Imię i nazwisko:
Adres email:


Czy w Polsce istnieje ruch rodziców?

Na to pytanie trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Społeczne Towarzystwo Oświatowe od początku było inicjatorem oparcia działalności oświatowej na szerokim zaangażowaniu lokalnego środowiska, a przede wszystkim na włączeniu rodziców w życie szkoły.

 

Założenie to w oświacie niepublicznej zostało zrealizowane prawie w stu procentach. Pozostaje natomiast otwarte pytanie, w jakim stopniu udało się zaktywizować rodziców w szkołach publicznych, które obejmują przecież swoim zasięgiem 90% dzieci i młodzieży?

Zbliża się 15-lecie wejścia w życie (7 września 1991 r.) pierwszej niekomunistycznej ustawy o systemie oświaty, w której tworzeniu jako stowarzyszenie aktywnie uczestniczyliśmy. To dzięki m.in. naszym wysiłkom pojawił się w niej osobny rozdział pt. „Społeczne organy w systemie oświaty”o zasadach powoływania przedstawicielstw rodziców w placówkach oświatowych.

Co się zmieniło od tamtego czasu? Bilans nie wypada zbyt optymistycznie. Panuje przekonanie, że na drodze szerokiego rozwoju ruchu rodzicielskiego skutecznie stanęły, niestety, nauczycielskie związki zawodowe oraz część administracji oświatowej. Powodem ich reakcji był strach przed kontrolą społeczną nad tokiem życia szkolnego oraz nad sposobem wydawania publicznych pieniędzy. Dramaturgię batalii o zmianę zapisów ustawowych dobrze obrazuje wydana w 2002 roku książka Prawa rodziców w szkole.

Jaśniejszą stroną natomiast jest pojawienie się w życiu publicznym autentycznych grup działających na rzecz rodziców w szkole. Do nich należy Zachodniopomorskie Stowarzyszenie Rodziców, Warszawskie Oświatowe Porozumienie Rodziców, Edukacyjne Porozumienie Rodziców. Dla lepszej koordynacji wysiłków powołaliśmy ze swej strony odpowiednią strukturę – Koło Terenowe nr 231, składające się z rodziców warszawskich szkół publicznych. Nadal uczestniczymy w pracach Europejskiego Stowarzyszenia Rodziców, a przyznanie nam w roku 2004 głównej nagrody za najlepszą inicjatywę obywatelską w konkursie Pro Publico Bono za realizacją wieloletniego programu „Rodzice w szkole”, chyba świadczy samo za siebie.

Zbliżające się wybory parlamentarne wywołają zapewne pogłębioną dyskusją na temat przyszłości polskiej edukacji. Jest okazja, aby kolejne kierownictwo resortu oświaty doprowadziło do pomyślnego finału narodowy program włączenia rodziców do współzarządzania życiem szkoły.


Wojciech Starzyński
Prezes STO




 

Maj 2005
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Warszawska Liga Debatancka dla Szkół Podstawowych - trwa przyjmowanie zgłoszeń do kolejnej edycji

Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022

Trwa II. edycja konkursu "Pasjonująca lekcja religii"

Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022

#UOKiKtestuje - tornistry

Redakcja portalu 23 Sierpień 2021

"Moralność pani Dulskiej" Gabrieli Zapolskiej lekturą jubileuszowej, dziesiątej odsłony Narodowego Czytania.

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021

RPO krytycznie o rządowym projekcie odpowiedzialności karnej dyrektorów szkół i placówek dla dzieci

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021


OSTATNIE KOMENTARZE

Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana

~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21

Ku reformie szkół średnich - część I

~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14

Presja rodziców na dzieci - Wykład Margret Rasfeld

03 Listopad 2016, 13:09


Powrót do góry
logo_unii_europejskiej