Imię i nazwisko:
Adres email:


Zasłużyć na święto!

Co roku w naszym i nie tylko naszym kraju obchodzi się Święto Nauczyciela. Stało się ono tradycją i dzisiaj już mało kto się zastanawia, dlaczego w tym dniu wszyscy dają kwiaty i składają życzenia nauczycielom. Kim są ludzie, którzy obchodzą swoje święto 14 października, czym sobie zasłużyli na dzień w kalendarzu?


 

W pedeutologii przez wiele lat poszukiwano odpowiedzi na pytanie, co jest istotą powołania zawodu nauczycielskiego, jakie są cechy wyróżniające najlepszych nauczycieli. Poszukiwania te jednak nie wniosły wiele ani do teorii, ani do praktyki kształcenia nauczycieli. Wreszcie Stefan Szuman w 1956 r. "odkrył", że z całą pewnością nie istnieje jakaś odrębna, wrodzona cecha, która by była swoistym i zasadniczym dyspozycyjnym podłożem tego talentu. Talent pedagogiczny jest nabywany własną pracą nauczyciela nastawioną na to, by z danej indywidualnej struktury swojej osobowości wyłonić własny talent pedagogiczny.

Coraz częściej się zauważa, że poszukuje się nauczycieli, którzy mają do zaoferowania duży wachlarz propozycji, odznaczają się bogatą osobowością, jednostronnie rozwijają swój talent i są nastawieni... na wkładanie wiedzy do umysłów uczniów, skrupulatnie ich z tego rozliczając. Prowadzi to, oczywiście, do sytuacji, w której szkoła i nauczyciele stają się wrogami uczniów: uczeń zakuwa, aby dostać dobrą ocenę, i zaraz potem zapomina wszystkiego, bo przecież nikt mu nie pokazał, że to się faktycznie może w życiu przydać. Nie widzi powiązania między teorią a praktyką, zapomina, aby znowu czegoś się nauczyć na kolejny sprawdzian. Efekt tego zamkniętego koła, jest taki, że po opuszczeniu szkoły pozostaje w umyśle ucznia tylko skrawek wiedzy, tak misternie wkładanej do jego głowy przez nauczycieli.

Czy tego oczekujemy od systemu edukacji, czy nie chcielibyśmy, aby to wyglądało inaczej? Dużo ludzi wie, jaki powinien być efekt nauczania, niestety mało jest ludzi, którzy potrafią zbudować plan i wcielić go w życie.


Jak naucza dobry nauczyciel?

Jaka jest zatem rola nauczyciela w nauczaniu? Na ten problem trzeba oczywiście spojrzeć nie tylko od strony tego, co nauczyciel powinien robić, jaki powinien być, bo przecież system edukacji to także rodzice, dyrektorzy, pracownicy szkół i wielu innych ludzi. Ja jednak chciałabym się skoncentrować na roli nauczyciela w nauczaniu. Skoncentruję się na kilku wytycznych, które wydają się mi najbardziej istotne, po lekturze książek i artykułów dotyczących tego problemu.

Jak wiadomo, przekazywanie wiadomości przez nauczyciela jest skierowane do ucznia, między obiema stronami musi więc zaistnieć kontakt, rozumiany jako wspólne pole uwagi, które cechują otwartość, bliskość psychiczna, poczucie bezpieczeństwa i poczucie zaufania oraz prowadzenie do wspólnej aktywności. Nauczyciel musi być więc skoncentrowany na uczniu. O takim procesie mówi model nauczania typu Y, w którym nauczyciel motywuje, wywołuje zaciekawienie, pokazuje korzyści z uczenia się, stara się zmniejszyć stres ucznia do niezbędnego minimum, a nie jak w modelu X - zwiększać niepokój aż do koszmaru powodującego nerwice szkolne. Dobrze to ujął Anatole France: Cała sztuka nauczania jest po prostu sztuką budzenia naturalnej ciekawości młodych umysłów w celu późniejszego jej zaspokojenia.

W modelu Y nie ma mowy o zmuszaniu ucznia do nauki, zawłaszcza że tak naprawdę nie jest to możliwe. Trzeba zatem wykształcić inną postawę odnoszącą się do nauczania - zarówno w nauczycielach, jak i w uczniach. Proces nauczania musi się odnosić do wewnętrznej motywacji, nauczyciel nie powinien kontrolować ucznia z zewnątrz stosując terror, powinien natomiast umieć stworzyć wewnętrzną chęć do nauki u ucznia, co jest możliwe tylko przy podejściu, które zakłada model Y.

Jak wiemy z podejścia organizmicznego do rozwoju człowieka, "źródło zmian zachowania jest ulokowane wewnątrz systemu, zmiana generowana jest zatem »od środka« ". Nie wyklucza to oddziaływania środowiska zewnętrznego na przekształcanie się struktury psychicznej człowieka, ale przestało ono mieć przy tym podejściu taką moc sprawczą inicjującą proces zmian, jak przy podejściu mechanistycznym.

