Imię i nazwisko:
Adres email:


Sukces wychowania w szkole

W naszych rozmowach prowadzonych w pokojach nauczycielskich ciągle powracają pytania dotyczące jakości osobistych kontaktów między nauczycielem a uczniami, poziomu dialogu między nimi oraz konieczności sformułowania systemu wychowawczego danej szkoły. Oto kilka refleksji opartych na własnej praktyce i literaturze.


 

W tym dyskursie o wychowaniu na pierwszym miejscu pojawia się zawsze osobowość nauczyciela. Oznacza ona w kontaktach z uczniem: umiejętność wspierania rozwoju ucznia, rozumienie jego osobistych problemów, akceptowanie jego potrzeb, darzenie go szacunkiem. Kiedy mowa o dialogu, to niewątpliwie nauczyciel musi wykazać się takimi cechami, jak:  cierpliwość i bezinteresowność, umiejętność wyzbycia się egocentryzmu i stosowanie postawy korygowania samego siebie. O dialogu wychowawczym można mówić tylko wtedy, jeśli zostaną spełnione następujące warunki:

  • uznanie i zaaprobowanie odmienności każdego dziecka,
  • traktowanie każdego w sposób indywidualny,
  • zachowanie bezpośredniości w stosunkach wychowawcy z wychowankiem.


Uznanie i aprobata odmienności dziecka nie oznacza bezkrytycznego stosunku do jego wad czy postępowania. Chodzi o to, by w uczniu widzieć odrębną rzeczywistość, a nie projekcję naszych wyobrażeń. Indywidualne traktowanie wychowanka polega na zrozumieniu tego, że każde dziecko jest kimś niepowtarzalnym i nie do zastąpienia; niedopuszczalne jest przypisywanie uczniowi iluzorycznych cech grupy, np. ponieważ klasa IIa jest leniwa, więc Jacek z IIa jest leniwy. Bezpośredniości stosunków między wychowankami a wychowawcą nie należy utożsamiać ze spoufalaniem się bądź zniżaniem do poziomu dziecka; postawa bezpośredniości raczej się wiąże z koniecznością zachowania statusu nauczyciela wobec ucznia jako osoby starszej.

Wreszcie trzeci z wymienionych aspektów wychowawczych, to możliwość określenia we współpracy z rodzicami własnego programu wychowawczego danej szkoły; tylko taki system wychowawczy, który jest wspólnie realizowany przez dom i szkołę, ma szansę na powodzenie.


Budowanie prawidłowych relacji

Nauczyciel jest drugą po rodzicach osobą mającą wpływ na dzieci. Powstaje więc pytanie o stopień kontaktów w stosunkach nauczyciel - uczeń. Tylko wtedy uczniowie mogą się dobrze uczyć, gdy stosunki nauczyciel - uczeń są dobre. A są dobre, jeśli cechuje je: otwartość i przejrzystość pozwalająca na ryzyko bezpośredniości i uczciwości, wzajemna troska i dobrze rozumiana wzajemna zależność (będąca przeciwieństwem zależności jednostronnej), poszanowanie odrębności pozwalające na rozwój swych twórczych zamierzeń, wzajemne uwzględnianie potrzeb, by nic nie działo się kosztem drugiej osoby.

Najważniejsza jest umiejętność nawiązania kontaktu i prowadzenia rozmowy odpowiedniej jakości. Przez właściwe prowadzenie rozmowy rozumiem aktywne słuchanie, prawidłową informację zwrotną oraz właściwe formułowanie i nadawanie komunikatu "ja". Rozmowa jest tak prowadzona, że nauczyciel przez parafrazowanie słów ucznia naprowadza go jedynie na właściwy tor i niejako zmusza do podjęcia właściwych rozwiązań. Natomiast informacja zwrotna ma wielkie znaczenie w sytuacjach, kiedy nauczyciel przekazuje uczniowi, co sądzi o opanowaniu zadanego materiału, co uczeń ma uzupełnić, jak ocenia jego wypracowanie, jakie uczeń robi na nim wrażenie przez swoje zachowania itp.

Jak z tego widać, informacja zwrotna pełni w szkole wielorakie funkcje:

  • ułatwia nauczycielowi ocenę wysiłku ucznia związanego ze zdobywaniem i wykorzystywaniem wiedzy, sposobem uczenia się itp.,
  • umożliwia przekazanie wskazówek uczniowi, co powinien zrobić, aby osiągnąć lepsze wyniki,
  • przekazuje ocenę pozytywnego zachowania ucznia, zachęcając go, by kontynuował ten sposób bycia,
  • koryguje te zachowania, które się nie podobają i których nie akceptuje.

