Imię i nazwisko:
Adres email:


Nadrzędna potrzeba tożsamości

Jesteśmy sterowani przez siły wewnętrzne i zewnętrzne, które będąc w nieustannej dynamice, kształtują nasze zachowanie. Nie musimy jednak się zachowywać jak szmaciana marionetka w rękach dobrego lub kiepskiego artysty animatora, ponieważ natura wbudowała w nas poczucie tożsamości.


Tożsamość, będąca określeniem własnego, wewnętrznego świata, wraz z poczuciem adekwatności do warunków zewnętrznych, do środowiska, w którym dana osoba funkcjonuje, bardzo intensywnie się kształtuje w okresie dorastania. Młoda jednostka, nie dosyć że musi się uczyć swej nowej postaci w sensie fizycznym, musi zaakceptować dojrzewające ciało, które domaga się innego postrzegania niż ciało dziecka, to jeszcze przeżywa przemiany psychiczne, które muszą sprostać nowemu wyglądowi, nowym uczuciom, nowym potrzebom oraz nowym wymaganiom społecznym. Od człowieka dorosłego wymaga się bowiem pełnej autonomii wewnętrznej, stabilizacji psychicznej i społecznej z jednoczesną akceptacją funkcjonujących zasad.

Tu pojawia się problem, ponieważ, z jednej strony, człowiek ma być kimś wyjątkowym, indywidualnym, mającym swój świat wartości, którym kieruje się w życiu, a z drugiej - musi być podporządkowany pewnym normom, rolom społecznym i systemom (w tym także moralnemu). Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy weźmiemy pod uwagę obraz współczesnej cywilizacji, często określanej jako destabilizacja dotychczasowych struktur społecznych, w której kontakty międzyludzkie stały się formalne i przelotne. Nastąpiła era kultury masowej, pogoni za dobrami materialnymi i najwyższą pozycją społeczną bez względu na to, w jaki sposób się do niej dociera.

Trzeba zatem zadać sobie pytanie: W jaki sposób młoda osoba, znalazłszy się w świecie pełnym sprzeczności, z bagażem silnych przemian wewnętrznych, wynikających z dojrzewania, ma się stać w pełni ukształtowaną i podmiotową jednostką o dojrzałej, spójnej tożsamości oraz ze sprecyzowanym systemem wartości? Warto jest właśnie dziś się zastanowić nad konsekwencjami kontekstu rozwojowego młodzieży, jaki oferuje jej współczesne społeczeństwo. Dlaczego mamy do czynienia z tak nasiloną agresją, przemocą i ogólnie wrogim nastawieniem młodych ludzi do swego otoczenia? Nietrudno jest doszukiwać się przyczyn w jakimś nic nie znaczącym stwierdzeniu, że "taka jest dzisiejsza młodzież" i nic nie da się już zrobić (tego nawet nie można nazwać przyczyną). Trzeba się rozejrzeć wokół i dokładnie przeanalizować to, co nas wszystkich otacza i jaki może mieć wpływ na osłabioną kryzysem tożsamości młodą osobę.

Obecnie światem rządzi moda na kulturę amerykańską, bez jej zrozumienia i próby wniknięcia w jej korzenie, oraz nastawienie na osiągnięcie sukcesu za wszelką cenę. Taki kontekst przestrzeni życiowej dorastającej osoby powoduje chaos, ponieważ ciąg płynących z otoczenia, często sprzecznych impulsów nie pozwala na zatrzymanie i chwilę refleksji nad wartościami (a może nawet pseudowartościami) współczesnej cywilizacji, które w tym krytycznym okresie zostaną wbudowane do własnego systemu zasad i stworzą indywidualną hierarchię wartości.


