej, ma umiejętności pozwalające mu skutecznie wspierać ucznia w szkole bez względu na rodzaj dysfunkcji, a nauczyciel wspomagający, bazując na posiadanej wiedzy, musi rozwijać swoje umiejętności w zakresie dysfunkcji dzieci, które znalazły się w jego klasie.

Wiele schorzeń dziecięcych ujawnia się od urodzenia albo w pierwszych latach życia dziecka, a ich spektrum jest o wiele szersze niż w populacji osób dorosłych. Jednak nawet w ramach tego samego schorzenia nie można jednoznacznie określić zmian psychicznych, typów przystosowania i reakcji, jakie wywiera ono na daną osobę. Stąd konieczność poznania każdego ucznia z osobna – jego stanu zdrowia, cech osobowości, motywacji, sprawności umysłowej i fizycznej.

Ocenianie uczniów niepełnosprawnych

Między nauczycielami stale poruszany jest problem oceniania uczniów z dysfunkcjami. Z jednej strony obowiązuje ich podstawa programowa, wybrany program nauczania, plany wynikowe oraz opanowanie określonych wiadomości i umiejętności. Jak się jednak zachować wobec ucznia, który wykazuje ogromne zaangażowanie w wykonywane czynności, pracuje zgodnie ze swoimi możliwościami, ale nie jest w stanie osiągnąć więcej niż konieczne? Jakie oceny – wyrażone stopniem – byłyby odzwierciedleniem jego wiadomości, umiejętności, ale również możliwości i zaangażowania?

Zgodnie z modelem atrybucji P. Brickmana, zwanym kompensacyjnym, przyjmuje się, że ludzie nie odpowiadają za pojawiające się na ich drodze życiowej problemy, ale są odpowiedzialni za ich rozwiązanie. A więc wniosek z tego jest taki, że poziom wymagań stawianych uczniom powinien być dostosowany do ich możliwości i odpowiednio stopniowany. Najważniejsze, aby nauka w szkole – na każdym etapie kształcenia – przygotowywała uczniów do samodzielnego radzenia sobie w życiu.

Biorąc to pod uwagę, ocenianie postępów w nauce ucznia niepełnosprawnego może się odbywać w trzech płaszczyznach:
– oceniania w zakresie danej funkcji, wiedzy lub umiejętności,
– porównania osiąganych przez dziecko efektów z wynikami adekwatnej grupy odniesienia pod względem rodzaju dysfunkcji,
– porównania z wynikami zdrowych rówieśników.

Można byłoby przyjąć, że w procesie oceniania uczniów z dysfunkcjami powinno się brać pod uwagę przede wszystkim postępy, jakie czynią, a nie osiągane przez nich efekty. Jednak takie podejście nie do końca jest możliwe. Przepisy prawa oświatowego pozwalają na to, aby uczniowie z dysfunkcjami korzystali z pewnych udogodnień na egzaminach zewnętrznych. Jednak udogodnienia te dotyczą ułatwień formalnych, np. wydłużenia czasu pracy, skorzystania z pomocy przy odczytywaniu i zapisywaniu odpowiedzi. Nie ma jednak zgody na żadne modyfikacje merytoryczne.

Wszyscy uczniowie realizujący program szkoły masowej, nawet jeśli w trakcie nauki korzystali z dostosowania wymagań do indywidualnych możliwości, piszą dokładnie taki sam egzamin (z wyjątkiem uczniów realizujących program szkoły specjalnej dla upośledzonych umysłowo w stopniu lekkim, niedowidzących i niedosłyszących). Dotyczy to sprawdzianu w klasie VI szkoły podstawowej, zaliczenia gimnazjalnego oraz egzaminów maturalnego i zawodowego. Stwarzanie dziecku pewnych udogodnień w trakcie nauki, np. korzystanie z kalkulatora na lekcjach matematyki, obraca się przeciwko niemu, bo na żadnym egzaminie zewnętrznym nie dopuszcza się takiej możliwości. Oceny uczniom z dysfunkcjami w klasie integracyjnej wystawiają w porozumieniu z nauczycielem wspomagającym nauczyciele dydaktycy.