W codziennym życiu szkoły nie tylko nauczyciele wyrażają swoje informacje zwrotne, ale także uczniowie; dzieje się to za pomocą takich sygnałów, jak: mimika, gesty, intonacja głosu. Należy dbać, aby informacja zwrotna była przekazywana w sposób jednoznaczny i nie powodowała nieporozumień; ważne jest też, aby odbywało się to we właściwej atmosferze i było dostatecznie dużo czasu na jej percepcję i zrozumienie.


Czyj to problem?

W szkole bardzo często zdarzają się sytuacje, kiedy niezbędne staje się określenie, do kogo należy rozstrzygnięcie zaistniałego problemu? Oto dwa przykłady: jeśli zachowanie ucznia nie spełnia oczekiwań nauczyciela i wywołuje w nim niechęć, zdenerwowanie lub przygnębienie, to za ten stan odpowiedzialny jest sam nauczyciel. Natomiast jeśli uczeń zwierza się nauczycielowi ze swych nieporozumień z rodzicami lub martwi się, że np. nie idzie mu fizyka, to on sam musi przyjąć na siebie obowiązek  pokonania tych trudności. 

W tych sytuacjach najistotniejsze jest wysłanie właściwego komunikatu. Tak np. komunikaty "TY" skupiają uwagę na uczniu, a nie na nauczycielu, który jest stroną zainteresowaną w rozwiązaniu problemu: "Przestań" - polecenie (TY), "Lepiej się uspokój" - ostrzeżenie (TY). Natomiast nie mówią nic o tym, jak nauczyciel odbiera zachowanie ucznia i jak to zachowanie staje się dla niego problemem. Jeżeli natomiast powiemy: "Nie mogę pracować w tym bałaganie" (JA), "Jestem zmęczony tym hałasem" (JA), wówczas informacja jest komunikatem "JA", którego ciężar odpowiedzialności za rozwiązanie spoczywa na osobie, która ma ten problem.

Nauczyciel wychowawca wpływa w sposób szczególny na losy swoich wychowanków, wskazuje im bowiem możliwość i drogę do pełnego zaistnienia w życiu, "stawania się". By twórczo wspomagać rozwój dziecka, trzeba znać siebie, pozbyć się lęków i zahamowań w poznawaniu własnego wnętrza oraz dopuścić możliwość zmiany w swoich reakcjach i przeżywaniu. Istotą zmiany i rozwoju psychicznego jest ciągłe doświadczanie świata na nowo.


Budowanie poczucia wiary w siebie

Nathaniel Branden  twierdzi: Tak naprawdę, to co robimy z dziećmi, wypływa z tego, kim sami jesteśmy. Będąc osobą znaczącą dla innych (nauczycielem, wychowawcą, przewodnikiem, liderem), możemy ich doprowadzić tylko do tego miejsca, do którego sami doszliśmy we własnym rozwoju. Jeśli chcemy zatem wspierać dalszy rozwój dziecka, musimy wcześniej sami doświadczyć niekończących się możliwości własnego "stawania się", odnajdywania sensu i celowości swoich działań oraz radości z ich realizacji. Według wspomnianego autora istnieje sześć filarów poczucia własnej wartości:

  1. Świadome życie. Im wyższa forma świadomości, tym bardziej rozwinięta forma życia. Świadome życie zaczyna się od szacunku dla rzeczywistości, dla prawdy, faktów. Kiedy żyjemy świadomie, nie mylimy subiektywnego z obiektywnym. Nie wyobrażamy sobie, że nasze odczucia nieomylnie wskażą prawdę. Za nimi musi podążać refleksja oraz konfrontacja z rzeczywistością - czyli udział rozumu. Świadome życie, to życie "tu i teraz" bez utraty szerszego kontekstu. Bycie obecnym w tym, co się robi.
  2. Samoakceptacja. Bez akceptacji samego siebie poczucie własnej wartości nie jest możliwe. Akceptacja siebie to także stanowcza odmowa bycia własnym wrogiem. Pamiętajmy: akceptować nie znaczy lubić, znaczy doświadczać, bez zaprzeczania, unikania i wypierania realnych faktów. Tylko taka postawa umożliwia wywoływanie zmian i naprawę ewentualnego zła.
  3. Odpowiedzialność za siebie. Odpowiedzialność za siebie oznacza, że inni ludzie nam w żadnym wypadku nie służą i nie są po to, by zaspokajać nasze potrzeby oraz nie mogą być środkiem do realizacji naszego celu. Wynika z tego respektowanie prostej zasady: nigdy nie oczekuję, by drugi człowiek postępował wbrew własnemu interesowi. Jeżeli chcemy umotywować ludzi do wartościowych zachowań, musimy przedstawić prawdy, które są ważne dla nich, nie dla nas. Taki sposób postępowania stanowi moralną podstawę wzajemnego szacunku, dobrej woli i życzliwości między ludźmi.
  4. Asertywność. To uczucie oznacza szacunek dla własnych pragnień, potrzeb, wartości i poszukiwanie właściwych form ich wyrażania w życiu codziennym. Oznacza również bycie autentycznym w kontaktach z innymi ludźmi.
  5. Celowe życie. To przede wszystkim wykorzystanie własnych zdolności do osiągania wybranych przez siebie celów: studiowania, założenia rodziny, zarabiania na siebie, założenia firmy itp. Aby wyznaczone przez nas cele miały sens, muszą być konkretne. Podstawowym warunkiem celowego życia jest dyscyplina wewnętrzna, czyli umiejętność zorganizowania swoich zachowań w określonym czasie i umiejętność przewidywania konsekwencji własnych działań. Kolejnym warunkiem skuteczności jest umiejętność formułowania celów: konkretnych, precyzyjnych i realistycznych.
  6. Integralność osobista. Oznacza zgodność, spójność wewnętrzną, harmonię między wartościami, celami, słowami a zachowaniami. O integralności mówimy wtedy, kiedy postępowanie jest zgodne z wyznawanymi przez nas wartościami, a praktyka idzie w parze z zasadami. Taki właśnie stan czyni nas ludźmi prawymi, szlachetnymi, uczciwymi i daje nam wewnętrzne poczucie mocy.

Rozpoznawanie sytuacji konfliktowej

Konflikty między nauczycielami a uczniami są nieuchronne i mogą się zdarzać dosyć często. Najważniejszy jednak nie jest sam konflikt, ale sposób jego rozwiązania. Nauczyciele często myślą o konflikcie w kategoriach wygrany - przegrany. Najczęściej w pokoju nauczycielskim słyszymy: "Nie mogę sobie pozwolić na lekceważące traktowanie przez uczniów!", "Pokażę im dzisiaj, na co mnie stać!". Myślenie w kategoriach wygrany czy przegrany tkwi u podstaw samego problemu dyscypliny w szkole. Nauczyciele uważają, że mają do wyboru tylko dwie postawy: mogą być surowi lub łagodni. Stosunki nauczyciel - uczeń traktują jak walkę o władzę lub zawody. Wówczas nie należy się dziwić, że uczniowie traktują ich jak wrogów w rozgrywce, jaką jest szkoła. Uczniowie wnioskują, że w tej sytuacji mogą tylko stawić opór.

Pytałam kilkakrotnie nauczycieli, czy muszą korzystać z władzy, by móc sprawować nadzór nad uczniami w klasie. Otóż większość odpowiadała, że jest to konieczne dla zachowania porządku i ładu w czasie lekcji. Podobnie odpowiadają rodzice, gdy ich zapytamy, czy muszą w wychowaniu swoich dzieci posługiwać się władzą. Często jednak pojęcie władzy jest utożsamiane z pojęciem autorytetu. Mówimy, że ktoś (dla małych dzieci jest to każdy dorosły) jest dla nas autorytetem. Ten rodzaj władzy, pojętej jako autorytet, może być przyznany lub zdobyty. W miarę, jak dziecka rośnie, odkrywa, że jego dorośli idole są zwyczajnymi ludźmi, że nie posiadają wszechpotężnej mądrości. Zazwyczaj im bardziej dorośli (rodzice, nauczyciele) naciskają na dzieci, by im przyznawały niczym nie uzasadniony autorytet, tym większe bywa później rozczarowanie. Bardzo często możemy to zauważyć w rozmowach ze zbuntowanymi przeciw takiemu autorytetowi młodymi 17-19-latkami. Ważne jest, żeby nauczyciele zrozumieli, jak wielki wpływ mają na uczniów w rezultacie przypisywanego lub zdobytego autorytetu. Powinni zdać sobie sprawę, jak ważna jest jego autentyczność. 