Współczesny świat jest pełen pułapek,

które za pośrednictwem wszelkich mediów i reklam oferują prostą drogę do łatwego życia (niby) w zgodzie z własnymi potrzebami. W rezultacie może to prowadzić do zatracenia własnej tożsamości i przyjęcia obcej, w wyniku silnego wpływu zewnętrznych autorytetów, co godzi w poczucie wolności i odpowiedzialności za swe czyny. Taka sytuacja może być wygodna i zapewne wiele jednostek zupełnie sprawnie funkcjonuje w takim układzie. Życie jednak może się okazać bierne, wyjałowione z indywidualnej radości poszukiwania i odkrywania siebie, pozbawione własnej twórczości, a dodatkowo wciąż nastawione na "brać" i "mieć", czyli na ciągłą konsumpcję.

Młody człowiek korzysta z wzorów, jakie oferuje mu epoka i które są aprobowane przez społeczeństwo lub też w sposób jawny bądź ukryty odrzucane. Nie oznacza to jednak, że musi je przyjąć takimi, jakie są. "Ich użyteczność zależy od sposobu, w jaki równocześnie spełniają one wymagania organizmu w okresie dojrzewania oraz pragnienia ego osiągnięcia syntezy". Społeczeństwo wysuwa więc pewne propozycje, z których można skorzystać lub nie. Mogą jednak pojawić się różne formy nacisku, osoba o mało stabilnej osobowości jest bowiem podatna na wszelkie wpływy z zewnątrz i wtedy podporządkowuje się ładnie brzmiącym namowom. Niektórzy psycholodzy wręcz dosłownie mówią o tym, iż to właśnie cywilizacja, a zwłaszcza szeroko pojęci producenci sami w pewnym sensie wyhodowali sobie taką grupę, która chętnie będzie brała to, co się jej podsunie, ponieważ sama jeszcze nie umie dokonywać racjonalnych wyborów.

Na szczęście jednak człowiek nie może nagle stawać się kimś w sposób zupełnie dowolny. Na skutek ograniczonych możliwości pewnych rzeczy czy stanów nie można osiągnąć, ponieważ każdy jest inny, chociażby ze względu na środowisko rodzinne i uwarunkowania osobowościowe. L. Grossberg  mówi o "mapie znaczących znaczeń", która oznacza, że ludzie poszukują w swoim życiu względnie stałego układu odniesienia. Mapa ta "stanowi układ miejsc i praktyk kulturowych, w które człowiek może zaangażować swoją energię psychiczną i społeczną".


Mapa stabilna

pozwala na ukształtowanie się jednoznacznej tożsamości - jeśli dana jednostka coś dla siebie znajdzie, z powodzeniem do tego dąży. Jeśli jest jednak odwrotnie, wtedy tożsamość staje się rozproszona, jednostka ma poczucie zagubienia, a jej życie jest chaotyczne, wciąż poszukuje punktu podparcia. Człowiek taką mapę organizuje sobie łącznie ze środowiskiem, w którym żyje, ponieważ obie te sfery mają na siebie znaczący wpływ. Pomimo jednak takiej obopólnej zależności, nie można traktować środowiska jako głównej determinanty, nakazującej sposób życia i postępowania. Mapa nie jest narzucona z zewnątrz, nie trzeba jej przyjąć i wedle niej funkcjonować, jest jedynie serią propozycji, które można przyjąć lub odrzucić, jeśli nie spełnia danych oczekiwań i nie zaspokaja określonych potrzeb czy aspiracji. Ważne jest więc, aby społeczeństwo było gotowe do proponowania coraz to lepszych i atrakcyjniejszych form życia, aby potrafiło zainspirować młodego człowieka do twórczego odbioru, przeżywania, a nawet tworzenia.

Młoda osoba może więc przyjmować różne postawy wobec tego, co ją otacza. Jedną z nich może być konformizm, który można zdefiniować jako podporządkowanie się istniejącym normom i zasadom bez wnikania w ich sens i wartość. Myślę, iż postawa ta ma swoje dwie strony: pozytywną i negatywną, w zależności od warunków czy sytuacji, jakie ją wywołują. Według Mertona konformizm jest najbardziej typową reakcją w społeczeństwach ustabilizowanych. W pewnym sensie stał się nawet koniecznością, aby było możliwe zachowanie istniejącej w nich organizacji oraz przyjętych systemów. Młoda osoba musi więc jak gdyby wejść w tryby już funkcjonującej machiny bez możliwości wprowadzenia większych zmian, które mogłyby spowodować jakieś zakłócenia.

