Imię i nazwisko:
Adres email:


Co Internet może dać uczniom?

Szybki rozwój technik komputerowych, połączony ze spadkiem cen umożliwia coraz to większej grupie osób uzyskanie dostępu do sieci za pośrednictwem komputera osobistego i zwykłego łącza telefonicznego.


 

Internet stanowi wszechstronne źródło informacji. Można powiedzieć, iż jest to ogromna baza danych zawierająca teksty, grafikę, dźwięki, a więc dane multimedialne. Powszechny dostęp do tak wielu informacji nie może pozostać bez wpływu na edukację. Czy to jednak zawsze będzie pozytywny wpływ? Spróbujmy przyjrzeć się bliżej temu zjawisku i podjąć próbę odpowiedzi na to pytanie.

Dla przeciętnego użytkownika istnieją cztery główne możliwości wykorzystania Internetu. Pierwsza z nich, to tzw. strony WWW (World Wide Web). Mają je władze państwowe, urzędy, organizacje, szkoły, uczelnie, a także prywatni użytkownicy. Większość firm zajmujących się usługami internetowymi oferuje możliwość założenia swojej własnej strony WWW. Dzięki temu, przeglądając zasoby sieci, możemy się dowiedzieć, jakie są najnowsze rozporządzenia państwowe, zapoznać się z ofertą różnych placówek oświatowych, dokonać zakupów bez wychodzenia z domu, a także poznać zainteresowania i opinie zwykłych ludzi.

Druga możliwość to poczta elektroniczna (e-mail). Dzięki niej możemy przesłać wiadomość do dowolnego zakątka świata. I nie jest istotne, czy odbiorca znajduje się w tej chwili dwa domy dalej, czy np. w Stanach Zjednoczonych. Naszą wiadomość powinien otrzymać w ciągu około trzech minut (w godzinach szczytu może to trwać nieco dłużej). Następne dwie możliwości nie są już tak popularne. Pierwsza z nich to tzw. "listy dyskusyjne". W uproszczeniu polegają one na tym, że wiadomości, które na nie wysyłamy, docierają do wszystkich, którzy do nich należą. Umożliwia to wymianę poglądów i doświadczeń z ogromną rzeszą ludzi, wśród których można często znaleźć wybitnych specjalistów. Listy dyskusyjne są podzielone tematycznie, przy czym wybór tematów jest w zasadzie nieograniczony. Możemy znaleźć takie, które dotyczą informatyki, polityki, edukacji, mody czy nawet wychowania dzieci.

Ostatnia możliwość, o jakiej należy wspomnieć, to tzw. IRC (Internet Relay Chat). Łącząc się z serwerem udostępniającym tego rodzaju usługę i używając odpowiedniego oprogramowania, możemy prowadzić swego rodzaju rozmowy na żywo. Wszystko, co piszemy na swoim komputerze, pojawia się na monitorach wszystkich, którzy w tym samym czasie połączyli się z tym samym serwerem. Ostatnio pojawiła się moda na IRC za pośrednictwem WWW, czyli tzw. chat. Każdy z tych sposobów wykorzystania Internetu daje użytkownikowi ogromne możliwości w dziedzinie gromadzenia nowych informacji. Niezaprzeczalnie zatem Internet ma ogromny wpływ na edukację. Tym większy, że z samym faktem użytkowania komputera podłączonego do sieci jest związana duża ciekawość poznawcza, co istotnie wpływa na możliwości skupienia się na uzyskiwanych informacjach i ich zapamiętywania.

Zobaczmy teraz, co Internet może dać uczniom? Mówiąc o edukacyjnych zastosowaniach Internetu, większość ludzi ma na myśli rodzaj wielkiego, multimedialnego podręcznika. Uczeń, zagłębiając się w zakamarki sieci, odkrywa coraz to nowe informacje, poznaje inne kultury, różne punkty widzenia tej samej sprawy, co wpływa na rozwijanie otwartości i elastyczności myślenia. Strony WWW są zbudowane na zasadzie hipertekstu. Jak pisze Bronisław Siemieniecki (Internet w szkole, Toruń 1998), najważniejszą cechą dokumentu hipertekstowego jest jego hierarchiczna budowa. Czytelnik może łatwo i szybko odnaleźć powiązane ze sobą tematycznie, a interesujące go dane. W tekście zawarte są tzw. skróty, odnośniki (ang. link), za pomocą których możemy wczytać kolejne strony WWW, które z kolei mogą zawierać kolejne skróty itd., przy czym w dowolnym momencie możemy się cofnąć na szczyt tej "piramidy", np. w celu wybrania innego skrótu i pójścia inną drogą. Specyfika ogólnoświatowej sieci komputerowej jest przy tym taka, że nie jest praktycznie możliwe zastosowanie w niej jakiejkolwiek cenzury.

