O czym marzy prezes STO?
Rozmowa z Wojciechem Starzyńskim przed III Zjazdem STO
- Kiedy przed pięciu laty tworzono Społeczne Towarzystwo Oświatowe, mówiło się, że jest to organizacja pełna wiary, ale bez kościoła. Trzy lata temu, przed II Zjazdem STO, powtarzano pogląd, że zbudowano kościół, ale brakuje wiary. Jak jest dzisiaj?
- Myślę, że ze Społecznym Towarzystwem Oświatowym nie jest ani tak źle, jak mówią krytycy, ani tak wspaniale, jak sugerują nie mniej liczni chwalcy. STO jest nadal organizacją, która posiada pewną wiarę, choć może uzewnętrznianą w mniejszym stopniu niż na początku istnienia, kiedy to przełamywaliśmy monopol państwa komunistycznego w dziedzinie szkolnictwa. Uważam, że STO nie odeszło od zasad i nadal w swym działaniu nawiązuje do deklaracji programowej uchwalonej na I Zjeździe założycielskim. Owa deklaracja jest swego rodzaju wyznaniem wiary Stowarzyszenia. Nie straciliśmy również siły ruchu społecznego na rzecz reformy całej oświaty; w świadomości społecznej STO pozostaje ważnym elementem tworzącego się społeczeństwa obywatelskiego. I w tym sensie jest to organizacja, która, tworząc struktury ponadstowarzyszeniowe, stanowi cząstkę nurtu przemian społecznych i politycznych w skali państwa.
Trochę w mniejszym zakresie niż na początku, STO uczestniczy w międzynarodowym ruchu oświatowym. Należymy do kilku europejskich i amerykańskich towarzystw oświatowych i dobrze tam reprezentujemy nie tylko interesy polskiej oświaty niepublicznej, ale również oświaty całego kraju. Kilka miesięcy temu przedstawiciele OECD (Europejska Organizacja Wspierania Rozwoju) zwrócili się do nas o opinię o stanie oświaty niepublicznej oraz całej oświaty polskiej. Takie sondaże wiążą się ze staraniem naszego kraju o wejście do instytucji europejskich.
- A co konkretnie STO zrobiło dla polskiej oświaty?
- No, chociażby sprawa odpisów podatkowych dla rodziców posyłających swoje dzieci do szkół niepublicznych! Jesienią minionego roku Sejm podjął próbę likwidacji tych ulg. Poprzez media uruchomiliśmy akcje propagandową, która zakończyła się wielkim sukcesem; wywarliśmy taki nacisk na polityków, że w efekcie Sejm zmienił swoje stanowisko i zachował ulgę podatkową. Była to jedyna zmiana w projekcie ustawy podatkowej w stosunku do wersji pierwotnej; starania innych grup i organizacji dążących do korzystnych dla siebie zmian w prawie podatkowym zakończyły się niepowodzeniem.
Inne konkrety, o które Pan pyta, dotyczą naszych szkół i ogniw Stowarzyszenia. Jeśli porównalibyśmy stan szkół sprzed trzech lat z dniem dzisiejszym, to śmiało można mówić o wzroście ich poziomu merytorycznego, stabilności kadry nauczycielskiej i dyrektorskiej oraz wzroście bazy materialnej. Przynajmniej połowy naszych szkół nie musimy się wstydzić, a słabsze placówki wykazują stałą tendencję do poprawy jakości nauczania oraz stabilizowania podstaw kadrowo-materialnych. Pojawiły się nowe formy integrujące środowisko STO: ogólnopolskie spartakiady sportowe, plenery artystyczne, olimpiady i konkursy przedmiotowe.
- Może trochę więcej o słabościach…
- Poziom pracy niektórych naszych szkół… W dalszym ciągu zdarzają się destrukcyjne spory kompetencyjne między różnymi strukturami STO a szkołami, radami nauczycieli i dyrektorami, z których nic nie wynika. Uważam, że w niewystarczającym zakresie występuje poczucie, że szkoła jest wspólnotą rodziców, nauczycieli i uczniów. Nierzadko nauczyciele i rodzice nie potrafią się porozumieć, podejmują walkę, nie umieją dostrzec interesu w sprawnym funkcjonowaniu szkoły. Prowadzi to do rozbicia wspólnoty szkolnej… A w skali ogólnokrajowej: nie udało się nam poszerzyć i ugruntować pozycji oświaty niepublicznej w ustawodawstwie oświatowym. Co więcej: rządowa nowelizacja ustawy o systemie oświaty, nad którą pracuje Sejm, idzie dokładnie w odwrotnym kierunku niż nasze oczekiwania. Wynika to z układu politycznego w parlamencie. Po wyborach w 1993 r. stało się jasne, że będzie bardzo trudno utrzymać wolność w całej oświacie oraz uprawnienia szkolnictwa niepublicznego, ponieważ siły polityczne decydujące w Sejmie i Senacie prezentują tendencje raczej centralistyczne i unifikacyjne niż pluralistyczne i wolnościowe. Jeśli zatem uda się utrzymać przynajmniej "stan posiadania", to będzie to raczej sukces niż porażka.