Pomoc psychologiczno-pedagogiczna

Wszyscy uczniowie mogą korzystać z pomocy psychologiczno-pedagogicznej na terenie szkoły. Jednak szczególną opieką są objęci uczniowie z orzeczeniem poradni psychologiczno-pedagogicznej o potrzebie kształcenia specjalnego. W orzeczeniu znajduje się m.in. informacja dotycząca tego, jakimi formami terapii powinno zostać objęte dane dziecko. Jeżeli szkoła nie jest w stanie zapewnić mu takich zajęć, to obowiązki te spadają na tę placówkę, która wydała orzeczenie. Chodzi o takie wspomaganie rozwoju, aby uczniowie mogli wydobyć i rozwijać tkwiące w nich potencjały.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa oświatowego program zajęć rewalidacyjnych stanowi integralną część indywidualnego programu edukacyjnego, który jest opracowywany przez pedagoga specjalnego dla każdego ucznia z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego. Program taki musi się opierać na rzetelnej diagnozie zarówno mocnych stron, jak i deficytów dziecka.

W ostatnich latach, pod wpływem psychologii humanistycznej, mocno akcentuje się znaczenie diagnozy pozytywnej. Jest to takie podejście do osoby niepełnosprawnej, które w naszych warunkach było stosowane z dawien dawna. Nie nazywano co prawda tej diagnozy pozytywną, ale już na przełomie lat 50. i 60. ubiegłego wieku A. Hulek i H. Larkowa postulowali, że diagnoza psychologiczna powinna uwzględniać ograniczenia osoby badanej, ale koncentrować się przede wszystkim na jej mocnych stronach.

Pedagog, konstruując program rewalidacyjny, w dużej mierze opiera się na informacjach zawartych w orzeczeniu o potrzebie kształcenia specjalnego. Dlatego tak ważne jest, aby zawierało ono możliwie pełne informacje o dziecku – zarówno te, które stanowią wynik badań psychologicznych i pedagogicznych, jak i obserwacje poczynione podczas kontaktów z dzieckiem. Na podstawie orzeczenia, uzupełnionego własnymi spostrzeżeniami, pedagog określa, usprawnianie jakich funkcji dziecka ma szczególne znaczenie dla jego postępów szkolnych i decyduje, jakimi metodami osiągnąć zaplanowany efekt.  Osiągane przez dziecko postępy są poddawane ewaluacji, co pozwala określić stopień podejmowanych przez pedagoga wysiłków.

Współpraca z rodzicami

Generalnie rzecz biorąc, za wychowanie dzieci odpowiedzialni są przede wszystkim rodzice. Regulują to odpowiednie przepisy prawne, jest to też zgodne z normą kulturową i obyczajowością. Jednak od momentu rozpoczęcia przez dziecko nauki szkoła staje się drugim, obok domu, ważnym środowiskiem rozwoju.
 
Przepisy prawa oświatowego mówią, że pomoc psychologiczno-pedagogiczna w szkole może być udzielana na wniosek ucznia, rodziców, nauczyciela, pedagoga, psychologa, logopedy, doradcy zawodowego, poradni psychologiczno-pedagogicznej. Z drugiej jednak strony objęcie ucznia zajęciami dydaktyczno-wyrównawczymi lub zajęciami specjalistycznymi: korekcyjno-kompensacyjnymi, logopedycznymi, socjoterapeutycznymi i innymi o charakterze terapeutycznym, zajęciami psychoedukacyjnymi – wymaga zgody rodziców. Sami pracownicy szkoły, bez zgody i akceptacji rodziców, niewiele są w stanie osiągnąć.