Zagłębiając się w pajęczynę stron WWW, możemy znaleźć dokładnie wszystko, co niestety oznacza: nie tylko informacje pożyteczne. Jeśli nawet jakieś państwo zabroni umieszczania w Internecie określonych treści, to zakaz ten nie będzie nigdy dotyczył całego świata. W efekcie osoby zainteresowane i tak odnajdą poszukiwane przez siebie informacje.

Niedawno tego typu problem wystąpił we Francji. Otóż w tym kraju jest zabroniony handel pamiątkami nazistowskimi, można je jednak kupić na całym świecie, np. za pośrednictwem znajdującego się w Stanach Zjednoczonych portalu "Yahoo" (http://www.yahoo.com - rozbudowany serwis internetowy oferujący między innymi system kont e-mail, strony WWW, możliwość przeszukiwania Internetu pod kątem podanego hasła, a także handel różnymi artykułami - od samochodów po zabawki).

Rząd Francji wymógł na zarządzających serwerem "Yahoo" zastosowanie blokady uniemożliwiającej skorzystanie z części ich oferty internautom francuskim. Odbyło się to poprzez zablokowanie numerów IP (numery identyfikacyjne komputerów podłączonych do sieci) należących do Francji. Nadal nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby Francuz chcący zakupić za pośrednictwem "Yahoo" pamiątkę nazistowską połączył się z tym serwerem za pośrednictwem tzw. serwera proxy (w uproszczeniu - serwery, których zadaniem jest pośredniczenie w połączeniach sieciowych) znajdującego się w kraju, w stosunku do którego taka blokada nie jest zastosowana.

Skutki takiego stanu rzeczy są dwojakie. Z jednej strony, uczeń przeszukujący zasoby sieci poznaje często skrajnie różne punkty widzenia na jedną sprawę, poznaje specyfikę życia ludzi w innych uwarunkowaniach kulturowych, poznaje poglądy ludzi znanych, sławnych, będących uznawanymi autorytetami, ale także ludzi wyjętych spod prawa, należących do marginesu społecznego, reprezentujących szkodliwe społecznie organizacje, a także zwykłego obywatela, przeciętnego człowieka. Może to zaowocować pełniejszą wiedzą na dany temat, lepszą umiejętnością oceny sytuacji czy dokonywania wyborów. Zawsze jednak istnieje niebezpieczeństwo, że młodego człowieka, o nieukształtowanej jeszcze w pełni strukturze osobowości, zainteresują i pociągną te treści, które są społecznie uznawane za szkodliwe i niedopuszczalne (np. strony o tematyce rasistowskiej czy pornograficznej).

Zasoby Internetu są ogromne i wciąż rosną. Popularny polski serwis internetowy - "Wirtualna Polska" (http://www.wp.pl), oferujący między innymi usługę przeszukiwania zasobów sieci pod kątem podanego hasła, na hasło "edukacja" znajduje 80 978 adresów zawierających to słowo. Trzeba przy tym zaznaczyć, że przeszukiwanie dotyczyło tylko zasobów polskiego Internetu. "Yahoo" (http://www.yahoo.com) po podaniu hasła "education" znajduje 31 307 dokumentów. Oczywiście część ze znalezionych odnośników będzie się dublować, ale nawet po odrzuceniu 80% wyszukanych stron WWW (co wydaje się być jednak wartością nieco przesadzoną) pozostaje nam około 16 195 adresów w przypadku "Wirtualnej Polski" oraz 6261 w przypadku "Yahoo". Ile godzin należałoby spędzić przy komputerze, aby się zapoznać z zawartością wyszukanych w ten sposób dokumentów?