Zupełnie odmienna władza bierze się z prawa nauczyciela do nagradzania i karania uczniów. Jest to właśnie przykład władzy opartej na sile. Władza nagradzania uczniów przez nauczyciela wywodzi się z zależności od niego. Szczególnie w młodszych klasach dzieci w wielu szkolnych sytuacjach zależą od nauczyciela. W miarę jednak, jak uczniowie dorastają i uniezależniają się od swoich nauczycieli, ich władza automatycznie maleje. Dla utrzymania swojego autorytetu w klasie nauczyciele często domagają się więcej nagród i kar lub ich większej skuteczności. Z powyższych rozważań wynika, że nauczyciel tak długo sprawuje władzę w klasie, dopóki uczniowie czują się od niego zależni.

Dla udowodnienia faktu, że władza nauczyciela maleje wraz z dorastaniem ucznia  (przechodzeniem do starszej klasy) przeprowadziłam proste doświadczenie: poprosiłam uczniów klas trzecich szkoły podstawowej i klas trzecich liceum ogólnokształcącego o wykonanie rysunku na temat: "Mój wychowawca i ja". Rezultat był następujący:

  • Wychowawca na rysunkach uczniów klasy trzeciej szkoły podstawowej zajmował znaczną część kartki i najczęściej znajdował się w pobliżu ucznia (czasami trzymał go za rękę).
  • Wychowawca na rysunkach licealistów najczęściej był dużo mniejszy od swojego ucznia i znajdował się w znacznej odległości od niego (licealiści często przedstawiali karykatury swoich wychowawców).

Jak widać, władza wymyka się nauczycielom niepostrzeżenie z rąk, ponieważ młodzi ludzie stali się bardziej niezależni i najczęściej sami potrafią zaspokoić swoje potrzeby. A ponieważ większość nauczycieli nadal stara się sprawować nad nimi kontrolę, uczniowie reagują niezależnym, buntowniczym, a czasami nawet agresywnym zachowaniem. Dlatego uczniowie stosują mechanizmy obronne przeciw szkolnej władzy; ich wyrazem są: bunt, opór, prowokowanie, odwet, kłamstwo, wykręty, obwinianie innych, oskarżanie, narzucanie swojej woli, terroryzowanie, znęcanie się, oszukiwanie, odpisywanie, ściąganie, organizowanie się, tworzenie sojuszów itp.


Metoda "bez porażek"

Powołam się na Thomasa Gordona , według którego niezawodna metoda rozwiązywania konfliktów w szkole polega na takim podejściu do konfliktu dotyczącego zaspokojenia potrzeb, w którym obie strony łączą się w poszukiwaniu możliwego dla nich do przyjęcia rozwiązania. Jest to metoda, w której nikt nie musi przegrywać. Często jest jedyną skuteczną metodą rozwiązywania konfliktów między dwiema osobami lub grupami osób mającymi stosunkowo równą władzę. Metoda wychowania "bez porażek" jest procesem, w którym jest niezbędne współdziałanie obu stron. By zachęcić uczniów do szczerej rozmowy, nauczyciele powinni aktywnie słuchać, a uczniowie, zanim zaangażują się w proces negocjacji, muszą czuć, że ich potrzeby zostaną zrozumiane i zaakceptowane. Z kolei nauczyciele muszą jasno i uczciwie wyrazić swoje potrzeby, posługując się komunikatami "ja". Rozwiązanie konfliktu wymaga wieloetapowego procesu. Przedstawiam sześć kroków postępowania prowadzących do rozwiązania nieporozumień:

  • Określenie problemu:
    • przekaż uczniom dokładne zasady i posłuż się aktywnym słuchaniem,
    • włącz się w rozwiązywanie konfliktu wtedy, kiedy uczniowie są stroną,
    • uczniowie angażują się w rozwiązywanie konfliktu dobrowolnie,
    • używaj komunikatów "ja",
    • określ swój problem, a nie jego rozwiązanie.