Jednak na szkole spoczywa obowiązek nawiązania współpracy z rodzicami. To współdziałanie leży przede wszystkim w interesie dziecka, ale również szkoły i rodziców. Trzeba bowiem pamiętać, że niejednokrotnie zmiana w funkcjonowaniu dziecka jest zdeterminowana zmianą w funkcjonowaniu rodziny. Wynika to z faktu, że rodzice jako osoby znaczące mają największy wpływ na swoje dzieci, a czynniki sprzyjające powstawaniu czy pogłębianiu nieprawidłowego funkcjonowania dziecka są w dużej mierze związane z rodziną. Udzielenie dziecku optymalnej pomocy jest możliwe przy dobrze układającej się współpracy z rodzicami. Trudno jest pomóc dziecku, jeżeli rodzice nie podejmują współpracy, a czasem wręcz torpedują działania podejmowane przez specjalistów.

Dobra współpraca z rodzicami ucznia opiera się na poszanowaniu praw rodziców do decydowania o własnym dziecku, uznaniu autorytetu rodziców jako osób najlepiej znających swoje dziecko. Z drugiej strony konieczne jest zaufanie rodziców do pracowników szkoły jako profesjonalistów dysponujących wiedzą i umiejętnościami, które pozwalają skutecznie pomóc dziecku. Cel działania rodziców i szkoły jest wspólny: wypracować spójny i dostosowany do potrzeb dziecka system oddziaływań i wspomóc je w funkcjonowaniu w roli ucznia.

To nie panaceum

Choć kształcenie integracyjne nie stanowi panaceum na wszystkie trudności rozwojowe uczniów, to jednak jest przemyślanym rozwiązaniem systemowym. Pozwala bowiem nie tylko na włączenie dzieci niepełnosprawnych do szkół masowych, ale zapewnia im – stosownie do rodzaju dysfunkcji – profesjonalną pomoc i wsparcie.

Warto pamiętać, że integracja jest skuteczna tylko wówczas, gdy jesteśmy do niej przygotowani pod względem emocjonalnym, poznawczym i społecznym. Pierwszy krok należy do nauczyciela i szkoły, którzy modelują zachowania, uczą sposobów radzenia sobie, wpływają na postawy rodziców. Nie wystarczą jednak dobra wola i chęci, konieczne są też konkretne umiejętności, gotowość do stosowania nowych sposobów rozwiązywania problemów i do ciągłej pracy nad sobą. Mieści się tu również umiejętność współpracy pracowników szkoły, gotowość do otwartej komunikacji, czasem do konstruktywnej konfrontacji i przyjmowania informacji zwrotnych.

Myślę, że kształcenie uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi jest poszukiwaniem takich rozwiązań systemowych i form pracy z uczniami i ich rodzicami, które pozwalają na praktyczną realizację idei równych praw, poszanowania tożsamości i indywidualności, wspierania zamiast wyręczania, uczenia bycia z ludźmi i dla ludzi.


Ewa Materka
Szkoła Podstawowa nr 43 z Oddziałami Integracyjnymi we Wrocławiu
Gimnazjum Integracyjne nr 50 we Wrocławiu
Centrum Kształcenia i Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych



 

Wrzesień 2005
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Warszawska Liga Debatancka dla Szkół Podstawowych - trwa przyjmowanie zgłoszeń do kolejnej edycji

Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022

Trwa II. edycja konkursu "Pasjonująca lekcja religii"

Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022

#UOKiKtestuje - tornistry

Redakcja portalu 23 Sierpień 2021

"Moralność pani Dulskiej" Gabrieli Zapolskiej lekturą jubileuszowej, dziesiątej odsłony Narodowego Czytania.

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021

RPO krytycznie o rządowym projekcie odpowiedzialności karnej dyrektorów szkół i placówek dla dzieci

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021


OSTATNIE KOMENTARZE

Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana

~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21

Ku reformie szkół średnich - część I

~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14

Presja rodziców na dzieci - Wykład Margret Rasfeld

03 Listopad 2016, 13:09


Powrót do góry
logo_unii_europejskiej