Takie stanowisko budzi jednak we mnie wiele wątpliwości, ponieważ najpierw należałoby się zastanowić nad tym, czy ten istniejący już system jest do końca dobry i czy nie warto byłoby poważnie potraktować postulatów pełnej entuzjazmu i energii młodzieży, która nie chce bez "walki" poddać się cudzym zasadom kosztem własnych ideałów z góry uznanych za nierealne, wręcz utopijne. Oczywiście, jest konieczne zachowanie pewnej struktury społecznej, która jest niezbędna do poczucia bezpieczeństwa i przynależności do grupy, ale należałoby się jeszcze kierować dobrem poszczególnych jednostek, które wtłoczone w jakąś obcą sobie rolę nie będą w stanie wytrzymać wywieranej na nich presji i zaczną szukać ujścia swoich frustracji.


Sprzeciw wobec takiej formy

podporządkowania młodzież wyraża w różny sposób, zaznaczając przy tym silne dążenie do autonomii. W tym dążeniu można jednak zaobserwować pewien paradoks, który polega na zmierzaniu w kierunku autonomii poprzez zachowania konformistyczne wobec grupy rówieśniczej, w jakiej dana osoba funkcjonuje. Podobny sposób ubioru, porozumiewania się i zachowania świadczy o silnej identyfikacji z rówieśnikami, która nie jest niczym innym jak konformizmem. Do pewnego stopnia jest to pozytywna strona tego zjawiska, ponieważ pozwala na pewne eksperymentowanie na rolach, w które wciela się młoda jednostka, co pozwala jej na nieustanne poszukiwanie własnej tożsamości. Istnieje jednak niebezpieczeństwo zbyt silnej identyfikacji, zubażającej wartość własnej osobowości, co może spowodować jej zaburzenia w postaci dyfuzji tożsamości bądź przyjęcia tożsamości negatywnej.

Jak zatem ma się zachowywać młodzież wkraczająca w tajniki dorosłego i jednocześnie bardzo skomplikowanego życia? Czy można przyjąć, że przeżywa chwilowy kryzys, po którym, kiedy nadejdzie odpowiedni czas, wejdzie w ustalone tryby i zacznie funkcjonować, jak wszyscy "normalni" ludzie? Zatrzyma się, ucichnie, podporządkuje... Porzuci swój konformizm rówieśniczy, stanowiący niegdyś granice jej odrębności, na rzecz ogólnego podporządkowania społecznego, ponieważ społeczeństwo to rzecz poważna, a młodzieńcze ideały to tylko fantazja? A może by tak spróbować wysilić się na odrobinę zrozumienia i wysłuchania tego, co młodzi ludzie mają do powiedzenia i zaoferowania? Przecież nie chodzi tu o protekcjonalny uśmieszek, że wystarczy przeczekać ten trudny etap, a wtedy wszystko będzie w porządku, ale o prawdziwe szczęście i w pełni świadomego siebie człowieka posiadającego silne poczucie tożsamości we współczesnym świecie.



Magdalena Badziąg
UMK, Toruń

Grudzień 2000
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Warszawska Liga Debatancka dla Szkół Podstawowych - trwa przyjmowanie zgłoszeń do kolejnej edycji

Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022

Trwa II. edycja konkursu "Pasjonująca lekcja religii"

Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022

#UOKiKtestuje - tornistry

Redakcja portalu 23 Sierpień 2021

"Moralność pani Dulskiej" Gabrieli Zapolskiej lekturą jubileuszowej, dziesiątej odsłony Narodowego Czytania.

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021

RPO krytycznie o rządowym projekcie odpowiedzialności karnej dyrektorów szkół i placówek dla dzieci

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021


OSTATNIE KOMENTARZE

Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana

~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21

Ku reformie szkół średnich - część I

~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14

Presja rodziców na dzieci - Wykład Margret Rasfeld

03 Listopad 2016, 13:09


Powrót do góry
logo_unii_europejskiej