Tak więc komputer podłączony do Internetu może być wykorzystywany jako zaawansowana multimedialna pomoc dydaktyczna. Środek o takiej ilości danych i informacji, że wielu ludzi na samą myśl o tym reaguje lękliwie i wycofuje się, z góry zakładając, iż w takim natłoku informacji nie znajdą tego, na czym im zależy, lub znajdą informacje niepożądane. Przykładem niech będzie następująca sytuacja: dziecko, chcąc znaleźć na lekcję religii wiadomości na temat aniołów, po podaniu w jednej z najpopularniejszych polskich przeszukiwarek hasła "anioły" poza adresami faktycznie odpowiadającymi poszukiwanym treściom otrzymuje odnośniki do stron o tematyce erotycznej! Nie należy jednak popadać w panikę. Oczywiście niebezpieczeństwa, o jakich wspomniano, są realne, ale wiedza o tym, jak bezpiecznie poruszać się po sieci, może nas od nich uchronić.

W podanym powyżej przykładzie wystarczyło zawęzić obszar poszukiwań do stron o charakterze religijnym. Każda z istniejących przeszukiwarek ma możliwość tzw. zaawansowanego przeszukiwania, oferując wynajdywanie haseł złożonych na zasadzie: wszystkie strony zawierające hasło 1 lub hasło 2; wszystkie strony zawierające jednocześnie hasło 1 i hasło 2; wszystkie strony zawierające hasło1, lecz nie zawierające hasła 2 itp, przy czym liczba haseł zwykle nie jest ograniczona. Najczęściej możliwości te uzyskuje się, wprowadzając do okna wyszukiwania dwa hasła i łącząc je odpowiednim znakiem (co jest zawsze dokładnie opisane na odpowiedniej stronie). W podanym wcześniej przykładzie wystarczyło dodać do hasła "anioły" np. hasło "religia" i połączyć je znakiem, który oznacza "szukaj stron zawierających oba hasła jednocześnie". Najczęściej jest to znak +. W opisanym wyżej przypadku poszukiwania stron związanych z edukacją można również zawęzić odpowiednio obszar poszukiwania i w efekcie otrzymać liczbę stron możliwą do przejrzenia.

W tym miejscu pojawia się jednak inny problem. Otóż uczeń, który doskonale orientuje się w tajnikach Internetu, może bez większego problemu znaleźć tam ściągi do różnych przedmiotów czy nawet gotowe prace na każdy temat. Przykładem mogą być strony: http://www.sciaga4u.nauka.pl - zbiór ściąg, wypracowań, "gotowców" z wielu przedmiotów, lub http://republika.pl/vademecum - przewodnik instruujący ucznia, jak skutecznie ściągać. "Wirtualna Polska" po podaniu hasła "ściąga" wyszukuje około 1700 dokumentów. Tak więc Internet zamiast pełnić rolę czegoś w rodzaju zaawansowanego podręcznika, może służyć do oszukiwania nauczycieli.

Jednak jak wspomniano wcześniej, Internet to nie tylko strony WWW. Uczeń może przecież także korzystać z poczty elektronicznej, kontaktując się z przyjaciółmi lub uzyskując potrzebne informacje od osób obcych, które podając na własnych stronach WWW swoje adresy e-mail, dają na to przyzwolenie. Na listach dyskusyjnych i kanałach IRC uczniowie mogą wymieniać poglądy, dzielić się doświadczeniami i wiedzą ze swoimi kolegami z całego świata. Niestety również w tym przypadku istnieje możliwość natrafienia na tematykę niepożądaną lub spędzania długich godzin na bezowocnych pogaduszkach. Istnieje też niebezpieczeństwo uzależnienia od sieci, ale to już temat podejmowany przez inne artykuły.

Do tej pory rozpatrywaliśmy problem od strony ucznia. A jak wygląda ta kwestia w przypadku innego uczestnika procesu edukacyjnego - nauczyciela? Czy on może znaleźć w sieci coś dla siebie? Oczywiście, podobnie jak uczeń, może znaleźć wiele cennych informacji, dzięki którym np. uatrakcyjni prowadzone przez siebie zajęcia. Ale Internet daje nauczycielom więcej możliwości. Można tam znaleźć np. gotowe testy sprawdzające poziom wiedzy uczniów. Swoją stronę ma Ministerstwo Edukacji Narodowej (http://www.men.waw.pl). Dzięki niej można się zapoznać z dokumentami, rozporządzeniami i ustawami dotyczącymi oświaty, dowiedzieć się, jakie programy nauczania i jakie podręczniki są zatwierdzone i polecane przez MEN. W końcu mamy tam listę adresów stron WWW wszystkich polskich uczelni wyższych, kuratoriów oświaty, placówek doskonalenia nauczycieli, komisji edukacyjnych, fundacji rozwoju edukacji, instytutów badań edukacyjnych, itp. Są też w Internecie strony WWW, listy dyskusyjne, a także kanały IRC, na których nauczyciele mogą się podzielić swoimi doświadczeniami i problemami z kolegami po fachu z całego świata i uzyskać bardzo cenne informacje wzbogacające ich warsztat pracy pedagogicznej.