Odpowiednie potraktowanie ucznia i odpowiedni sposób wymiany informacji między obiema stronami interakcji uczeń - nauczyciel, czyli przekazywanie i weryfikowanie wiedzy, powoduje znaczny wzrost zainteresowania nauką, a co za tym idzie dłuższy okres przechowywania wiedzy i umiejętności jej wykorzystania w praktyce. Trudno nie zgodzić się z Johnem Deweyem, kiedy pisze: Szkolne życie powinno wyrastać z życia domowego (...), powinno podejmować i kontynuować zachowania, z którymi dziecko oswoiło się już w domu.

W podejściu organizmicznym wyraźna jest wizja człowieka aktywnego, dynamicznego, który dzięki swojej aktywności wprawia w ruch swój włas- ny rozwój. Człowiek jako całość jest rozpatrywany w kontekście relacji osoby z otoczeniem, które na niego wpływa. Tak więc dobry nauczyciel powinien zdawać sobie sprawę z tego, że ma do czynienia z jednostką uwikłaną w kontekst rzeczywistości, tj. środowiska, domu, wychowania i jako taką jednostkę powinien ucznia traktować. Przechodzimy tu już do zagadnienia podmiotowości traktowania ucznia, czyli nauczyciel to nie człowiek, który tylko i wyłącznie naucza, ale to także wychowawca, który jest odpowiedzialny za to, co uczeń poza nauką wyniesie ze szkoły, w której spędza dużą część dnia. Nauczyciel więc musi być człowiekiem, który swoim zachowaniem stwarza model do naśladowania.


Nauczyciel to nie tylko skarbnica wiedzy

Wątpię, aby ktoś, kto ma tylko i wyłącznie coś do powiedzenia na temat swojego przedmiotu, nie nawiązując kontaktu z uczniem, mógł być godnym modelem do naśladowania. Nauczyciel o ciekawej osobowości, czyli taki, który sam poszerza swą wiedzę na wiele tematów, nie trzymając się kurczowo swojego przedmiotu, nauczyciel ciekawy świata, ciągle się dokształcający, będzie z dużo większą łatwością potrafił zainteresować uczniów zdobywaniem wiedzy, tym bardziej że swoją postawą pokaże im, iż nauka jest jego prawdziwą pasją - sam się uczy i przekazuje wiedzę uczniom.

Nauczyciel, który będzie umiał powiązać wiedzę geograficzną z matematyką historią i językiem ojczystym, udowodni uczniom swoim podejściem do wiedzy, że jest to rzecz praktyczna, a nie tylko czysta teoria. Czyż nie łatwiej wyobrazić sobie Krzysztofa Kolumba, który odkrywając ziemie, interesował się poezją swojej epoki, zastanawiał się, jak korzystnie dobić targu czy jakimi metodami obliczyć odległość do najbliższego lądu?

Powiązanie wiedzy w jedną całość daje możliwość wykorzystania wyobraźni podczas jej przyswajania, a to powoduje, że często zapamiętujemy wiadomości na całe życie. Taki sposób przekazywania wiedzy coraz częściej wykorzystuje się w programach edukacyjnych telewizji, ale jakże jeszcze rzadko w szkołach. Jak wiadomo, o żadnym z programów nauczania nie można powiedzieć, że jest doskonały, tak więc nauczyciel powinien nie tylko umieć korzystać z wiedzy na temat nauczania, która została już spisana, ale także bez przerwy korzystać z doświadczenia swoich kolegów i koleżanek.

Nauczyciele powinni tworzyć zgrany zespół, który wymienia się informacjami na temat nauczania i pomaga sobie wzajemnie, tworząc wzór do naśladowania dla dzieci, które się uczą, że wiedza nie może być czerpana tylko z książek i ust nauczyciela, ale że jest żywa, pobudzająca do myślenia i kontaktowania się z innymi ludźmi, wspierania i pomagania sobie nawzajem. Taki system został już sprawdzony w szkole, np. steinerowskiej, w której nauczyciele wymieniali się swoją wiedzą i spisaną traktowali jako podręczniki do nauczania, przy czym dzieci również miały swój wkład w tworzenie podręczników, były więc zaangażowane w proces nauczania. W tym miejscu można odwołać się do Horacego Manna: Nauczyciel, który usiłuje nauczać, jednocześnie nie rozbudzając w uczniu pragnienia wiedzy, kuje zimne żelazo.

Człowiek jest istotą, która musi mieć poczucie, że to, co robi, do czegoś jej się kiedyś przyda, musi być w to zaangażowany, i to właśnie nauczyciel powinien tę ciekawość i zaangażowanie w dziecku wzbudzić. Siedmioletni człowiek popada w ręce nauczyciela w pewnym stopniu jako glina, która ma zaledwie kilka załamań i rzeźbień, i to od podejścia nauczyciela zależy czy będzie z niej piękna figura, czy nadal bezkształtna masa. Dziecko, idąc do szkoły, ma przecież w sobie ogromny potencjał, zazwyczaj każdy pierwszoklasista zapytany czy lubi szkołę, odpowiada głośno "tak". A później na słowo szkoła się krzywi i skarży się, że jutro musi znowu tam iść.