     
  • Szukanie możliwych rozwiązań
    Zachęć uczniów do szukania możliwych rozwiązań za pomocą burzy mózgów, pamiętając, żeby nie oceniać proponowanych rozwiązań; nie żądaj, aby uczniowie uzasadniali swoje pomysły; zachęcaj wszystkich uczniów do szukania rozwiązań.
  • Ocena rozwiązań
    Teraz  jest czas, żeby przystąpić do oceny pomysłów i do wyboru najlepszego z nich. Najlepsza jest dyskusja, która pozwoli na rzeczowe argumentowanie i w ostateczności przyjęcie jednego (najlepszego dla wszystkich) rozwiązania.
  • Wybór najlepszego rozwiązania
    Najczęściej podczas oceny rozwiązań wyłaniają się trzy, cztery najlepsze rozwiązania. Wówczas należy tylko zdecydować, które z nich będzie satysfakcjonujące dla obu stron konfliktu. Z praktyki stosowania tej metody wiem, że często najlepsze rozwiązanie wyłania się dość wyraźnie w czasie oceny rozwiązań i wtedy nie ma już problemu z podjęciem decyzji.
  • Wypracowanie sposobów jego realizacji
    Ten krok jest bardzo istotny, ponieważ teraz należy odpowiedzieć na pytania: kto, co i kiedy zrobi? Należy zapytać grupę: Co jest nam potrzebne, żeby zacząć? Kto będzie za to odpowiedzialny i od kiedy? Najlepiej jest dokładnie zapisać wszystkie podjęte decyzje wraz z terminami i wyznaczyć osoby odpowiedzialne za poszczególne zadania. Wówczas unikniemy wszelkich nieporozumień i nieścisłości.
  • Stwierdzenie, jak wybrane rozwiązanie sprawdziło się w realizacji.
    Ostatni krok musi nam dostarczyć odpowiedzi na pytania: Czy problem przestał istnieć? Czy jesteśmy zadowoleni z tego, co uzyskaliśmy? W jakiej mierze nasze postanowienie było skuteczne?

    Powinniśmy pamiętać, żeby cała proponowana tu procedura była zachowana. Nie należy niczego przyspieszać w postępowaniu; wspólne rozwiązanie problemu przez aktywne uczestnictwo w nim dostarcza satysfakcji obu stronom konfliktu, ponieważ całą uwagę skupia nie na problemie jaki zaistniał, ale na jego wspólnym zlikwidowaniu.

    Metoda rozwiązywania konfliktów "bez porażek" powoduje, że stosunki w klasie są oparte na wzajemnym szacunku i wzajemnej trosce. Wspólne rozwiązania zbliżają do siebie ludzi, rodzą serdeczne stosunki. Obie strony stwierdzają, że stosunki w klasie stają się partnerskie i przyjacielskie.


    Wzajemne zrozumienie

    Wprowadzenie do praktyki zasad, które tu przytoczyłam pozwoli - mam nadzieję - na polepszenie wzajemnych relacji nauczyciel - uczeń, ponieważ proces nauczania - uczenia się przebiega w dwóch kierunkach. Jeśli natomiast proces ten ma przebiegać skutecznie, to między nauczycielem a uczniem musi istnieć szczególny stosunek, rodzaj więzi, łączności czy pomostu. Dlatego tak wiele uwagi poświęciłam umiejętności nawiązania kontaktu i wzajemnego zrozumienia. Jeżeli potrafimy lepiej się zrozumieć, wówczas unikniemy wielu konfliktów w klasach, a nasza szkoła stanie się skuteczna i efektywna. Ponadto wszyscy nauczyciele i uczniowie będą przychodzili do niej z większą ochotą i radością.

    Sposób komunikowania się z uczniem ma zasadnicze znaczenie dla kształtowania się wizerunku własnej osoby. Nasze słowa i zachowania wywierają stały, kumulujący wpływ na myślenie o sobie, wiarę w siebie i gotowość młodego człowieka do polegania na sobie. Wszystko to sprawia, że nasi uczniowie ciągle "wzrastają", dojrzewają do podejmowania samodzielnych decyzji, a tym samym stają się naszymi partnerami.



    Maria Baczyńska
    Liceum Ogólnokształcące STO w Człuchowie

Grudzień 2000
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Warszawska Liga Debatancka dla Szkół Podstawowych - trwa przyjmowanie zgłoszeń do kolejnej edycji

Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022

Trwa II. edycja konkursu "Pasjonująca lekcja religii"

Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022

#UOKiKtestuje - tornistry

Redakcja portalu 23 Sierpień 2021

"Moralność pani Dulskiej" Gabrieli Zapolskiej lekturą jubileuszowej, dziesiątej odsłony Narodowego Czytania.

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021

RPO krytycznie o rządowym projekcie odpowiedzialności karnej dyrektorów szkół i placówek dla dzieci

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021


OSTATNIE KOMENTARZE

Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana

~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21

Ku reformie szkół średnich - część I

~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14

Presja rodziców na dzieci - Wykład Margret Rasfeld

03 Listopad 2016, 13:09


Powrót do góry
logo_unii_europejskiej