Innym edukacyjnym zastosowaniem Internetu, którego nie sposób przemilczeć, jest kształcenie na odległość. Dzięki komputerowi podłączonemu do sieci możemy, nie ruszając się z domu, zdobyć wykształcenie z każdej interesującej nas dziedziny. Kształcenie na odległość jest szczególnie cenne w krajach o bardzo dużej powierzchni geograficznej i dużych odległościach do pokonania, a także dla osób niepełnosprawnych, dla których przemieszczanie się stanowi dużą trudność. Zwykle odbywa się to na następujących zasadach: wirtualna szkoła (przy czym może to być zarówno szkoła oferująca wykształcenie podstawowe, zawodowe, jak i na poziomie uniwersyteckim) ma swoją witrynę WWW, do której dostęp jest zabezpieczony hasłem. Uczeń ma indywidualnego nauczyciela, z którym kontaktuje się za pośrednictwem poczty elektronicznej (e-mail) i który kontroluje na bieżąco jego postępy w nauce, decyduje, jakie partie materiału ma opanowywać, i służy pomocą. Uczeń, wchodząc na stronę szkoły, za pomocą swojego indywidualnego hasła, uzyskuje dostęp do potrzebnych w nauce materiałów dydaktycznych oraz testów sprawdzających postępy w nauce.

Najczęściej spotyka się szkoły oferujące wykształcenie wyższe zawodowe lub magisterskie (tzw. uniwersytety wirtualne). Można je bez problemu znaleźć, podając w wyszukiwarce hasło "uniwersytet wirtualny" (koniecznie w cudzysłowie) lub "uniwersytet+wirtualny". Nie wydaje się, aby ta forma kształcenia mogła całkowicie wyprzeć kształcenie tradycyjne, ale z całą pewnością stanowi ciekawą i pożyteczną alternatywę dla wszystkich chcących podnosić swoje kwalifikacje w często renomowanych szkołach bez konieczności opuszczania swojego miejsca zamieszkania.

Wpływ Internetu na edukację jest ogromny. Nigdy wcześniej człowiek nie miał tak łatwego dostępu do tak wielu danych i takich możliwości komunikowania się. Pociąga to za sobą zarówno pozytywne, jak i negatywne skutki. Cała sztuka polega na tym, aby, z jednej strony, nie wpadać w ślepy zachwyt, bezkrytycznie przyjmując wszystko, co daje nam ogólnoświatowa sieć komputerowa, a z drugiej, zauważając pewne niebezpieczeństwa, jakie mogą czyhać na młodego człowieka w zakamarkach Internetu, nie odrzucać go całkowicie jako czegoś złego i niepotrzebnego. Trzeba zastosować zasadę złotego środka - nie bagatelizując zagrożeń, starać się jak najpełniej wykorzystać bogactwo internetowej skarbnicy wiedzy do uatrakcyjnienia i udoskonalenia procesu edukacyjnego.



Justyna Łęska
Zbigniew Łęski

WSP w Częstochowie
 

Kwiecień 2001
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Szkoły niepubliczne skrzywdzone? STO interweniuje w sprawie dotacji

Redakcja portalu 14 Wrzesień 2019

30 lat wolności - zapraszamy na konferencję dla nauczycieli!

Redakcja portalu 13 Wrzesień 2019

HFPC pyta Ministerstwo Edukacji Narodowej o sytuację uczniów z niepełnosprawnościami

Redakcja portalu 07 Wrzesień 2019

Startuje II edycja Konkursu #cojaczytam

Redakcja portalu 06 Wrzesień 2019

Narodowe Czytanie 2019

Redakcja portalu 05 Wrzesień 2019


OSTATNIE KOMENTARZE

Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana

~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21

Ku reformie szkół średnich - część I

~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14

Presja rodziców na dzieci - Wykład Margret Rasfeld

03 Listopad 2016, 13:09


Powrót do góry
logo_unii_europejskiej