Co się dzieje po drodze z tym entuzjazmem i chęcią dziecka do nauki? Została ona szybko stłamszona i wręcz zabita w dziecku przez przymus i narzucanie reżimu procesowi nauczania, a przecież uczeń, który jest aktywnym uczestnikiem procesu nauczania, potrafi go sam regulować - to nauka oparta na autoregulacji, która polega na świadomych i przemyślanych wysiłkach uczniów, podejmowanych dla osiągnięcia określonych celów. Efektem świadomej pracy uczniów jest twórcze i kreatywne myślenie. A czyż nie chodzi nam o to, aby nasze dzieci były twórcze, pomysłowe i kreatywne i potrafiły sobie radzić w życiu?


Nutka nadziei

Rola nauczyciela w nauczaniu staje się coraz ważniejsza w systemie edukacji, coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę, jaki wpływ na przyswajanie wiedzy ma właściwy dobór nauczycieli. Przyjmując nauczycieli do pracy, zwraca się coraz większą uwagę na ich kwalifikacje, umiejętności i podejście do uczniów.

Niestety system szkolnictwa jest tak bardzo zacofany, że bardzo niewielu nauczycieli jest w stanie spełnić warunki, które się im stawia. Nauczyciel powinien być młody, ale i doświadczony, mieć ukończone co najmniej dwa fakultety, mieć przygotowanie pedagogiczne, miłe podejście do ucznia, najlepiej by było, gdyby miał też szerokie zainteresowania. Moim zdaniem jest to bardzo słuszne podejście. Niestety przynajmniej w Polsce jest to na razie ideał nie do spełnienia. Tak więc nie mając wyjścia, dyrektorzy szkół przyjmują pracowników, którzy nie spełniają owych wymagań. Dają im na szczęście coraz więcej możliwości dokształcania się podczas wykonywania zawodu. Może z czasem dojdzie do tego, że nasze dzieci będą uczone przez doskonale przygotowanych nauczycieli.

Istnieje jeszcze jeden problem: osoby, które są potencjalnymi nauczycielami, nie zdają sobie sprawy z tego, jak powinny się do swojego przyszłego zawodu przygotować, jaka na nich ciąży odpowiedzialność, a przy tym nie mają odpowiedniej motywacji do kształcenia się w tak wielu kierunkach.

Nauczyciel, który umiejętnie przekazuje swoją wiedzę, jest refleksyjny, zorganizowany, posiada wielki zasób wiedzy i możliwości, który potrafi wzbudzić zainteresowanie, odpowiednio zmotywować ucznia, jest wszechstronny i jest zarówno mentorem, jak i nauczycielem, przyjacielem i wychowawcą, faktycznie zasługuje na swoje święto. Przy takim podejściu zarówno uczniów, jak i nauczycieli dzień 14 października nie byłby tylko kolejnym dniem wolnym od szkoły, ale stałby się prawdziwym świętem. Na taki dzień będziemy musieli jeszcze długo czekać.

Jest oczywiście jeszcze wiele teorii, które mówią o tym, jaki powinien być dobry nauczyciel i jaka jest jego rola w nauczaniu, ale nie sposób wszystkich wymienić. Wspomnę tylko o podejściu opartym na modelu cykliczno-fazowym, podejściu humanistycznym itd. Na ten problem można też spojrzeć z wielu stron: organizacyjnej, skoncentrowanej na osobach interakcji, podejścia ucznia, nauczyciela, dyrekcji, Ministerstwa Edukacji Narodowej, wszystkie jednak dążą do jednego: aby proces nauczania stał się jak najefektywniejszy i najskuteczniejszy i, co najważniejsze, dał się przełożyć na praktykę.



Ewa Karmolińska
UAM w Poznaniu


 

Październik 2001
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Szkoły niepubliczne skrzywdzone? STO interweniuje w sprawie dotacji

Redakcja portalu 14 Wrzesień 2019

30 lat wolności - zapraszamy na konferencję dla nauczycieli!

Redakcja portalu 13 Wrzesień 2019

HFPC pyta Ministerstwo Edukacji Narodowej o sytuację uczniów z niepełnosprawnościami

Redakcja portalu 07 Wrzesień 2019

Startuje II edycja Konkursu #cojaczytam

Redakcja portalu 06 Wrzesień 2019

Narodowe Czytanie 2019

Redakcja portalu 05 Wrzesień 2019


OSTATNIE KOMENTARZE

Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana

~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21

Ku reformie szkół średnich - część I

~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14

Presja rodziców na dzieci - Wykład Margret Rasfeld

03 Listopad 2016, 13:09


Powrót do góry
logo_unii_europejskiej