- Mówiąc o zabiegach o utrzymanie ulg podatkowych wykazał Pan, że STO jest ważną grupą nacisku. Czy Stowarzyszenie zamierza wykorzystać ten sukces i planuje odgrywać obecnie jakąś rolę polityczną?
- STO w pewnym sensie zawsze odgrywało i odgrywa jakąś rolę polityczną, ale świadomie się w tej mierze ograniczamy. Od samego początku uważamy, że STO musi być organizacją apolityczną. Podczas pięcioletniej działalności udawało nam się utrzymywać bardzo dobre kontakty z różnymi ugrupowaniami politycznymi, zarówno sprawującymi rządy jak i będącymi w opozycji oraz z opozycją pozaparlamentarną. Tradycyjnie dobrą współpracę utrzymujemy z partiami postsolidarnościowymi, ale nie stronimy od kontaktów z partiami obecnie rządzącymi…
Rozwijając tę myśl powiem, że zabiegając o dobro oświaty społecznej, od początku byliśmy swoistymi klientami ugrupowań politycznych. Obecnie licząc się z potencjałem Stowarzyszenia różnego rodzaju siły polityczne poszukują naszego wsparcia nie tylko na niwie oświatowej, ale mając zapewne na uwadze zbliżającą się kampanię wyborczą również w sprawach dotyczących innych problemów państwa i obywateli. Jestem jednak przekonany, że STO nie powinno wchodzić w jakiekolwiek układy polityczne, a tym bardziej wiązać się z jednym ugrupowaniem politycznym.
- Czego spodziewa się Pan po III Zjeździe delegatów STO?
- Spodziewam się, że Zjazd odbędzie się w atmosferze poszukiwania prób rozwiązywania problemów STO i oświaty niepublicznej. Oczekuję, że Zjazd potwierdzi słuszność wyboru dokonanego przed trzema laty, który polegał na porządkowaniu i umacnianiu programowo-organizacyjnym szkół i ogniw STO. Chciałbym, aby delegaci ocenili pracę, którą wykonało całe Stowarzyszenie oraz utwierdzili dotychczasową linię odpowiednią uchwałą zjazdową. Spodziewam się również, że Zjazd w większym stopniu odwoła się do swoich korzeni, tzn. że delegaci uświadomią sobie, że jesteśmy ruchem nie tylko oświaty niepublicznej i nie tylko ruchem na rzecz reformy całej polskiej oświaty, ale również znaczącym ruchem obywatelskim, który ma prawo i powinien wypowiadać się o różnych przejawach życia demokratycznego państwa i społeczeństwa. Krótko mówiąc, mam nadzieję, że nastąpi odrodzenie tej obywatelskiej postawy STO, która była tak bardzo widoczna w początkach naszej działalności przed pięciu-sześciu laty.
- O czym jeszcze marzy prezes STO?
- O STO jako coraz mocniejszej organizacji prowadzącej ponad 130 bardzo dobrych szkół i placówek oświatowych, o STO jako organizacji wiodącej we wspólnej reprezentacji całej światy niepublicznej (ważnym krokiem w tym kierunku było powołanie Konfederacji Towarzystw Oświatowych), o STO jako jednym z głównym twórców nowego systemu oświatowego. Mam tu na myśli stworzenie całkowicie nowej struktury oświaty, wymagającej nowej ustawy oświatowej. Sądzę, że nasze propozycje będą na tyle interesujące i ważne dla rodziców, społeczności lokalnych i demokratycznego państwa, że znajdziemy siły polityczne, które zechcą przedłożyć projekt STO w Sejmie.
Marzę również o bardziej aktywnym wyjściu STO na arenę międzynarodową. Warto bowiem w Europie i Ameryce pokazywać osiągnięcia polskiej oświaty oraz zacieśniać współpracę umożliwiającą znacznie szersze niż dotychczas wykorzystywanie wzajemnych doświadczeń. Chciałbym również, aby STO rozwinęło działalność na rzecz oświaty polskiej w krajach powstałych po rozpadzie ZSRR. Pewne doświadczenie zdobyliśmy pomagając Domowi Polskiemu w Baranowiczach na Białorusi. Marzę, aby nasze wsparcie obejmowało więcej tego typu instytucji i szkół polonijnych.
10 kwietnia 1995 r.
Rozmawiał
Jarosław Robak
Warszawska Liga Debatancka dla Szkół Podstawowych - trwa przyjmowanie zgłoszeń do kolejnej edycji
Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022
Trwa II. edycja konkursu "Pasjonująca lekcja religii"
Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022
Redakcja portalu 23 Sierpień 2021
Redakcja portalu 12 Sierpień 2021
RPO krytycznie o rządowym projekcie odpowiedzialności karnej dyrektorów szkół i placówek dla dzieci
Redakcja portalu 12 Sierpień 2021
Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana
~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21
Ku reformie szkół średnich - część I
~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18
"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"
~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15
"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"
~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14