Szukanie miejsca w świecie puzzli
Dziecko wraz z wiekiem ma podawane gotowe recepty na kłopoty; wszystko wydaje się jasne i oczywiste, gdy dorośli stoją bezpiecznie na straży. Sytuacja komplikuje się, kiedy młody człowiek nabiera umiejętności oceniania otaczającego świata. Wówczas wszystko wokół staje się pełne sprzeczności, do których trzeba się ustosunkować. A dotyczą one nie tylko relacji ja - środowisko zewnętrzne, ale także ja - moja fizjologia, emocjonalność i intelekt.
Nikt nie patrzy tak przenikliwie, analizując czyny i postawy innych, nikt nie jest tak krytyczny, jak młody człowiek. I wtedy okazuje się, że rodzice to nie dawni półbogowie, ale ludzie pełni przywar i błędów. Już choćby ta strata symbolu doskonałości rodzi rozczarowanie i nieufność. Często także bezradność. Stąd poszukiwanie nowych wzorców i norm, które wskażą sens życia.
Pokonywanie wszystkich tych trudności nazywane jest kryzysem okresu adolescencji. Jak stwierdził H. Wallon, ten antagonizm jest ogromną siłą napędową całego rozwoju, bo nic nie może przetrwać, co by nie przezwyciężało sprzeczności, doprowadzając do nowego stanu, nowej formy istnienia (za: A. Oleszkowicz 1988). Również inni (J. Piaget i E. Erikson) traktują kryzys dojrzewania jako punkt zwrotny i moment rozstrzygający o dalszym rozwoju.
Współczesna psychologia nie neguje, ale i nie przecenia wpływu dojrzewania płciowego na charakterystyczny dla tego okresu brak równowagi emocjonalnej: idealizm jest jednym z charakterystycznych zjawisk okresu dojrzewania. S. Szuman stwierdził, że młodzieńczy realizm ma funkcję nie tylko rozwojową, ale i ochronną: amortyzuje rozczarowania spowodowane dostrzeganiem niezgodności narzucanych norm z rzeczywistym zachowaniem ludzi. Początkowo młody oczekuje od życia spełnienia pragnień (idealizm antycypacyjny) i wierzy w realne osiągnięcie takich wartości, jak dobro, wolność. Gdy te pragnienia nie zostają zaspokojone, rodzi się rozczarowanie i często chęć ucieczki bądź odizolowania od problemów (idealizm kompensacyjny).
Sprawdzanie własnych możliwości, chęć bycia bohaterem, zrobienie czegoś niezwykłego, ukazanie się jako osobowość nieprzeciętna - te zwykłe formy aktywności dorastającego człowieka, odbierane są często przez otoczenie jako "szpanerstwo". A przecież wynika to z poszukiwania aprobaty otoczenia, sprawdzenia się w (jakiejś) roli społecznej.
To dopasowywanie się lub, jak to określa J. Piaget, "wrastanie" w społeczeństwo, przypomina układanie puzzłi. Młody szuka swojego miejsca chaotycznie, na zasadzie prób i błędów. Czasem na siłę zostaje wepchnięty w obce jego osobowości otoczenie lub warunki, ale prędzej czy później pomyłka wychodzi na jaw. W tym przypadku cechy adolescencji polegające na łatwym przechodzeniu między skrajnymi nastrojami i tzw. ruchliwości uczuć, oceniane często przez otoczenie negatywnie, są naturalnymi reakcjami w okresie dynamicznych zmian całego organizmu.
Wszelkie próby moralnego "uwiązywania" dorastający odbiera jako ingerencję w jego prywatność i ograniczanie wolności. W porównaniu z poprzednim okresem życia własna uczuciowość jest bardziej kontrolowana, wręcz maskowana; pojawia się strach przed samotnością, a z drugiej strony lęk przed ludźmi - ich ingerencją lub/i uzależnieniem uczuciowym. Nic dziwnego, że młodzi często mówią, że czują się "pod obstrzałem".
Postawa rodziców ma ogromną rolę do spełnienia w życiu dziecka wchodzącego w okres dojrzewania. L. Kanner stwierdził, że tylko akceptacja rodziców, pełna zrozumienia i cierpliwości, zdaje wówczas egzamin. Inne postawy - odrzucenie, nadmierna opiekuńczość czy perfekcjonizm prowadzą zawsze do głębokich konfliktów i załamań psychicznych u obu stron.
Częste zarzuty demonizowania zjawiska dojrzewania świadczą tylko o tym, jak szybko dorośli zapominają o własnych, nieraz przykrych doświadczeniach młodości i pewnie są jednym z powodów konfliktów pokoleniowych. Nigdy już potem ludzie nie widzą tak jaskrawo, nie są tak ciekawi świata i tak twórczy, jak w okresie młodości, pełnej rozmachu i odwagi przekraczania granic. Potem dotyka nas dorosłość - małostkowość, uzależnianie się, ekskluzywność uczuć.
To nie jest wyrok skazujący dorosłość na zgorzknienie, ale raczej ostrzeżenie przed zatraceniem tych cech okresu burzy, które są receptą na młodość do końca życia. Nieprawdą jest bowiem, że "potem" nic się nie dzieje. Najwspanialsze dzieła sztuki stworzone zostały przez ludzi u schyłku życia, ale pomysły i źródła natchnienia płyną z okresu, kiedy świat widzi się "zbyt" jaskrawo.
Nikt nie starzeje się, bo przeżył ileś tam lat: ludzie starzeją się przez porzucenie ideałów. Jesteś tak stary, jak twoje zwątpienie, twój lęk i twoja rozpacz. Tak młody, jak twoja nadzieja i twoja wiara (Mellibruda 1977).
Ideę wiecznej młodości potwierdzają artyści, ludzie nauki, którzy wciąż są zdolni do zadziwień światem. Myślę, że w układance społeczeństwa warto docenić tych, którzy dopiero szukają w niej miejsca.
Iwona Chmura
UAM, Poznań
Warszawska Liga Debatancka dla Szkół Podstawowych - trwa przyjmowanie zgłoszeń do kolejnej edycji
Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022
Trwa II. edycja konkursu "Pasjonująca lekcja religii"
Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022
Redakcja portalu 23 Sierpień 2021
Redakcja portalu 12 Sierpień 2021
RPO krytycznie o rządowym projekcie odpowiedzialności karnej dyrektorów szkół i placówek dla dzieci
Redakcja portalu 12 Sierpień 2021
Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana
~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21
Ku reformie szkół średnich - część I
~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18
"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"
~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15
"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"
~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14